Albania: 22 zginęły w trzęsieniu ziemi, w środę żałoba narodowa

2019-11-27 07:21 aktualizacja: 2019-11-27, 17:11
Fot. PAP/EPA/VALDRIN XHEMAJ
Fot. PAP/EPA/VALDRIN XHEMAJ
Środa będzie dniem żałoby narodowej w Albanii w związku z silnym trzęsieniem ziemi, które nawiedziło we wtorek tej kraj - poinformował albański premier Edi Rama. Rząd podał, że zginęły 22 osoby, ale bilans ten może się zwiększyć, bowiem akcja ratownicza nie została jeszcze zakończna.

Trzęsienie ziemi w Albanii PAP/Adam Ziemienowicz

Do walki z konsekwencjami trzęsienia zmobilizowano policję, wojsko oraz ochotnicze oddziały cywilne. Akcja poszukiwawcza kontynuowana jest mimo ciemności, ratownicy przeczesują gruzy z użyciem latarek i reflektorów. "Będziemy działać całą noc. Trzeba jednak zachowywać ostrożność, bowiem ciemności utrudniają takie akcje" - powiedziała rzeczniczka albańskiego ministerstwa obrony Albana Qahajaj.

Według najnowszego raportu ministerstwa obrony w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 6,4, zginęły 22 osoby, głównie w nadmorskiej miejscowości turystycznej Durres nad Adriatykiem, a także w Thumane, na północ od stolicy Tirany. 45 osób żywych zostało wydobytych spod gruzów.

Większość ofiar pochodzi z zawalonych budynków. Resort obrony podał, że około 600 rannych osób zostało poddanych leczeniu w różnych szpitalach.

Kilka słabszych wstrząsów wtórnych wystąpiło godzinę po głównym trzęsieniu ziemi, które było odczuwalne na Bałkanach i w regionie Puglia w południowych Włoszech.

Według amerykańskiej służby geologicznej USGS ziemia zatrzęsła się tuż przed godz. 4 w nocy z poniedziałku na wtorek; epicentrum trzęsienia znajdowało się ok. 30 km na zachód od Tirany, a hipocentrum na głębokości 10 km.

We wrześniu br. seria stosunkowo słabych wstrząsów o magnitudzie do 5,6 uszkodziła w Albanii około 500 domów. Ponad 100 osób zostało rannych. Wówczas albańskie ministerstwo obrony określiło to trzęsienie jako najsilniejszy od 30 lat. Wstrząsy odczuwalne były także w sąsiednich krajach: Macedonii Północnej i Czarnogórze.

Albania znajduje się w strefie podatnej na trzęsienia ziemi, którą co kilka dni nawiedzają wstrząsy, choć większość z nich nie jest odczuwalna. (PAP)

zm/