Kaleta: Komisja Europejska powinna skupić się na szczepionkach, a nie na polskim sądownictwie

2021-01-27 15:07 aktualizacja: 2021-01-27, 15:13
Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Komisja Europejska powinna skupić się na problemie związanym z fatalnym systemem zakupu szczepionek, a nie zajmować się polskim sądownictwem - powiedział PAP wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Dodał, że zmiany w wymiarze sprawiedliwości to wyłączna kompetencja państw członkowskich.

W środę Komisja Europejska poinformowała o przejściu do drugiego etapu procedury naruszeniowej wobec Polski w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. KE dała Polsce miesiąc na odpowiedź. W przeciwnym razie KE może skierować sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Komentując tę sprawę w rozmowie z PAP, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta podkreślił, że Komisja Europejska nie ma kompetencji do ingerowania w polski wymiar sprawiedliwości. "KE może prowadzić i dziesiąty etap procedury naruszeniowej, ale nawet wejście w jedenasty etap nie sprawi, że Komisja zyska kompetencje do ingerowania w struktury polskiego sądownictwa, z uwagi na fakt, że jest to wyłączna kompetencja państwa członkowskiego" - wskazał.

Kaleta zwrócił przy tym uwagę, że polski rząd ma w tej sprawie stałe i jednolite stanowisko, zgodnie z którym "KE nie powinna zajmować się polskim sądownictwem". "Wydaje mi się, że KE ma znacznie bardziej palący problem do rozwiązania związany z fatalnym systemem zakupu szczepionek i na tym powinna się skupić" - dodał wiceszef MS.

W grudniu 2020 r. KE wszczęła "dodatkową" procedurę wobec Polski o naruszenie prawa unijnego w kwestii Izby Dyscyplinarnej SN.

Stwierdziła, że "Polska narusza prawo UE, zezwalając Izbie Dyscyplinarnej SN – której niezależność i bezstronność nie jest zagwarantowana – na dalsze podejmowanie decyzji w sprawach, które mają bezpośredni wpływ na sędziów".

KE poinformowała, że odpowiedź Polski na tę "dodatkową" procedurę nie rozwiewa obaw Komisji i z tego względu KE zdecydowała o przejściu do kolejnego etapu procedury naruszeniowej.

Komisja uważa, że "Polska narusza prawo UE, ponieważ zezwala Izbie Dyscyplinarnej (...) podejmować decyzje w sprawach, które mają bezpośredni wpływ na sędziów i sposób, w jaki wykonują swoje funkcje".

"Dotyczy to spraw takich jak uchylenie immunitetu sędziego w celu pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej, a następnie zawieszenie w czynnościach służbowych i obniżenie wynagrodzenia. Izba Dyscyplinarna rozstrzyga także w sprawach związanych z prawem pracy, zabezpieczeniem społecznym i przejściem w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego" - czytamy w komunikacie KE.

"Dla sędziów sama perspektywa postępowań prowadzonych przeciwko nim przez organ, którego niezależność nie jest zagwarantowana, ma +efekt mrożący+ i może wpływać na ich niezawisłość" - twierdzi KE.

Komisja Europejska uruchomiła wobec Polski w kwietniu ubiegłego roku procedurę naruszenia prawa UE w związku tzw. nowelizacją ustaw sądowych uchwaloną w grudniu 2019 r. W października ub.r. KE przeszła do drugiego etapu procedury. Obecnie Komisja analizuje odpowiedź otrzymaną od Polski.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski

liv/