Hiszpania. Rząd podniesie płacę minimalną mimo bezrobocia wśród młodych ludzi

2021-09-17 08:20 aktualizacja: 2021-09-17, 08:23
Fot. PAP/EPA/ARSHAD ARBAB
Fot. PAP/EPA/ARSHAD ARBAB
Rząd Hiszpanii postanowił podnieść płacę minimalną o 15 euro, do 965 euro, z mocą wsteczną od 1 września, pomimo blisko 40-procentowego bezrobocia wśród młodych ludzi - poinformowało w czwartek radio Cadena Ser.

Rząd porozumiał się w tej sprawie ze związkami zawodowymi. Organizacje pracodawców nie przystąpiły do porozumienia. Według Cadena Ser warunki zobowiązań są nadal negocjowane.

Obecnie płaca minimalna w kraju wynosi 950 euro brutto, wypłacanych 14 razy w roku (w lipcu i w grudniu pracownicy odbierają tzw. subsydium wakacyjne i świąteczne).

Organizacje pracodawców wskazały, że rząd podnosi płacę minimalną bez paktu społecznego, tj. bez porozumienia z przedstawicielami wszystkich sektorów społecznych i przy bardzo wysokim poziomie bezrobocia wśród młodzieży.

Ta grupa może zostać najbardziej poszkodowana przez podwyżki płac - zwróciły uwagę źródła w Hiszpańskiej Federacji Organizacji Przedsiębiorców (CEOE), cytowane przez „El Mundo”.

Według raportu Banku Hiszpanii, negatywne skutki podwyższenia płacy minimalnej najbardziej dotkną młodych ludzi, ale także osoby w wieku 45-60 lat.

Zgodnie z wynikami ostatnich badań populacji aktywnej zawodowo (EPA) za II kwartał, stopa bezrobocia w kraju wśród osób poniżej 25 lat wynosi średnio 38 proc., a w sześciu autonomicznych regionach przekroczyła 40 proc. (najwięcej w Andaluzji - 47 proc.).

Według EPA wśród młodych ludzi w wieku 16-19 lat szukających pracy bezrobocie wynosi średnio 56 proc., ale w regionie Andaluzji i Madrytu - ponad 64 proc., a w Asturii - 67 proc.

Zdaniem przewodniczącego CEOE Antonio Garamendiego wzrost średniej płacy może zaszkodzić firmom i zatrudnieniu zwłaszcza w regionach dotkniętych najwyższym bezrobociem.

Przewodniczący Hiszpańskiej Federacji Małych i Średnich Firm (CEPYME) Gerardo Cuerva podkreślił, że wzrost płac przełoży się na zwiększenie kosztów produkcji, co szkodzi firmom i nie sprzyja ożywieniu gospodarczemu.

Według Rosy Santos z CEOE, „to nie jest moment na podwyżki płac”, gdyż PKB kraju jest nadal o 4 punkty niższy od poziomu sprzed pandemii.

Jeszcze przed pandemią Hiszpania miała jedną z najwyższych stóp bezrobocia wśród gospodarek rozwiniętych, zaś w 2020 r. odnotowała największy spadek wzrostu gospodarczego wśród krajów eurolandu (10,8 proc.).

Minister gospodarki Nadia Calvino prognozowała jednak w lipcu, że na koniec roku stopa bezrobocia w kraju wyniesie 15,2 proc., a gospodarka wzrośnie o 6,5 proc. i o 7 proc. w roku 2022 r.

„Nie będzie odbudowy gospodarczej jeżeli nie będzie ona sprawiedliwa, jeżeli nie dotrze do wszystkich poziomów społeczeństwa” - argumentował premier Pedro Sanchez, uzasadniając podwyższenie płacy minimalnej. Hiszpania jest jednym z największych beneficjentów pomocy finansowej z funduszu odbudowy UE (72 mld euro).

Z Saragossy Grażyna Opińska (PAP)