O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Nie żyje radomski radny Jan Pszczoła

W wieku 78 lat w sobotę wieczorem zmarł Jan Pszczoła, wieloletni radomski radny związany z Nową Lewicą. W piątek trafił do szpitala po tym, jak zasłabł po sesji rady miasta.

W wieku 78 lat w sobotę wieczorem zmarł Jan Pszczoła. Fot. radom.pl
W wieku 78 lat w sobotę wieczorem zmarł Jan Pszczoła. Fot. radom.pl

W niedzielę wpis informujący o śmierci ojca zamieścił w mediach społecznościowych jego syn Krzysztof Pszczoła.

Jan Pszczoła urodził się w 1948 r. Miał wykształcenie ekonomiczne. Przez lata był głównym księgowym. Prowadził też własną działalność gospodarczą. Od 1998 r. – z przerwami w latach 2002-2006 i 2018-2024 - był radnym Rady Miejskiej w Radomiu. W obecnej kadencji samorządu został wybrany do rady z listy Radomskiego Paktu Samorządowego Radosława Witkowskiego. Był jedynym radnym z partii Nowej Lewicy, która w 2024 r. wróciła do rady po 5 latach nieobecności. Podczas pierwszej sesji - jako najstarszy radny - otworzył posiedzenie.

„Dziś żegnam człowieka, którego znałem i ceniłem od lat”

Zmarłego pożegnał przewodniczący radomskich struktur Nowej Lewicy, wicewojewoda mazowiecki Patryk Fajdek. „Dziś żegnam człowieka, którego znałem i ceniłem od lat” – napisał w mediach społecznościowych. „Zapamiętam go jako osobę serdeczną i oddaną ludziom” – dodał.

Szef partii opisał radnego jako dobrego, życzliwego i pomocnego człowieka, zawsze otwartego na rozmowę, gotowego wesprzeć, podzielić się doświadczeniem.

Zmarłego pożegnali też koledzy i koleżanki z partii. Podkreślili, że przez lata był człowiekiem lewicy - wiernym wartościom solidarności, wrażliwości społecznej i odpowiedzialności za wspólnotę; angażował się w sprawy Radomia z przekonaniem, że samorząd to przede wszystkim służba mieszkańcom.

Kondolencje złożył bliskim zmarłego przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu Mateusz Tyczyński. „Nie żyje Jan Pszczoła, radny wielu kadencji, społecznik, człowiek otwarty, zawsze gotowy do pomocy i zaangażowania w sprawy ważne dla Radomia i jego mieszkańców” - napisał na swoim profilu przewodniczący rady.

Prezydent Radomia Radosław Witkowski podkreślił, że radny pozostanie w pamięci jako osoba, dla której służba publiczna była prawdziwą misją.

 

„To ogromna strata dla naszej wspólnoty samorządowej i całego Radomia. Odszedł człowiek, który przez lata z oddaniem i zaangażowaniem pracował na rzecz mieszkańców naszego miasta. Był radnym, ale przede wszystkim był dobrym, życzliwym człowiekiem – otwartym na rozmowę, gotowym do współpracy ponad podziałami” – zauważył Witkowski. „Jego głos w dyskusjach był zawsze wyważony, merytoryczny i pełen szacunku dla innych” – podkreślił prezydent Radomia.

Radny trafił do szpitala w piątek wieczorem po tym, jak poczuł się źle tuż po sesji rady miasta i został odwieziony karetką do szpitala.

Posiedzenie zostało zwołane na wniosek radnych PiS, którzy domagali się potępienia władz miasta za zorganizowanie potańcówki w stylu PRL na rozpoczęcie obchodów 50. rocznicy Czerwca'76. Sesja miała burzliwy przebieg.

Radny Pszczoła zabrał głos jako ostatni. Po zakończeniu posiedzenia część zgromadzonych na sali ludzi zaczęła skandować hasło „Precz z komuną”. Niektórzy bezpośrednio atakowali słownie 78-letniego radnego, który nagle poczuł się źle i został przewieziony karetką do szpitala. Samorządowiec doznał wylewu, jego stan od początku był określany jako ciężki.

W sobotę w mediach społecznościowych ukazały się wpisy m.in. prezydenta Radomia, wicewojewody mazowieckiego, którzy wyrazili swój sprzeciw wobec hejtu i słownej agresji podczas debat publicznych. Radomscy radni PiS napisali z kolei, że są bardzo poruszeni sytuacją, do której doszło po piątkowej sesji, i życzyli radnemu powrotu do zdrowia.

W niektórych niedzielnych wpisach informujących o śmierci radnego nawiązywano do sytuacji na sesji. Nowa Lewica Radom napisała: „boleśnie przyjmujemy fakt, że (Jan Pszczoła - PAP) stał się ofiarą narastającej brutalizacji życia publicznego - fali pogardy i słów, które nigdy nie powinny paść. Żadna różnica poglądów nie usprawiedliwia poniżania, ani odbierania drugiemu człowiekowi elementarnego szacunku”. Szef partii w Radomiu podkreślił, że „tym bardziej boli, że człowiek o takiej wrażliwości stał się celem bezpodstawnej nienawiści i najgorszych ludzkich emocji. Nikt nie zasługuje na pogardę ani na odczłowieczanie”. (PAP)

ilp/ agzi/gn/

Serwisy ogólnodostępne PAP