Rau: Polska i Litwa nie zamierzają wzywać ambasadorów na konsultacje

2020-10-02 17:50 aktualizacja: 2020-10-03, 07:22
Minister spraw zagranicznych RP Zbigniew Rau. Fot. PAP/Mateusz Marek
Minister spraw zagranicznych RP Zbigniew Rau. Fot. PAP/Mateusz Marek
Razem z ministrem spraw zagranicznych Litwy Linasem Linkevicziusem jesteśmy przekonani, że kanały komunikacji muszą zostać zachowane i na tym etapie nie zamierzamy wzywać naszych ambasadorów na konsultacje - poinformował w piątek szef MSZ Zbigniew Rau w odpowiedzi na oczekiwania strony białoruskiej.

Białoruskie MSZ zażądało od ambasad Polski i Litwy ograniczenia ich liczby dyplomatów na Białorusi. Ambasadorowie Mińska w tych krajach zostali wezwani do kraju na konsultacje. "Z uwagi na jednoznacznie destrukcyjną działalność Polski i Litwy zaproponowano, aby do 9 października 2020 roku zrównały one skład swoich misji dyplomatycznych na Białorusi z białoruskimi misjami zagranicznymi w poszczególnych krajach" - powiedział w piątek rzecznik prasowy MSZ Anatol Hłaz.

Do sprawy od odniósł się szef polskiej dyplomacji. "Białoruś wezwała swoich Ambasadorów w Polsce i Litwie na konsultacje i oczekuje tego samego od Polski i Litwy" - napisał na Twitterze Rau. "Razem z @LinkeviciusL jesteśmy przekonani, że kanały komunikacji muszą zostać zachowane i na tym etapie nie zamierzamy wzywać naszych Ambasadorów na konsultacje" - podkreślił.

Jak wyjaśnił rzecznik białoruskiego MSZ, w ambasadzie RP powinno zostać 18 dyplomatów zamiast 50, a w ambasadzie Litwy - 14 zamiast 25. Według źródeł dyplomatycznych w polskich placówkach, na Białorusi są 53 etaty dyplomatyczne.

Rzecznik białoruskiego MSZ zapowiedział, że ambasadorowie Białorusi w Warszawie i Wilnie zostaną wezwani do Mińska na 5 października na konsultacje. Dodał, że MSZ zaprasza ambasadorów Polski i Litwy w Mińsku, by poszli za ich przykładem.

„Naprawdę nie zamierzamy odwoływać (ambasadora) na konsultacje i na pewno nie podejmiemy żadnych decyzji w sprawie redukcji personelu” - powiedział w piątek na konferencji prasowej minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkeviczius.

„Nie jesteśmy zainteresowani redukcją (etatów), nie podejmiemy takiej inicjatywy, bo nie widzimy w tym korzyści” - powiedział Linkeviczius.

Zaznaczył, że ograniczania przed stronę białoruską kontaktów wskazuje przede wszystkim na słabość tego państwa, a nie na jego siłę. (PAP)