Trzaskowski: chciałbym rozmawiać z Hołownią i jego sztabem wyborczym

2020-06-29 00:42 aktualizacja: 2020-06-29, 01:52
Wybory prezydenckie 2020. Prezydent Warszawy, kandydat KO w wyborach prezydenckich Rafał Trzaskowski. Fot. PAP/Piotr Nowak
Wybory prezydenckie 2020. Prezydent Warszawy, kandydat KO w wyborach prezydenckich Rafał Trzaskowski. Fot. PAP/Piotr Nowak
Kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski zapowiedział, że chce rozmawiać z Szymonem Hołownią i jego sztabem. Przyznał, że jeśli chodzi o Krzysztofa Bosaka jest wiele tematów, gdzie "możemy dojść do porozumienia". Kandydat KO oczekuje debaty telewizyjnej z Andrzej Dudą.

W nocy z niedzieli na poniedziałek Rafał Trzaskowski odwiedził Zegrze Południowe. W drodze z Wołomina do Płocka zwiedził nowoczesną bazę Legionowskiego WOPR w Zegrzu Południowym, zaopatrzoną m.in. w wodne karetki pogotowia i lądowisko dla helikopterów.

W bazie WOPR zorganizował briefing, podczas którego wyraził przekonanie, że powinna odbyć się debata z udziałem jego i ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy. "Zaprosiłem pana prezydenta; jestem gotów do tej debaty każdego dnia" - oświadczył Trzaskowski.

Zaznaczył, że debata nie powinna być "ustawką", w której pytania kandydatom zadawać będzie tylko jedna telewizja. Zdaniem Trzaskowskiego powinna być także możliwość wzajemnego zadawania pytań przez kandydatów.

"Jestem otwarty na każdą formułę, która będzie miała formę prawdziwej debaty, w której pytania będą mogli zadawać dziennikarze od lewa do prawa, w której będą możliwe riposty, wzajemne pytania" - deklarował.

Trzaskowski przekonywał, że jest wiele kwestii, które trzeba w takiej debacie podjąć; wymienił: miejsca pracy, edukację czy służbę zdrowia. "Nie możemy sobie pozwolić na kolejną debatę zastępczą, gdzie pyta się o to, co już miało miejsce, albo zostało rozstrzygnięte" - zaznaczył.

"Jeżeli oczywiście sztaby porozumieją się z mediami i będzie możliwość zorganizowania areny prezydenckiej, tak jak ja to proponowałem, to oczywiście bardzo chętnie" - mówił.

Odnosząc się do możliwych rozmów z innymi kandydatami na prezydenta, Trzaskowski powiedział, że chciałby, aby były one prowadzone "przede wszystkim poprzez odniesienie się do konkretnych propozycji programowych".

"Bardzo wiele jest takich propozycji programowych zwłaszcza u Szymona Hołowni, gdzie się w 100 proc. zgadzamy. Warto o tym porozmawiać. Ja też będę rozmawiał z samym Szymonem Hołownią i ze sztabem o tym, co dla nich jest najważniejsze" - powiedział. Zauważył, że Hołowni "mnóstwo ludzi udało się zaprosić do współpracy". "Warto połączyć siły, warto wykorzystać tę olbrzymią energię" - ocenił.

Trzaskowski zadeklarował, że jeżeli zostanie prezydentem, to chciałby, aby Kancelaria Prezydenta "była otwarta". "Żebym mógł zaprosić wielu ludzi, którzy pracowali dla innych kontrkandydatów, po to, żebyśmy mieli jak najwięcej spojrzeń, perspektyw i propozycji do rozwiązywania problemów" - podkreślił.

Pytany, czym chciałby zjednać sobie wyborców kandydata Konfederacji na prezydenta Krzysztofa Bosaka, Trzaskowski przypomniał, że już wielokrotnie mówił, że "my się w bardzo wielu kwestiach różnimy, w bardzo wielu kwestiach spieramy". "Natomiast jeżeli chodzi o kwestie dotyczące opresyjności państwa dzisiejszego, jeżeli chodzi o kwestie podatków, jeżeli chodzi o kwestie pomocy przedsiębiorcom, to jest wiele takich tematów, gdzie też możemy dojść do porozumienia" - zauważył.

"Oczywiście to nie jest tak, że przywódca partii może przekazać swoje poparcie, dlatego, że ludzie sami decydują, natomiast chcemy skupić się na tych wszystkich problemach, które są ważne dla 100 procent Polaków, a nie tylko tych 30 procent, które zagłosowały na mnie" - dodał Trzaskowski. "Zwłaszcza chcemy się skupić na problemach i analizie tych wszystkich, którzy opowiedzieli się za zmianą, a to 58 proc. Polaków" - podkreślał.

Trzaskowski zapowiedział, że będzie chciał spotkać się z innymi kandydatami na prezydenta. "Jestem gotów na rozmowy, przede wszystkim żeby rozmawiać o kwestiach programowych. Wiem, że zarówno Szymon Hołownia, jak i Władek Kosiniak-Kamysz, Robert Biedroń są gotowi do rozmowy o programie, dlatego że jest kilka takich kwestii, na których im zależy i mi zależy" - przekonywał. "Jestem ciekaw, co jest dla moich kontrkandydatów najważniejsze" - podkreślił.

Przyznał, że odwiedził w nocy Zegrze, bo akurat tak się składa, że w poniedziałek przypada święto ratowników wodnych. "Chcemy rozmawiać o bezpieczeństwie w bardzo wielu wymiarach, dlatego że bezpieczeństwo to nie tylko kwestia polityki zagranicznej, to również ochotnicy i straż, i również WOPR" - wyjaśniał. (PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz, Monika Zdziera, Mieczysław Rudy

pś/ mzd/ rud/ krap/