Papież: rok 2017 zraniony przez ludzi uczynkami śmierci i kłamstwami

2017-12-31, 19:30 aktualizacja: 2018-10-05, 21:15
epa06401332 Pope Francis delivers his message to prelates on the occasion of his Christmas greetings to the Roman Curia in the Clementine Hall at the Vatican, 21 December 2017.  EPA/CLAUDIO PERI / POOL 
Dostawca: PAP/EPA. Archiwum PAP/EPA © 2017 / CLAUDIO PERI / POOL
epa06401332 Pope Francis delivers his message to prelates on the occasion of his Christmas greetings to the Roman Curia in the Clementine Hall at the Vatican, 21 December 2017. EPA/CLAUDIO PERI / POOL Dostawca: PAP/EPA. Archiwum PAP/EPA © 2017 / CLAUDIO PERI / POOL
Podczas nieszporów w bazylice Świętego Piotra papież Franciszek powiedział w niedzielę, że kończący się rok 2017 został "zraniony" przez ludzi "uczynkami śmierci, kłamstwami i niesprawiedliwościami". Papież mówił o trwających wojnach i pogardzie wobec życia.

W homilii w czasie nabożeństwa Franciszek mówił: "Także czas roku 2017, który Bóg dał nam nieskazitelny i zdrowy, my - ludzie roztrwoniliśmy na różne sposoby i zraniliśmy uczynkami śmierci, kłamstwami i niesprawiedliwościami".

"Wojny są widocznym znakiem tej stale powracającej i absurdalnej pychy. Lecz są nim również wszystkie małe i wielkie zniewagi wobec życia, prawdy, braterstwa, które powodują rozliczne formy degradacji ludzkiej, społecznej i środowiska" - oświadczył.

"Za to wszystko pragniemy ponieść odpowiedzialność przed Bogiem, naszymi braćmi i stworzeniem" - dodał papież.

Następnie wskazał: "W tej atmosferze, stworzonej przez Ducha Świętego, zanosimy do Boga dziękczynienie za rok, który dobiega końca, uznając, że całe dobro jest jego darem".

Zaznaczył, że w ten wieczór "przeważa jednak łaska Jezusa".

"Przeważa wdzięczność, którą jako biskup Rzymu odczuwam w sercu myśląc o ludziach, żyjących w tym mieście z otwartym sercem" - dodał.

Franciszek wyraził wdzięczność wszystkim tym, którzy - jak podkreślił - "każdego dnia poprzez małe, ale cenne konkretne gesty przyczyniają się do dobra Rzymu".

"Starają się oni jak najlepiej wypełniać swoje obowiązki, poruszają się w ruchu ulicznym rozumnie i ostrożnie, szanują miejsca publiczne i sygnalizują to, co nie funkcjonuje, troszczą się o osoby w podeszłym wieku i przeżywające trudności" - stwierdził.

Jego zdaniem takie "tysiące postaw" to "konkretny wyraz miłości do miasta"; "bez rozgłosu, bez reklamy, lecz w stylu obywatelskiego wychowania, praktykowanego na co dzień".

Papież zapewnił o swym szacunku wobec rodziców, nauczycieli i wszystkich wychowawców, którzy - jak zaznaczył - "w tym samym stylu starają się kształcić dzieci i młodzież, w duchu obywatelskiego poczucia odpowiedzialności".

"O osobach tych nie mówi się w wiadomościach, ale są przeważającą częścią ludzi żyjących w Rzymie. Niemało z nich żyje w warunkach materialnych niedostatków, a jednak nie płaczą nad sobą, nie żywią urazów i goryczy, lecz usiłują każdego dnia wykonać swoją część, by choć trochę poprawić sytuację" - oświadczył papież.

Podziękował wszystkim, którzy kochają Rzym "nie w słowach, lecz w czynach".

Z Watykanu Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ mobr/ jbp/

TEMATY: