Grecka policja: Macedonia zaostrzyła restrykcje wobec uchodźców

2016-03-06, 17:55 aktualizacja: 2018-10-05, 16:30
epa05197337 Refugees waiting to enter Macedonia sit between tents in the refugee camp near the Greek-Macedonian border near Idomeni, northern Greece, 06 March 2016. Media and humanitarian organizations estimate that the number of migrants stuck at the Greek-Macedonian border crossing had swelled to 14,000. Macedonia has closed its borders to the wave of refugees wanting to pass through its territory to reach richer nations in western and northern Europe, straining bilateral ties with Greece. The Greek Foreign Ministry has threatened Macedonia with unspecified serious consequences if it does not let the refugees pass through  EPA/GEORGI LICOVSKI 
Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2016 / GEORGI LICOVSKI
epa05197337 Refugees waiting to enter Macedonia sit between tents in the refugee camp near the Greek-Macedonian border near Idomeni, northern Greece, 06 March 2016. Media and humanitarian organizations estimate that the number of migrants stuck at the Greek-Macedonian border crossing had swelled to 14,000. Macedonia has closed its borders to the wave of refugees wanting to pass through its territory to reach richer nations in western and northern Europe, straining bilateral ties with Greece. The Greek Foreign Ministry has threatened Macedonia with unspecified serious consequences if it does not let the refugees pass through EPA/GEORGI LICOVSKI Dostawca: PAP/EPA. PAP/EPA © 2016 / GEORGI LICOVSKI
Władze Macedonii wprowadziły w niedzielę dalsze restrykcje wobec uchodźców, wpuszczając z terytorium Grecji tylko tych, którzy pochodzą z miast ogarniętych wojną - informuje AP powołując się na funkcjonariuszy greckiej policji.

Nowe restrykcje oznaczają, że do Macedonii mogą przejść uchodźcy z takich miast jak Aleppo w Syrii, natomiast nie są wpuszczani ci, którzy przybyli z Damaszku, czy Bagdadu.

Macedonia - pierwszy kraj na tzw. bałkańskim szlaku migracyjnym, którym osoby przybywające przez Turcję do Grecji podążają na zachód lub północ Europy - praktycznie zamknęła granicę z Grecją. Wraz z innymi państwami na tym szlaku - Austrią, Słowenią, Chorwacją i Serbią - rząd w Skopje uzgodnił, że przepuszczanych będzie co najwyżej 580 osób dziennie.

Według greckiej policji od soboty do niedzieli na terytorium Macedonii wpuszczono 240 osób. Po greckiej stronie granicy w Idomeni utknęło już kilkanaście tysięcy osób.

Kanclerz Angela Merkel w wywiadzie dla niedzielnego wydania gazety „Bild” powiedziała, że Niemcy nie przyjmą uchodźców koczujących na granicy Grecji z Macedonią, ponieważ migranci nie mają prawa do azylu w wybranym przez siebie kraju. Odpowiedzialnością za sytuację na granicy grecko-macedońskiej Merkel obarczyła Austrię i kraje bałkańskie, które "podjęły jednostronne decyzje dotyczące ich granic" kosztem Grecji.

Kanclerz wezwała Grecję do szybkiego zrealizowania obietnicy zapewnienia schronienia 50 tysiącom uchodźców. Przypomniała, że zgodnie z pierwotnym planem owe miejsca dla 50 tys. uchodźców miały być w Grecji przygotowane do końca 2015 roku; opóźnienie trzeba jak najprędzej nadrobić. Kanclerz zapewniła, że Ateny mogą liczyć na zwiększone wsparcie UE.(PAP)

az/ hgt/