Budka: w klubie KO dyscyplina w sprawie głosowania za projektem ustawy o ochronie zwierząt

2020-09-16 17:04 aktualizacja: 2020-09-16, 22:17
Przewodniczący PO Borys Budka. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Przewodniczący PO Borys Budka. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
W klubie Koalicji Obywatelskiej podczas głosowania nad zmianami w ustawie o ochronie zwierząt będzie obowiązywać dyscyplina - poinformował w środę PAP lider PO Borys Budka. Klub KO ma głosować za uchwaleniem ustawy, choć zamierza też zgłosić do niej 11 poprawek.

Pierwsze czytanie projektów PiS i Koalicji Obywatelskiej zmian w ustawie o ochronie zwierząt ma odbyć się w Sejmie w środę późnym popołudniem.

Projekt PiS zakłada m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych, kontrolę społeczną ochrony zwierząt, bezpieczne schroniska, koniec z łańcuchami dla psów oraz utworzenie rady ds. zwierząt przy MSWiA. Projekt KO przewiduje z kolei, oprócz zakazu wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych, także rozwiązania na rzecz godnej egzystencji zwierząt wycofanych ze służby (np. psów policyjnych lub ratowniczych).

W środę kwestią poprawek do projektu PiS zajął się klub Koalicji Obywatelskiej. "Raz jeszcze chcę zapewnić, że posłowie KO będą głosować za ustawą o zakazie hodowli zwierząt futerkowych" - powiedział PAP Budka po zakończeniu obrad klubu. Dodał, że podczas głosowania w Sejmie nad ustawą dotyczącą ochrony zwierząt w klubie KO ma obowiązywać dyscyplina.

Budka poinformował zarazem, że posłowie Koalicji zgłoszą szereg poprawek do projektu. "Poprawki te będą miały na celu między innymi zapewnienie odszkodowań dla rolników i pracowników w przypadku konieczności zamknięcia ich firm" - wyjaśnił szef Platformy.

Według posłanki KO Doroty Niedzieli poprawek ma być w sumie 11 i mają dotyczyć również wprowadzenia całkowitego zakazu trzymania zwierząt domowych (głównie dotyczy to psów) na uwięzi. Jak tłumaczyła Niedziela w rozmowie z PAP, w projekcie PiS jest mowa o zakazie utrzymywania zwierząt na uwięzi "w sposób stały", co - jak mówiła - oznacza dopuszczenie uwięzi "czasowej". "Jest to nie do sprawdzenia, czy pies jest na łańcuchu dwie godziny czy więcej, dlatego my proponujemy całkowity zakaz" - zaznaczyła posłanka KO.

Posłowie KO chcą ponadto, by w ostatecznej wersji ustawy znalazło się rozwiązanie zaproponowane w ich projekcie, które ma na celu zapewnienie odpowiedniej opieki zwierzętom (np. psom lub koniom) na służbie (w policji, w ratownictwie). Chodzi o wprowadzenie świadczenia dla opiekuna zwierzęcia, które będzie służyć pokryciu wydatków niezbędnych dla zwierzęcia po zakończeniu służby. Świadczenie miałoby być płatne z budżetu państwa za pośrednictwem organów, które dokonały wycofania zwierzęcia ze służby.

Kolejna z poprawek miałaby wprowadzić obowiązkowe czipowanie zwierząt domowych oraz stworzyć specjalny rejestr czworonogów. Przepisy te miałyby pomóc w walce z bezdomnością zwierząt.

Poseł KO Dariusz Joński zaproponował z kolei poprawkę, która zakazałaby wykorzystywania koni w transporcie na drodze do Morskiego Oka.

Budka zaznaczył w rozmowie z PAP, że nawet jeśli Prawo i Sprawiedliwość nie zgodzi się na poprawki KO, wówczas jego klub i tak poprze zmiany w ustawie o ochronie zwierząt, a swe poprawki zgłosi ponownie w Senacie. (PAP)

autor: Marta Rawicz