O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Rzeczniczka MSZ: odmowna decyzja ws. wpuszczenia rosyjskiego żaglowca na polskie wody terytorialne

Decyzją premiera Mateusza Morawieckiego Polska odmówiła rosyjskiemu żaglowcowi "Siedow" wstępu na wody terytorialne naszego kraju - poinformowała w piątek PAP rzeczniczka MSZ Ewa Suwara.

Fot. PAP/Paweł Kula
Fot. PAP/Paweł Kula

"Decyzją premiera jest to decyzja odmowna" - powiedziała PAP Suwara, odnosząc się do sprawy rosyjskiego żaglowca. Aktualnie - jak dodała - następuje implementacja decyzji przez kapitanat i Straż Graniczną w Gdyni.

"Uznajemy, że dopuszczenie żaglowca na wody terytorialne Polski byłoby sprzeczne z polityką poszanowania integralności terytorialnej Ukrainy i nieuznawania aneksji Krymu" - wyjaśniła rzeczniczka prasowa resortu dyplomacji.

Suwara wskazywała, że żaglowcem podróżują studenci z akademii w Kerczu na terytorium okupowanego przez Rosję Krymu. "My niezmiennie wyrażamy poparcie dla integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy. Oczekujemy od Rosji przywrócenia swobody żeglugi w cieśninie Kerczeńskiej, zwrócenia statków, które zostały przejęte i uwolnienia ukraińskich marynarzy w czasie incydentu w listopadzie 2018 r." - oświadczyła.

Według informacji podanych w czwartek przez agencję TASS żaglowiec szkolny "Siedow" nie został wpuszczony przez władze Estonii na wody terytorialne tego kraju i obrał kurs na port w Gdyni.

MSZ Estonii wyjaśniło, że - według posiadanych przez nie danych - na pokładzie żaglowca znajdują się kursanci z akademii w Kerczu z okupowanego Krymu. "Estonia nie uznaje nielegalnej aneksji Krymu i według nas wydanie pozwolenia statkowi szkolnemu przeczyłoby polityce nieuznawania aneksji Krymu" - napisał resort w komentarzu przytoczonym przez portal estońskiego nadawcy informacyjnego ERR.

Jak zauważył portal, wpłynięcie "Siedowa" na estońskie wody terytorialne było planowane na 13-14 kwietnia, na kilka dni przed wizytą w Moskwie prezydent Estonii Kersti Kaljulaid. Informacje o niewydaniu pozwolenia pojawiły się w środę. Ambasada Rosji w Tallinie określiła tę decyzję estońskich władz mianem "nieprzyjacielskiego aktu". (PAP)

autor: Marceli Sommer, Aleksandra Rebelińska

msom/ reb/ mrr/

Tematy

Zobacz także

  • Adam Glapiński Fot. PAP/Radek Pietruszka
    Adam Glapiński Fot. PAP/Radek Pietruszka

    Glapiński nie stanie przed Trybunałem? „Wysiłki utknęły w martwym punkcie”

  • Sebastien Lecornu Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
    Sebastien Lecornu Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

    Francja. Parlament odrzucił drugi wniosek o wotum nieufności dla rządu. Budżet przyjęty

  • Kułeba: Dzisiaj nasi przyjaciele z Polski przekazali nam część pomocy, która będzie napływać do Ukrainy w ciągu najbliższych tygodni. Fot. X/Oleksii Kuleba
    Kułeba: Dzisiaj nasi przyjaciele z Polski przekazali nam część pomocy, która będzie napływać do Ukrainy w ciągu najbliższych tygodni. Fot. X/Oleksii Kuleba

    Generatory prądu z polskich rezerw strategicznych dotarły do zamarzającego Kijowa

  • Radosław Sikorski Fot. PAP/Paweł Supernak
    Radosław Sikorski Fot. PAP/Paweł Supernak

    Sikorski: szkoda, że prezydent nie docenia, że rząd umożliwił mu uniknięcie wpadki

Serwisy ogólnodostępne PAP