Bary i kawiarnie w Holandii będą zamykane wcześniej ze względu na Covid-19

2020-09-18 22:10 aktualizacja: 2020-09-19, 08:48
Nocne życie w Rotterdamie. Fot. PAP/EPA/ROBINUTRECHT
Nocne życie w Rotterdamie. Fot. PAP/EPA/ROBINUTRECHT
Bary i kawiarnie w najgęściej zaludnionych regionach Holandii od niedzieli będą zamykane wcześniej w związku z rosnącą liczbą przypadków zakażenia koronawirusem, w szczególności wśród studentów i osób powyżej 20. roku życia - ogłosił w piątek rząd.

Premier Mark Rutte powiedział na konferencji prasowej, że lokale mają być zamykane najpóźniej o godz. 1, a każde zgromadzenie powyżej 50 osób będzie musiało się odbywać za pozwoleniem lokalnych władz.

"Koronawirus powraca" - stwierdził premier Rutte i ostrzegł, że konieczne mogą być dalsze środki, jeśli wskaźniki infekcji nie zaczną wkrótce ponownie spadać.

Ograniczenia obowiązują w sześciu regionach, głównie w zachodniej części kraju, a władze tych regionów prawdopodobnie wprowadzą również inne środki. Restrykcje dotyczą m.in. Amsterdamu, Rotterdamu, Hagi i Utrechtu.

Rutte ostrzegł, że jeśli kraj nie zdoła opanować wirusa, liczba nowych infekcji może wzrosnąć w ciągu trzech tygodni do ponad 10 tys. dziennie. Wezwał do przestrzegania zasad dystansu społecznego i środków higieny oraz do pracy z domu tak często, jak to możliwe.

"Czy to druga fala? Tak, jeśli spojrzymy na liczbę infekcji, to jest druga fala" - powiedział minister zdrowia Hugo de Jonge. "Jeśli spojrzymy na sytuację w szpitalach, to jeszcze nie ma. Razem musimy dopilnować, żeby do tego nie doszło" - dodał.

Przyjęcia do szpitali i na oddziały intensywnej terapii pozostają znacznie poniżej poziomów osiągniętych podczas pierwszego szczytu epidemii w marcu i kwietniu, ale w ostatnich tygodniach ich liczba wzrasta.

Jacco Vonhof, szef grupy lobbingowej małych i średnich przedsiębiorstw, skrytykował decyzję o nałożeniu obostrzeń na lokale gastronomiczne, które już odczuwają skutki gospodarcze wybuchu epidemii. Nazwał nakaz ich wcześniejszego zamykania "całkowicie nieproporcjonalnym" i ostrzegł, że pijący po prostu przeniosą się gdzie indziej. "Doprowadzi to do wzrostu liczby ludzi gromadzących się w domach i na nielegalnych imprezach po północy" - ostrzegł.

Holandia odnotowała w piątek najwyższą dotąd liczbę nowych infekcji - 1972. Był to czwarty z rzędu dzień z rekordową liczbą nowych zakażeń. Od wybuchu epidemii w Holandii na Covid-19 oficjalnie zmarło ponad 6250 osób. Prawdziwa liczba zgonów w wyniku pandemii jest jednak wyższa, ponieważ wiele zmarłych osób, które mogły być chore na Covid-19, nie zostało przebadanych. (PAP)