Puchar Niemiec - wygrana broniącego trofeum Bayernu, gol Lewandowskiego

2019-08-13, 07:02 aktualizacja: 2019-08-13, 14:52
Robert Lewandowski Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER
Robert Lewandowski Fot. PAP/EPA/FILIP SINGER
Broniący trofeum piłkarze Bayernu Monachium pokonali na wyjeździe czwartoligowy zespół Energie Cottbus 3:1 (1:0) w 1. rundzie Pucharu Niemiec. Jedną bramkę dla ekipy gości zdobył Robert Lewandowski, który rozegrał całe spotkanie.

Trener Bayernu Niko Kovac posłał do gry od pierwszej minuty podstawowych zawodników. To spotkanie było ostatnim sprawdzianem przed rozpoczynającą się w piątek rywalizacją w nowym sezonie Bundesligi.

Od początku akcja toczyła się głównie na połowie gospodarzy, ale przez pół godziny próby mistrza kraju nie przynosiły efektu. Sytuacja zmieniła się w 32. minucie. Bramkarz Energie obronił strzał głową Kingsleya Comana, ale piłka spadała w pole karne, gdzie czekał Lewandowski, który nie zmarnował szansy. Przez kolejne pół godziny zarówno kapitan reprezentacji Polski, jak i Coman mieli kilka szans, ale ich nie wykorzystali. Przełamać passę nieskuteczności udało się wreszcie drugiemu z zawodników, który wpisał się na listę strzelców w 65. minucie.

Ostatniego gola dla ekipy z Monachium - 20 minut później - zdobył Leon Goretzka. Piłka po drodze musnęła but Lewandowskiego i niektóre media przypisały to trafienie polskiemu napastnikowi. Jednak zarówno na stronie niemieckiej federacji, jak i w światowych agencjach prasowych gola zapisano na konto niemieckiego pomocnika.

Autorem honorowej bramki dla gospodarzy w trzeciej minucie doliczonego czasu gry był Berkan Taz, który wykorzystał rzut karny po faulu Goretzki.

Zmagania w lidze niemieckiej Bayern rozpocznie piątkowym meczem u siebie z Herthą Berlin.

W niedzielę awans do drugiej rundy rywalizacji w Pucharze Niemiec wywalczyło drugoligowe FC St. Pauli. Drużyna Waldemara Soboty wygrała po rzutach karnych 4-3 z występującym o dwie klasy rozgrywkowe niżej VfB Luebeck. Po dogrywce było 3:3. Siedemnastokrotny reprezentant Polski zdobył gola w regulaminowym czasie gry, a potem trafił do bramki także w serii "jedenastek". Od 78. minuty w tej drużynie grał zaś Jakub Bednarczyk. (PAP)

an/ sab/

TEMATY: