Do końca marca do Polski trafi ponad 6 milionów dawek szczepionki

2021-02-01 13:57 aktualizacja: 2021-02-01, 22:02
Szef KPRM Michał Dworczyk (P) i minister zdrowia Adam Niedzielski (L) podczas konferencji prasowej przed siedzibą KPRM w Warszawie,  Fot. PAP/Radek Pietruszka
Szef KPRM Michał Dworczyk (P) i minister zdrowia Adam Niedzielski (L) podczas konferencji prasowej przed siedzibą KPRM w Warszawie, Fot. PAP/Radek Pietruszka
Do tej pory udało się wykonać ponad 1 milion 176 tysięcy szczepień szczepień, z czego pierwszą dawką ponad 976 tysięcy osób, a pozostałe drugą dawką; mamy ponad 200 tysięcy Polaków zaszczepionych dwiema dawkami - poinformował w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk, podsumowując pierwszy miesiąc szczepień w Polsce.

"Jutro przekroczymy milion zaszczepionych pierwszą dawką. Oczywiście wcześniej byśmy przekroczyli tę liczbę osób zaszczepionych pierwszą dawką, natomiast ze względu na opóźnienia i zmniejszenie dostaw przez producentów szczepionek, mamy dzisiaj taką, a nie inną sytuację i te wyniki wyglądają właśnie w ten sposób" - dodał Dworczyk.

Kolejne dawki szczepionek na covid w Polsce

Według deklaracji dostawców szczepionki, do końca marca do Polski miało trafić ponad 9 mln dawek szczepionki, a faktycznie otrzymamy nieco ponad 6 mln dawek - powiedział szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

Szef KPRM poinformował na poniedziałkowej konferencji prasowej, że według deklaracji dostawców szczepionki, do końca marca do Polski miało trafić ponad 9 mln dawek, a faktycznie otrzymamy nieco ponad 6 mln dawek.

"Oczywiście to się może jeszcze zmieniać. Mamy nadzieję, że tylko na plus, ale cały czas trzeba mieć w tyle głowy nasze doświadczenia z ograniczeniem i opóźnianiem dostaw. Ta nasza ostrożność i niechęć podawania konkretnych informacji nt. szczepień w kolejnych kwartałach, wynika z ograniczonej przewidywalności, jeśli chodzi o dostarczanie do Polski szczepionek" - powiedział Dworczyk.

"Przykro nam ze względu na różne niedogodności, które w ramach Narodowego Programu Szczepień pojawiają się. Tzn. zmiany dotyczące liczby szczepionek dostarczanych do poszczególnych punktów, punkty szczepień czasami są niemal w ostatniej chwili - czy były, mam nadzieję, że już takich sytuacji nie będzie - informowane o zmianie dostawy. To powodowało wiele stresu, różnych napięć" - oświadczył minister.

Wskazywał, że szczepienia grupy zero wydłużyło się, a w niektórych miejscach szczepienia osób z tej grupy zostały wstrzymane. "Bardzo nam przykro z tego powodu, jako rząd dokładamy wszelkich starań, aby ten program płynnie był realizowane, ale sprawą zasadniczą, jeśli chodzi o różnego rodzaju problemu, są zmiany decyzji producentów szczepionek i dostaw tych szczepionek do Polski" - dodał.

Mamy niewielką liczbę utylizowanych dawek szczepionki oraz niski poziom odczynów niepożądanych 

W skali europejskiej mamy niewielką liczbę utylizowanych dawek szczepionki, niecałe 3 tys. dawek; liczba niepożądanych odczynów poszczepiennych również utrzymuje się na niskim poziomie - mówił szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk.

Dworczyk zwrócił uwagę, że w skali porównawczej, europejskiej mamy niewielką liczbę utylizowanych dawek szczepionki. "Jest to niecałe 3 tys. dawek, 2979" - doprecyzował. Podobnie - dodał - jak liczba NOP-ów, czyli niepożądanych odczynów poszczepiennych. "Na te wszystkie wykonane szczepienia, to jest 871, czyli wciąż utrzymuje się na niskim poziomie" - mówił.

"Mamy, można powiedzieć, pierwszy milion osób zaszczepionych pierwszą dawką i tak naprawdę wpisuje się to w nasz program (...) zakładający, że do końca pierwszego kwartału zaszczepimy 3 mln Polaków, bo na tyle pozwalają nam szczepionki, które mamy zagwarantowane przez dostawców" - zapewnił.

Dworczyk dodał, że mimo problemów z terminami jak i wielkościami dostaw, i tym, że trzeba było wprowadzać różnego rodzaju zmiany, to "nasza konserwatywna polityka realizacji Narodowego Programu Szczepień spowodowała, że mogliśmy wywiązać się z tych deklaracji, czyli szczepienia średnio w miesiącu ok. miliona osób, a w konsekwencji w pierwszym kwartale 3 mln Polaków".

Zwrócił uwagę, że taka koncepcja była krytykowana przez wiele osób, tymczasem dzisiaj okazuje się po raz kolejny, że "wszystkie takie projekty, których głównym punktem jest bezpieczeństwo pacjenta, w tym przypadku zapewnienie drugiej dawki i płynności szczepień, to tego rodzaju rozwiązania są najlepsze". (PAP)

autor: Mateusz Roszak, Magdalena Gronek, Aleksandra Rebelińska

kgr/