Zmarło już 380 grindwali, które utknęły na mieliźnie w Tasmanii

2020-09-23 14:27 aktualizacja: 2020-09-24, 08:44
Walenie uwięzione u wybrzeża Tasmanii. Fot. PAP/EPA/BRODIE WEEDING
Walenie uwięzione u wybrzeża Tasmanii. Fot. PAP/EPA/BRODIE WEEDING
Australijscy ratownicy poinformowali w środę, że zmarło już 380 z 460 grindwali, ssaków morskich z rodziny delfinowatych, które utknęły na mieliźnie w zatoce u wybrzeża Tasmanii. Trwa akcja ratunkowa.

Jak poinformował cytowany przez agencję AFP dyrektor tasmańskich parków i dzikiej przyrody Nic Deka, w środę ratownicy ustalili, że mimo ich wysiłków 380 waleni zmarło. 30 wciąż żyje, a 50 zostało uratowanych. Zwierzęta są w potrzasku od poniedziałku.

PAP/Maciej Zieliński

Akcję grupy ok. 60 ratowników w płytkiej zatoce Macquarie Harbour utrudniają pływy morskie, które sprawiły, że część z uratowanych waleni ponownie utknęło w płytkich wodach. W Tasmanii panuje obecnie zima, a temperatura wody to ok. 11 stopni. Wyciągnięcie jednego grindwala za pomocą specjalnej uprzęży wymaga współpracy 4-5 osób.

Choć utknięcie waleni na plażach i mieliznach nie jest niczym niezwykłym w Australii, niezwykła jest skala obecnego zjawiska, nie notowana dotąd w historii kraju. Jednak w 2017 r. na plażach Nowej Zelandii utknęło za jednym razem 600 grindwali. (PAP)