Niemcy odstąpią od umowy z Francją na myśliwce? Jasne stanowisko Merza
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział, że jego kraj nie potrzebuje takiego samego myśliwca jak Francja - przekazała agencja AFP. W jej ocenie może to być sygnał, że Berlin zamierza wycofać się z francusko-niemieckiej inicjatywy stworzenia systemu bojowego nowej generacji FCAS.
- Francuzi potrzebują w ramach następnej generacji myśliwców samolotu zdolnego do przenoszenia broni jądrowej i operowania z pokładu lotniskowca. Nie jest to coś, czego obecnie potrzebujemy w niemieckiej armii – powiedział Merz w wyemitowanym w środę odcinku podcastu „Machtwechsel”.
FCAS (Future Combat Air System) to planowany system bojowy nowej generacji, który miałby zastąpić od 2040 roku używane przez Niemcy myśliwce Eurofighter i francuskie Rafale. Projekt, którego koszt szacuje się na setki miliardów euro, zakłada współdziałanie myśliwca z dronami i siecią dowodzenia typu combat cloud.
Niepewny los umowy Francja-Niemcy
Pomysł budowy systemu przedstawił w 2017 r. prezydent Francji Emmanuel Macron, a poparła go ówczesna kanclerz Niemiec Angela Merkel. Po objęciu władzy w 2025 r. Merz zapowiedział kontynuację projektu.
Na początku stycznia rzecznik rządu w Berlinie poinformował, że Niemcy i Francja odłożyły na czas nieokreślony decyzję o budowie FCAS, ale przyszłość projektu pozostaje otwarta. Pierwotnie decyzja miała zapaść w sierpniu, po czym termin przesunięto na koniec roku, ale ostatecznie on także nie został dotrzymany.
Jak informował dziennik „Die Welt”, negocjacje przeciągają się głównie z powodu sporów o podział prac między koncernami: francuskim Dassault, niemieckim Airbus Deutschland i hiszpańską Indrą. Strona francuska domaga się większego udziału w projekcie, podczas gdy Niemcy oczekują równych zasad współpracy - napisał.(PAP)
ek/ akl/ ppa/