Sąd obniżył kary mężczyznom, którzy dla żartu zamknęli w pralce 2-latka

2020-11-17 11:04 aktualizacja: 2020-11-17, 14:15
Sąd obniżył kary mężczyznom, którzy dla żartu zamknęli w pralce 2-latka. Fot. PAP/Piotr Nowak
Sąd obniżył kary mężczyznom, którzy dla żartu zamknęli w pralce 2-latka. Fot. PAP/Piotr Nowak
Sąd Okręgowy w Radomiu, rozpatrując apelacje prokuratora i obrońców, prawomocnym wyrokiem obniżył we wtorek kary dwóm mężczyznom, którzy dla żartu zamknęli 2-letnie dziecko w pralce. Jeden został skazany na rok więzienia zamiast 1,5 roku, a drugi na 8 miesięcy zamiast na rok.

W ocenie sądu nie doszło do znęcania się mężczyzn nad dzieckiem, co zarzucała 24-latkowi i 20-latkowi prokuratura, i za co zostali skazani przez sąd I instancji. Według sądu, nie zaistniała też sytuacja narażania dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Sąd przyznał, że zachowanie mężczyzn było wysoce naganne i zasługujące na szczególne potępienie. "Niemniej jednak trudno mówić w tym przypadku o zachowaniu obydwu oskarżonych w kategorii przestępstwa znęcania" – zaznaczyła sędzia sprawozdawca w uzasadnieniu wyroku.

Sąd tłumaczył, że przestępstwo znęcania charakteryzuje się systematycznym, powtarzającym się zachowaniem, na które składają się jedno lub wielorodzajowe pojedyncze czynności. W wyjątkowym przypadku za znęcanie można uznać takie postępowanie sprawcy, które ogranicza się do jednego zdarzenia, ale – jak zaznaczył sąd – jednokrotność zdarzenia nie może być wyłączną przesłanką uznania działania polegającego na użyciu przemocy wobec pokrzywdzonego jako przestępstwa znęcania.

"To działanie musi się charakteryzować dużą intensywnością w zadawaniu dolegliwości fizycznych lub psychicznych. Z taką sytuacją – w ocenie sądu odwoławczego – mimo bulwersującego charakteru czynu, w tej sprawie do czynienia nie mieliśmy" – podkreśliła sędzia sprawozdawca.

Opierając się na opiniach biegłych psychologów i psychiatry, sąd uznał, że przez zachowanie sprawców nie doszło także do bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia psychicznego dziecka.

W ocenie sądu zachowanie sprawców sprowadziło się natomiast do pozbawienia dziecka wolności wbrew jego woli i doprowadziło do uniemożliwienia chłopcu swobodnego poruszania się.

Zdaniem sądu, oskarżeni są winni tego, że "działając wspólnie i w porozumieniu pozbawili 2-letniego Kacpra D. wolności, w ten sposób, że skrępowali jego ruchy i umieścili go w pralce automatycznej". Następnie – jak zaznaczył sąd – 24-letni Tomasz K. i 20-letni Adam B., przymykając drzwiczki pralki, przetrzymali dziecko w jej wnętrzu przez 9 sekund i w tym czasie nagrali z tego zdarzenia film telefonem komórkowym.

W związku ze zmianą kwalifikacji zarzuconego czynu, sąd zdecydował także o złagodzeniu kary. 24-letni Tomasz K. został skazany na rok więzienia zamiast na 1,5 roku, a jego 20-letni kolega Adam B. na 8 miesięcy zamiast na rok. Wyrok jest prawomocny.

W maju 2018 r. partner matki dziecka Tomasz K. dla żartu włożył chłopca do pralki na około 9 sekund, a Adam B. nagrał w tym czasie filmik telefonem komórkowym. Mężczyźni naśmiewali się z przestraszonego i płaczącego chłopca. Tego samego dnia sfotografowali też dziecko z włożonym do ust niezapalonym papierosem. Film i zdjęcie wysłali koledze, który potem opublikował je w internecie.

W styczniu ub. roku prokuratura oskarżyła dwóch mężczyzn: wówczas 23-letniego partnera matki dziecka oraz jego 19-letniego znajomego o znęcanie się fizyczne i psychiczne ze szczególnym okrucieństwem nad niespełna dwuletnim chłopcem. Zdaniem śledczych, mężczyźni narazili też chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężki uszczerbek na zdrowiu.

W listopadzie ub. roku Sąd Rejonowy w Radomiu wydał wyrok w tej sprawie. Partner matki dziecka Tomasz K. został skazany na 1,5 roku więzienia, a jego 19-letni znajomy Adam B. na rok. Wyrok I instancji był nieprawomocny. Apelacje wnieśli zarówno prokuratura, jak i obrońcy oskarżonych. (PAP)

Autorka: Ilona Pecka