Papież na Słowacji: dzieje tego kraju wzywają, by był orędziem pokoju w sercu Europy

2021-09-13 11:05 aktualizacja: 2021-09-13, 15:28
Papież Franciszek i prezydent Słowacji Zuzana Czaputova, fot. PAP/EPA/LUCA ZENNARO
Papież Franciszek i prezydent Słowacji Zuzana Czaputova, fot. PAP/EPA/LUCA ZENNARO
„Dzieje Słowacji wzywają do tego, by była orędziem pokoju w sercu Europy” - powiedział papież Franciszek w poniedziałek w Bratysławie. Apelował o braterstwo w czasie, gdy nadchodzi ożywienie gospodarcze, któremu "sprzyjają plany odbudowy Unii Europejskiej”.

W ogrodach Pałacu Prezydenckiego papież wygłosił przemówienie do 250 przedstawicieli władz kraju, organizacji społecznych, świata kultury, przedsiębiorców i korpusu dyplomatycznego.

Wcześniej odbyła się oficjalna ceremonia powitania Franciszka. Przed pochodzącym z XVIII wieku pałacem czekała na papieża prezydent Słowacji Zuzana Czaputova. Następnie przeszli do Złotej Sali na prywatną rozmowę.

Czaputova podkreśliła, że dla przyszłości chrześcijaństwa na Słowacji znaczenie ma sposób, w jaki papież przedstawia przekaz Ewangelii: „nie tylko jako 'dziedzictwo ojców', ale także jako sposób na przekształcenie naszej teraźniejszości i wskazanie na przyszłość”.

„(Ten) sposób głoszenia Ewangelii i osobisty przykład moralny (papieża) docierają do ludzi daleko poza widzialnymi granicami Kościoła katolickiego" - powiedziała. Jak dodała, Franciszek wzywa do "pokory, miłosierdzia i powszechnego braterstwa, do nowej kultury politycznej i nowej etyki w gospodarce”.

Zaznaczyła też, że papież w swoich encyklikach przestrzega przed największymi zagrożeniami naszych czasów - populizmem, narodowym egoizmem, fundamentalizmem i fanatyzmem - oraz sprzeciwia się "tym, którzy chcą wykorzystać religię do celów politycznych”.

Papież: jestem w "krainie środka", która widziała już tak wiele przemian

W przemówieniu w ogrodach Pałacu Prezydenckiego Franciszek podkreślił, zwracając się do reprezentantów władz i różnych dziedzin życia: „Przybyłem jako pielgrzym do młodego kraju o wielowiekowej historii, do ziemi głębokich korzeni leżącej w sercu Europy. Doprawdy, jestem w 'krainie środka', która widziała już tak wiele przemian”.

„Aż po współczesność zdołaliście, pośród wielu prób, zintegrować się i wyodrębnić w sposób zasadniczo pokojowy” - mówił.

„28 lat temu świat podziwiał bezkonfliktowe narodziny dwóch niepodległych państw” - podkreślił papież, nawiązując do rozpadu Czechosłowacji.

„Potrzebujemy braterstwa, aby promować integrację, która jest coraz bardziej niezbędna. Jest ona pilnie potrzebna teraz, w czasie, gdy po wielu trudnych miesiącach pandemii nadchodzi wytęsknione ożywienie gospodarcze, któremu sprzyjają plany odbudowy Unii Europejskiej” - mówił Franciszek.

Przestrzegł przed uleganiem pośpiechowi i pokusie zysku, bo może to wywołać „przejściową euforię, która zamiast jednoczyć, dzieli”.

„Oby ten kraj w czasie, gdy na różnych frontach trwają walki o dominację, potwierdzał swoje przesłanie integrowania i pokoju, a Europa oby wyróżniała się solidarnością, która przekraczając jej granice, może na nowo wprowadzić ten kontynent do centrum historii” - apelował.

Zachęcał Słowaków do pielęgnowania braterskich postaw i uczuć, a jako wzór podał Cyryla i Metodego. Jak zauważył, stałość ich wiary przekładała się na spontaniczną otwartość.

„Jest to dziedzictwo, do którego podjęcia jesteście wezwani, abyście i w obecnym czasie byli znakiem jedności” - wskazał Franciszek.

Położył nacisk na potrzebę gościnności, której słowiańskim wyrazem jest oferowanie gościom chleba i soli.

Apelował o troskę o najsłabszych i o to, by nikt nie był piętnowany ani dyskryminowany.

„Trzeba starać się budować przyszłość, w której prawa będą stosowane jednakowo wobec wszystkich, w oparciu o sprawiedliwość, która nigdy nie jest na sprzedaż” - oświadczył papież.

Mówił, że należy podjąć poważną walkę z korupcją, a „w pierwszej kolejności promować i upowszechnić praworządność”.

„Życzę wam, abyście nigdy nie pozwolili, żeby aromatyczne smaki waszych najlepszych tradycji zostały zepsute przez powierzchowność konsumpcji i zysków materialnych ani przez kolonizację ideologiczną” - powiedział papież Słowakom.

Nawiązując do lat komunizmu, podkreślił, że wiele uwięzionych znakomitych osobistości „pozostało wolnymi wewnętrznie i dało dobitne wzorce odwagi, konsekwencji i oporu wobec niesprawiedliwości, a przede wszystkim przebaczenia”.

Franciszek zwrócił też uwagę na piękno Tatr. „Tam, pośród lasów i szczytów, które sięgają nieba, Bóg wydaje się bliższy, a stworzenie objawia się jako nietknięty dom, który na przestrzeni wieków gościł tak wiele pokoleń. Wasze góry łączą w jeden łańcuch różnorodne szczyty i krajobrazy, przekraczają granice kraju, by łączyć w pięknie różne narody” - powiedział.

Papież: Kościół nie jest fortecą, potentatem ani zamkiem

"Kościół nie jest fortecą, potentatem, zamkiem położonym wysoko, który patrzy na świat z dystansem" - powiedział papież Franciszek na Słowacji. Kościół jest wspólnotą, która pragnie pociągać ludzi do Chrystusa z radością Ewangelii - dodał.

"Proszę, nie ulegajmy pokusie przepychu, światowej wielkości! Kościół musi być pokorny jak Jezus, który ogołocił się ze wszystkiego, który stał się ubogim, aby nas ubogacić" - wskazywał Franciszek podczas spotkania z duchowieństwem w katedrze świętego Marcina.

Wyraził przekonanie, że "piękny jest Kościół pokorny, który nie odgradza się od świata i nie patrzy na życie z dystansem, ale w nim przebywa". "Wyzbądźmy się nadmiernej troski o siebie samych, o nasze struktury, o to, jak postrzega nas społeczeństwo" - apelował.

Przywołał postać prześladowanego w czasach komunizmu kardynała Jana Chryzostoma Korca, zmarłego w 2015 roku.

"Uderzył mnie pewien szczegół z historii kardynała Korca. Był kardynałem jezuitą, prześladowanym przez reżim, więzionym, zmuszanym do ciężkiej pracy, aż zachorował. Kiedy przybył do Rzymu na Jubileusz 2000 roku, wszedł do katakumb i zapalił lampkę w intencji swoich prześladowców, prosząc o miłosierdzie dla nich. To jest Ewangelia" - oświadczył papież wśród braw.

Odchodząc od tekstu przygotowanego wystąpienia, Franciszek opowiedział także o liście, jaki otrzymał od biskupa na temat jednego z nuncjuszy. Jak ujawnił, biskup napisał mu: "Byliśmy 400 lat pod okupacją Turków, 50 lat w komunizmie, ale siedem lat z tym nuncjuszem to było coś gorszego".

Zwracając się do duchownych, żartobliwie skrytykował 50-minutowe kazania z komentarzami, których ludzie nie rozumieją. Kazanie - mówił - nie może trwać dłużej niż 10 minut, bo po ośmiu minutach ludzie tracą uwagę.

Papież, który przybył do katedry z Pałacu Prezydenckiego, podkreślił następnie, że powiedział szefowej państwa Zuzanie Czaputovej, że "Słowacja jest poezją".

W przemówieniu powitalnym przewodniczący Konferencji Biskupów Słowacji metropolita Bratysławy arcybiskup Stanislav Zvolenski, zwracając się do papieża, położył nacisk na podkreślaną przez niego troskę o ubogich.

„To spojrzenie staramy się zaproponować w nowy sposób, także z pomocą naszych świętych patronów, jak święty Marcin, który chociaż sam nie miał wiele, podzielił się swoim płaszczem z biednym człowiekiem, aby mógł ochronić się przed chłodem".

Z Bratysławy Sylwia Wysocka i Piotr Górecki (PAP)

js/