WHO odwołała stan nadzwyczajny w związku z epidemią zika

2016-11-19 09:00 aktualizacja: 2018-10-05, 17:49
epa05606826 A view of an Aedes aegypti mosquito resting on a mosquito net at a house in Yangon, Myanmar, 28 October 2016. Myanmar state-owned television and newspaper announced that an unidentify 32-year-old pregnant foreign woman was diagnosed with the Zika virus, in Yangon, the first case of the mosquito-borne virus in the country. Authorities confirmed the case on 27 October after running a laboratory test, media reported.  EPA/NYEIN CHAN NAING 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2016 / NYEIN CHAN NAING
epa05606826 A view of an Aedes aegypti mosquito resting on a mosquito net at a house in Yangon, Myanmar, 28 October 2016. Myanmar state-owned television and newspaper announced that an unidentify 32-year-old pregnant foreign woman was diagnosed with the Zika virus, in Yangon, the first case of the mosquito-borne virus in the country. Authorities confirmed the case on 27 October after running a laboratory test, media reported. EPA/NYEIN CHAN NAING Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2016 / NYEIN CHAN NAING
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała w piątek o odwołaniu globalnego stanu nadzwyczajnego, jaki wprowadziła w lutym bieżącego roku w związku z epidemią choroby powodowanej przez wirus zika.

Występując w siedzibie WHO w Genewie przewodniczący jej doraźnego komitetu do spraw tej epidemii David Heymann zaznaczył, że rozprzestrzenienie się wirusa na ponad 30 państw stanowi wciąż poważny problem, którego rozwiązanie wymaga dalszych międzynarodowych wysiłków.

Jak oświadczył szef departamentu programów doraźnych WHO Peter Salama, wiele kwestii związanych z wirusem jest nadal niewyjaśnionych, co uzasadnia konieczność kontynuowania stosownych badań. Chodzi tu między innymi o ustalenie konkretnych czynników wywołujących mikrocefalię u dzieci, których matki zostały zainfekowane wirusem zika w czasie ciąży.

Wirus przenoszony jest głównie przez komary, ale według WHO mężczyźni jeszcze długo po ustąpieniu objawów chorobowych mogą szerzyć zakażenie drogą płciową poprzez płyn nasienny. Choroba ma w większości przypadków przebieg łagodny, przypominając infekcję grypową. (PAP)

dmi/

TEMATY: