O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Wiceszef MSZ o ewakuacji z Afganistanu: nie możemy dłużej ryzykować życia dyplomatów i wojskowych

Nie możemy dłużej ryzykować życia dyplomatów i wojskowych w Afganistanie. Dwa samoloty, spośród których jeden jest jeszcze w Uzbekistanie, a drugi jest w drodze do Polski, są ostatnimi z ewakuowanymi z Afganistanu - poinformował w środę wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Marcin Przydacz. Fot. PAP/Marcin Obara
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Marcin Przydacz. Fot. PAP/Marcin Obara

"Po koordynacji z naszymi sojusznikami, wczoraj rozmawiałem z zastępcą sekretarz stanu USA Antony'ego Blinkena - Wendy Sherman, po konsultacji z Brytyjczykami, którzy są na miejscu (...) mając świadomość, że ten czas jest bardzo krótki. A jednocześnie po głębokiej analizie wszelkiego rodzaju raportów dotyczących bezpieczeństwa nie możemy już dłużej ryzykować życia naszych dyplomatów, naszych wojskowych" - mówił wiceszef polskiej dyplomacji.

Więcej

Szef KPRM Michał Dworczyk. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Szef KPRM Michał Dworczyk. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Dworczyk: obowiązkiem każdego rządu jest strzeżenie granicy państwa

Zapewnił, że zasadnicze cele misji zostały osiągnięte - wszyscy obywatele polscy zostali ewakuowani, wszyscy byli pracownicy polskiej ambasady, którzy chcieli wyjechać są ewakuowani, bezpieczni w Polsce, jak również współpracownicy polskiego kontyngentu wojskowego, którym udało się przedostać na lotnisko.

"Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki została podjęta decyzja, że te dwa samoloty na ten moment, na dziś, to będą dwa ostatnie samoloty ewakuujące naszych współpracowników. Pozostanie tam jeszcze przez moment Wojsko Polskie, które musi dokonać pewnych czynności, w tym zamknąć obóz" - poinformował wiceszef MSZ.

Przydacz: wśród osób, którzy przylecą w nocy z Afganistanu, będzie rodzina ewakuowana na prośbę MKOI 

Przydacz poinformował, że obecnie jeden samolot z osobami ewakuowanymi z Afganistanu jest już w drodze do Polski, a jeden znajduje się jeszcze w Uzbekistanie.

"Oprócz Litwinów udało się ewakuować tłumaczy na prośbę strony estońskiej, naszych sojuszników z państw bałtyckich. Pomogliśmy też rodzinie niemieckiej, holenderskiej, okazując solidarność naszym partnerom z Zachodu" - powiedział Przydacz podczas briefingu w Warszawie.

Więcej

Usnarz Górny. Fot. PAP/Artur Reszko
Usnarz Górny. Fot. PAP/Artur Reszko

Opozycja: oczekujemy działania premiera i szefa MSZ w sprawie migrantów, a nie apeli

"Zwrócił się do nas także Międzynarodowy Komitet Olimpijski, przy zaangażowaniu pana prezydenta Andrzeja Dudy również okazaliśmy pomoc. Udało nam się - po wielu próbach i pokonując przeciwności losu - udało się dziś w nocy wyciągnąć z tego niebezpiecznego tłumu rodzinę na prośbę właśnie Komitetu Olimpijskiego na miejscu, także oni przybędą do Polski dzisiejszej nocy" - dodał wiceszef MSZ.

Przydacz zaznaczył, że te wszystkie osoby po przylocie do Polski - tak samo jak przyjeżdżający do kraju Polacy - muszą odbyć kwarantannę, a po tym okresie będą mogli zdecydować, co zrobią dalej. Jak zaznaczył, część z nich deklaruje, że chce dołączyć do swoich rodzin na zachodzie Europy, a pozostali będą musieli podjąć decyzję, co będą chcieli robić w Polsce. Zadeklarował, że tym osobom zostanie zaoferowana pomoc.

Wiceminister podkreślał, że są to "wolne osoby, które same będą decydować o swojej przyszłości". 

Wiceszef MSZ: białoruskie instytucje zachęcają mieszkańców Bliskiego Wschodu do przyjazdu na Białoruś 

Przydacz, odnosząc się do kwestii migrantów, którzy pojawiają się w ostatnim czasie na granicy polsko-białoruskiej stwierdził, iż "nie jest żadną tajemnicą, każdy może sprawdzić, jak w ostatnich tygodniach zwiększyła się intensywność lotów między państwami Bliskiego Wschodu a Mińskiem". Dodał, że na te loty na Białoruś "wszystkie bilety są wykupione".  

"Odpowiednie instytucje białoruskie działają na terenie tych państw Bliskiego Wschodu, niejako zachęcając do przyjazdu na Białoruś, ale nie ponosząc potem za to żadnej odpowiedzialności, ale niejako wysyłając ich później na granice unijne, by destabilizować (sytuację)" - zaznaczył.

"Będziemy starali się także naciskać naszymi kanałami na stronę białoruską, by zaopiekowała się tymi biednymi ludźmi, skoro ściągnęła ich tutaj z drugiej części świata i niejako zmusiła ich do tego, by odgrywali tę smutną rolę, próbując destabilizować sytuację" - podkreślił Przydacz. "Stąd też mój apel do wszystkich środowisk międzynarodowych, żeby skoncentrować naciski na stronie białoruskiej, bo to po białoruskiej stronie znajdują się te osoby" - dodał wiceminister. (PAP)

Autorzy: Mateusz Roszak, Wiktoria Nicałek, Mikołaj Małecki

mmi/

Zobacz także

  • Karol Nawrocki (L) i Donald Tusk (P). Fot. PAP/Paweł Supernak
    Karol Nawrocki (L) i Donald Tusk (P). Fot. PAP/Paweł Supernak

    Prezydent Nawrocki rozmawiał z premierem Tuskiem ws. zaproszenia do Rady Pokoju

  • Prezydent Karol Nawrocki i szef MSZ Radosław Sikorski. Fot. PAP/Leszek Szymański/Radek Pietruszka
    Prezydent Karol Nawrocki i szef MSZ Radosław Sikorski. Fot. PAP/Leszek Szymański/Radek Pietruszka

    Prezydent zaprosił szefa MSZ na spotkanie. Podał termin

  • Prezydent Karol Nawrocki. Fot. PAP/	Leszek Szymański
    Prezydent Karol Nawrocki. Fot. PAP/ Leszek Szymański

    Przydacz: głównym celem wizyty prezydenta w Londynie rozmowy o bezpieczeństwie z premierem Starmerem

  • Prezydent Karol Nawrocki. Fot. Mikołaj Bujak/KPRP
    Prezydent Karol Nawrocki. Fot. Mikołaj Bujak/KPRP

    Marcin Przydacz: notatka z rozmów prezydenta Nawrockiego wysłana do KPRM

Serwisy ogólnodostępne PAP