O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Doradca mera Mariupola: w mieście zaczęła się epidemia

Doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko powiedział w niedzielę, że można mówić o początku epidemii w tym okupowanym przez Rosjan mieście nad Morzem Azowskim. Dodał, że na ulicach gniją odpadki, a skażenie mogą wywołać prowizoryczne groby.

"Można mówić o początku epidemii w Mariupolu" - powiedział doradca mera miasta. Fot. PAP/EPA/ALESSANDRO GUERRA
"Można mówić o początku epidemii w Mariupolu" - powiedział doradca mera miasta. Fot. PAP/EPA/ALESSANDRO GUERRA

Doradca mera powiedział, powołując się na własne źródła w Mariupolu, że miasto "faktycznie jest zamykane na kwarantannę". "Teraz jest to łagodniejsza wersja kwarantanny, bardziej biurokratyczna, ale myślę, że oni rozumieją, że zaczęła się epidemia" - dodał. Andriuszczenko, którego wypowiedź przekazał portal Suspilne uważa, że może chodzić o cholerę lub dyzenterię (czerwonkę bakteryjną).

Opisując sytuację sanitarną, Andriuszczenko mówił o zanieczyszczeniu morza i źródeł wody. "Zdajemy sobie sprawę, że płytkie mogiły mają pewien wpływ, gnicie odpadków na ulicach - to wszystko trafia do wody, morza, źródeł wody pitnej. Ryzyko epidemii już jest nie tylko groźbą, jest już na takim poziomie, że w zasadzie odnotowujemy pojedyncze przypadki - na tyle, na ile możemy je rejestrować" - mówił. Ocenił, że "pozwala to mówić, że w zasadzie rozpoczęła się epidemia". Według doradcy mera w Mariupolu rośnie umieralność.

W Mariupolu brakuje wody i żywności 

Andriuszczenko ostrzegł, że w obecnych warunkach, gdy w Mariupolu nie działa system opieki medycznej ani laboratoria, nie ma szczepionek ani leków, nawet dyzenteria może spowodować wiele ofiar śmiertelnych.

O zagrożeniu epidemią w Mariupolu Andriuszczenko mówił też pod koniec kwietnia, wskazując na brak dostępu do kanalizacji, wody pitnej i pożywienia. Wojska rosyjskie blokowały miasto od 1 marca.

W Mariupolu masowo chowano zabitych. Wody i żywności nadal brakuje. Rosjanie częściowo uruchomili wodociągi. Jednak w połowie maja szefowa WHO na Ukrainie Dorit Nitzan ostrzegała, że wiele rur jest uszkodzonych, przez co mieszają się ścieki i woda pitna. (PAP)

mmi/

Zobacz także

  • Nalot spowodował pożar w rafinerii. Fot. X/Defense of Ukraine (zdjęcie ilustracyjne)
    Nalot spowodował pożar w rafinerii. Fot. X/Defense of Ukraine (zdjęcie ilustracyjne)

    Ukraińskie bezzałogowce zaatakowały rafinerię i zakłady zbrojeniowe w Ufie w Baszkirii

  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Fot. PAP/Victor Kovalchuk
    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Fot. PAP/Victor Kovalchuk

    Zełenski: zmasowane ataki Rosji są odpowiedzią na nasze inicjatywy zawieszenia broni

  • Rosyjskie ataki dronów na Ukrainę. Fot. PAP/EPA/SERGEY KOZLOV
    Rosyjskie ataki dronów na Ukrainę. Fot. PAP/EPA/SERGEY KOZLOV

    Rosyjskie ataki dronów na Ukrainę. Ofiara śmiertelna, ranni, pożary w Łucku

  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Fot. PAP/	Marcin Obara
    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Fot. PAP/ Marcin Obara

    Prezydent Ukrainy: zwrócę się do USA o przekazanie Rosji oferty rozejmu energetycznego

Serwisy ogólnodostępne PAP