Rosja: 62 osoby zginęły w katastrofie samolotu w Rostowie nad Donem

2016-03-19, 15:26 aktualizacja: 2018-09-27, 04:45
A handout picture released by the Russian Emergency Ministry shows debris of a Boeing 737 of flydubai low-cost carrier, which crashed on the runway of Rostov-on-Don airport, Russia, 19 March 2016.The flydubai Boeing 737 plane that crashed in Rostov-on-Don airport in southern Russia has left 62 people dead, according to the Russian Ministry of Emergency Situations. The plane, which completed its first commercial flight in December 2010, suffered the fatal crash during its second attempt to land amid poor visibility caused by heavy fog, incessant rain and strong winds, conditions described by experts as stormy. EPA/RUSSIAN EMERGENCY MINISTRY/HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES  PAP/EPA
A handout picture released by the Russian Emergency Ministry shows debris of a Boeing 737 of flydubai low-cost carrier, which crashed on the runway of Rostov-on-Don airport, Russia, 19 March 2016.The flydubai Boeing 737 plane that crashed in Rostov-on-Don airport in southern Russia has left 62 people dead, according to the Russian Ministry of Emergency Situations. The plane, which completed its first commercial flight in December 2010, suffered the fatal crash during its second attempt to land amid poor visibility caused by heavy fog, incessant rain and strong winds, conditions described by experts as stormy. EPA/RUSSIAN EMERGENCY MINISTRY/HANDOUT HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES PAP/EPA
62 osoby, w tym siedmioro członków załogi, zginęło w sobotę nad ranem w katastrofie samolotu podczas próby lądowania na lotnisku w Rostowie nad Donem w południowej Rosji. Rozważane przyczyny wypadku to: pogoda, awaria techniczna lub błąd załogi.

Samolot Boeing 737-800 należał do taniego przewoźnika FlyDubai i wykonywał rejs z Dubaju do Rostowa nad Donem. "Na pokładzie znajdowało się 55 pasażerów i 7 członków załogi. Wszyscy zginęli" - poinformował Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej.

Według przewodniczącego Komitetu Władimira Markina rozpoczęto postępowanie karne mające ustalić, czy nie doszło do naruszeń zasad bezpieczeństwa ruchu lotniczego. "Rozważane są różne wersje wydarzeń, w tym ewentualny błąd załogi, problemy techniczne na pokładzie samolotu, trudne warunki meteorologiczne i inne czynniki" - powiedział Markin.

Na miejsce katastrofy natychmiast przybyły służby ratunkowe i strażacy. Pożar został szybko ugaszony. Części samolotu i szczątki pasażerów zostały rozrzucone wokoło pasa startowego na obszarze o promieniu 1,5 km, co bardzo utrudni identyfikację ofiar i może ona potrwać kilka tygodni.

Odnaleziono obie czarne skrzynki

Służby ratownicze poinformowały, że odnaleziono już obie czarne skrzynki, które pozostały nienaruszone i będą poddane analizie w Moskwie.

Gubernator obwodu rostowskiego Wasilij Gołubiew zarządził na niedzielę żałobę w tym obwodzie, aby uczcić pamięć ofiar. Obiecał też pomoc i odszkodowania rodzinom ofiar.

"Wygląda na to, że przyczyną wypadku był silny poryw wiatru o niemal huraganowej sile" - powiedział Gołubiew.

W momencie katastrofy panowały trudne warunki atmosferyczne. Wiał bardzo silny wiatr, dochodzący w porywach do 22 m/sek, i padał deszcz; widoczność była słaba. Na wysokości, na której samolot zaczął obniżać lot szybkość wiatru sięgała 30 m/sek.

Załoga samolotu z powodu wiatru nie mogła wykonać manewru przy pierwszym podejściu i odeszła na drugi krąg. Przy drugim podejściu maszyna zniżyła lot, potem zaczęła znów nabierać wysokości i nagle zaczęła gwałtownie spadać - podał portal Flightradar24.

Nagranie z kamer przemysłowych pokazuje spadający samolot, który pikował prawie pionowo nosem w dół. Samolot uderzył w początek pasa startowego, całkowicie rozpadł się i stanął w płomieniach. Według niektórych źródeł nastąpił również wybuch.

Przed wypadkiem samolotu z Dubaju do lądowania na tym samym lotnisku trzykrotnie podchodziła maszyna Aerofłotu, która jednak odleciała ostatecznie na oddalone o 300 km lotnisko w Krasnodarze.

Lotnisko w Rostowie było jednak otwarte i na kilka minut przed tragedią wylądowały na nim dwa samoloty innych linii. Według służb ratowniczych wygląda na to, że pilot boeinga zmienił zdanie i usiłował nagle zrezygnować z lądowania.

Doświadczony pilot Siergiej Kruglikow powiedział w rosyjskiej telewizji, że maszyna spadała w sposób niekontrolowany. Wyjaśnił też, że nagła zmiana kierunku i szybkości wiatru mogła spowodować, że samolotu nie można było podnieść.

Dodał też, że na chwilę przed katastrofą piloci zdali sobie zapewne sprawę, że zginą, ale "pasażerowie i załoga kabinowa prawdopodobnie nie wiedzieli, że czeka ich nieuchronna śmierć".

Prezydent Władimir Putin oświadczył w sobotę, że pomoc dla krewnych ofiar katastrofy jest priorytetem - zakomunikował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez rosyjskie agencje. Szef państwa powiedział, że teraz główną sprawą jest wsparcie dla rodzin i ukochanych osób tych, którzy zginęli - dodał.

Na pokładzie głównie Rosjanie

Według regionalnego oddziału ministerstwa ds. nadzwyczajnych Rosji większość pasażerów, 40 osób, była mieszkańcami Rostowa, ale na pokładzie było też według wstępnych ustaleń 11 cudzoziemców, w tym Ukraińcy oraz obywatele Uzbekistanu, Kirgistanu, Indii, Seszeli i Kolumbii.

Piloci, którzy - jak podał Reuters - byli bardzo doświadczeni, pochodzili z Cypru i Hiszpanii.

Dyrektor generalny linii FlyDubai Ghaith Al Ghaith oświadczył na konferencji prasowej w Dubaju, że jest zbyt wcześnie, aby mówić o przyczynach katastrofy, ale jego firma i rosyjskie władze badają katastrofę. "Będziemy mieć informacje na temat okoliczności wypadku, a także w przyszłości będziemy mieć czarną skrzynkę, na razie toczy się śledztwo we współpracy z rosyjskimi władzami i czekamy na jego wyniki" - oznajmił Ghaith.

Zapowiedział też, że do Rosji wysłana będzie ekipa specjalistów, którzy wezmą udział w dochodzeniu. W śledztwo zaangażują się też eksperci ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, USA i Francji.

Koncern Boeing wydał komunikat, w którym zapewnia, że gotów jest "dostarczyć koniecznej pomocy technicznej", by wspomóc badanie przyczyn tragedii.

Lotnisko w Rostowie zostało zamknięte i prawdopodobnie nie wznowi normalnej pracy przez całą sobotę. Wszystkie starty i lądowania zostały odwołane. Przybywające samoloty kierowane są na lotnisko w Krasnodarze. Ministerstwo ds. nadzwyczajnych Rosji utworzyło na miejscu sztab kryzysowy, który koordynuje działania wszystkich służb.  (PAP)

cyk/ pz/ fit/

TEMATY: