Nie milkną groźby Trumpa na Iran. "Następny atak będzie dużo gorszy"
Prezydent USA Donald Trump ostrzegł w środę Iran, by zawarł układ w sprawie swojego programu jądrowego, grożąc kolejnym „dużo gorszym” atakiem na kraj. Trump zaznaczył, że czas na zawarcie porozumienia ucieka.
„Ogromna Armada zmierza w stronę Iranu. Porusza się szybko, z wielką siłą, entuzjazmem i determinacją. To większa flota, dowodzona przez wspaniały lotniskowiec Abraham Lincoln, niż ta wysłana do Wenezueli. Podobnie jak w przypadku Wenezueli, jest gotowa, chętna i zdolna do szybkiego wypełnienia swojej misji, w razie potrzeby z szybkością i przemocą” - napisał Trump na platformie społecznościowej Truth Social.
„Miejmy nadzieję, że Iran szybko „zasiądzie do stołu” i wynegocjuje uczciwe i sprawiedliwe porozumienie – BRAK BRONI JĄDROWEJ – korzystne dla wszystkich stron” - dodał.
Trump grozi Iranowi
Prezydent USA zaznaczył, że „czas ucieka” i przypomniał, że kiedy w czerwcu Iran odmawiał odejścia od swojego programu jądrowego, został zaatakowany.
„Następny atak będzie o wiele gorszy! Nie dopuśćcie do tego ponownie” - ostrzegł prezydent.
Jest to już kolejna groźba Trumpa wobec Teheranu w ostatnich dniach. Jeszcze we wtorek mówił, że w stronę Iranu zmierza „kolejna armada”, wzywając Teheran do zawarcia układu. Pierwsza „armada”, o której mówił, to grupa uderzeniowa lotniskowca USS Abraham Lincoln, która została wysłana w region Bliskiego Wschodu z Morza Południowochińskiego po tym, gdy Trump zasygnalizował odejście od zamiaru uderzenia na Iran w związku z odwołaniem przez Teheran egzekucji antyrządowych demonstrantów.
Nie jest dotąd jasne, jakie kolejne okręty zostały skierowane do regionu, lecz wcześniejsze doniesienia, m.in. Fox News, mówiły, że ze swoich portów w ostatnich tygodniach wypłynęły dwa inne lotniskowce - USS Theodore Roosevelt z San Diego i USS George H.W. Bush.
Trump mówił wcześniej, że okręty zostały skierowane do regionu, by dać mu opcje uderzenia na Iran, choć zaznaczał, że woli rozwiązanie dyplomatyczne. - Oni chcą zawrzeć porozumienie. Wiem o tym. Wiele razy dzwonili. Chcą rozmawiać - twierdził prezydent w niedzielę.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ mal/ ppa/