O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Prasa: Trump chce zbić polityczny kapitał na strzelaninie w Waszyngtonie

Niemiecka prasa przewiduje, że prezydent USA Donald Trump wykorzysta strzelaninę w Waszyngtonie do poprawy swojej reputacji nadszarpniętej kryzysem i wojną z Iranem. Komentatorzy wskazują na pojednawcze reakcje Trumpa, ale uważają, że spokój w Ameryce nie potrwa długo.

Ochrona podczas zamachu w trakcie Wieczoru Korespondentów w Waszyngtonie. Fot. PAP/ EPA/Yuri Gripas
Ochrona podczas zamachu w trakcie Wieczoru Korespondentów w Waszyngtonie. Fot. PAP/ EPA/Yuri Gripas

„Trump zwietrzył szansę na wyjście z dołka sondażowego” – pisze „Der Tagesspiegel”.

„Instynkt Trumpa jest niezniszczalny. Dopiero co uniknął prawdopodobnie zamachu, a już błyskawicznie przełożył zwrotnicę. Zwietrzył szansę na wyjście z dołka sondażowego – tłumaczy Christoph von Marschall. Komentator przypomniał, że Trump w lipcu 2024 r. pokazał swoją „siłę mentalną”, gdy po strzale zamachowca, kula musnęła jego głowę, wbrew sugestiom ochroniarzy podniósł do góry zakrwawioną twarz i zaciskając pięść zawołał – „Fight, fight , fight”.

Dwa tygodnie później, na zjeździe Republikanów, Trump dał się nominować na kandydata na prezydenta, który jest „w sojuszu z Bogiem lub opatrznością”. To utorowało mu drogę do zwycięstwa w wyborach. Marschall zastrzega, że jeszcze nie znamy motywów zamachowca, ale Trump chce wykorzystać sytuację do odwrócenia niekorzystnego dla niego trendu. Wizerunek prezydenta znajduje się od miesięcy w upadku. Wielu Amerykanów wścieka się na rosnące ceny, karne cła, wojnę z Iranem. Negatywne opinie o Trumpie osiągnęły rekordowy poziom, szczególnie krytykowana jest jego polityka gospodarcza. Komentator uważa, że Trump uzna zajście w Waszyngtonie za „kolejny z dowód na swoją niezniszczalność” i będzie chciał „wyciągnąć z tej sytuacji polityczne korzyści”. „Należy wątpić, że mu się to uda” – ocenił. „Wściekłość z powodu wzrostu cen i wojny z Iranem wkrótce znów zdominuje nastroje w Ameryce” – przewiduje „Tagesspiegel”.

Według „Sueddeutsche Zeitung” Ameryka „pozostaje zakładnikiem osób gotowych do przemocy, które mają zbyt łatwy dostęp do broni”.

Komentator gazety, Nikolas Richter, zastrzegł, że jest za wcześnie na precyzyjną analizę. Zajście w Waszyngtonie prowokuje jednak pytania o polityczny klimatu panujący w Ameryce oraz rolę prezydenta. Trump jest „specjalistą od podgrzewania nastroju” – pisze Richter. Prezydent „obraża swoich krytyków, wymyśla członkom innych organów konstytucyjnych, nasyła paramilitarne oddziały przeciwko migrantom, dyskredytuje wyniki demokratycznych wyborów”, a równocześnie sam jest ofiarą przemocy.

Zdaniem komentatora Trump raczej nie zmieni swojego „konfrontacyjnego i bezwzględnego sposobu postępowania”. W przemocy skierowanej przeciwko niemu, Trump widzi bowiem potwierdzenie dla swoich poglądów. Potwierdzają to sondaże, z których wynika, że w Ameryce wzrasta przemoc polityczna, ale każdy obóz polityczny obarcza za to odpowiedzialnością swoich przeciwników. „Ameryka tak szybko nie uspokoi się” – czytamy w konkluzji.

„Jak długo potrwa spokój?“ – zastanawia się „Frankfurter Allgemeine Zeitung” przypominając, że "amerykańscy prezydenci żyją niebezpiecznie, a w historii USA czterech z nich padło ofiarą zamachów”. Jak pisze Tatjana Heid, ostatni incydent różni się od poprzednich tym, że w niebezpieczeństwie był nie tylko prezydent, lecz także wiceprezydent i znaczna część rządu oraz szef FBI, dziennikarze i parlamentarzyści.

Czy zmieni się coś w „nieprzejednanym, pełnym nienawiści tonie” w amerykańskiej polityce? – pyta komentatorka. Heid zwróciła uwagę, że w pierwszych wystąpieniach prezydent zachowywał się łagodnie - chwalił służby i zgromadzonych dziennikarzy. „Musimy przezwyciężyć nasze różnice” – mówił. „FAZ” przypomina, że tak samo Trump zachowywał się po pierwszym zamachu w kampanii wyborczej, aby następnie „powrócić do dawnych schematów”. Należy przypuszczać, że spokój po strzałach tym razem także potrwa krótko. Za pół roku odbędą się wybory.

„Jedni wielbią Trumpa, a inni go nienawidzą. To jedno. Po drugie – sięgnięcie po broń w kraju, gdzie każde nawet najmniejsze zaostrzenie prawa do posiadania broni jest tematem sporu, jest stosunkowo proste” – pisze „Stuttgarter Zeitung” zastrzegając, że nie należy pochwalać zamachu, nawet jeżeli celem jest Trump.Trump będzie chciał zbić na tej sytuacji polityczny kapitał – czytamy w komentarzu. Atak podczas kampanii wyborczej, zdjęcia, które stały się ikoną, jak i jego ówczesna reakcja na zamach bardziej mu pomogły niż zaszkodziły.

„Stanami Zjednoczonymi wstrząsnął kolejny polityczny akt przemocy. Z ulgą przyjęto fakt, że służby bezpieczeństwa zapobiegły krwawej łaźni” – komentuje „Frankfurter Rundschau”. Autor komentarza uznał powściągliwą reakcję prezydenta na próbę zamachu za niecodzienną. Trump „nie spekuluje i nie atakuje swoich przeciwników lecz akcentuje solidarność panującą w sali”. Takie zachowanie pasuje do sytuacji – Ameryce jest to potrzebne – czytamy we „Frankfurter Rundschau”.

Zdaniem komentatora dziwne byłoby, gdyby „narcyz w Białym Domu” zmienił trwale swoją dotychczasową polityczną retorykę, w której nie brakuje „rasistowskich i wrogich wobec kobiet haseł”.

„La Croix”: po ataku w Waszyngtonie nic raczej nie zatrzyma spirali przemocy politycznej w USA

Francuski dziennik „La Croix” ocenia w poniedziałek, że po strzelaninie na gali korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie nic raczej nie zatrzyma spirali przemocy politycznej w USA. Zarzuca też prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że sam uczestniczył w „brutalizacji społeczeństwa amerykańskiego”.

„Skrajna polaryzacja, banalizowanie mowy nienawiści, coraz częstsze przejście (od słów) do czynu. Dokąd prowadzi to dramatyczne potęgowanie się (wydarzeń)? Jedno jest pewne - w Stanach Zjednoczonych zakorzenia się przemoc polityczna” - ocenia „La Croix”.

Romain Huret, historyk i amerykanista, ostrzegł w rozmowie z dziennikiem, że „to, co widzimy po drugiej stronie Atlantyku jest nadzwyczaj poważne”.

„W społeczeństwie, gdzie polaryzacja osiągnęła szczyt i gdzie rozgrywa się prawdziwa wojna kulturalna, coraz więcej Amerykanów żyje tak, jakby należało do dwóch obozów, które nie mogą się pogodzić” - podkreśla „La Croix”.

Zdaniem Hureta brutalizacja społeczeństwa amerykańskiego istnieje od lat 90. XX wieku, ale przyspieszyła w ostatnich latach. Ekspert zwrócił uwagę na niepokojące zmiany znaczeń: oponent polityczny coraz częściej nie jest już „przeciwnikiem”, którego należy przekonać, ale „wrogiem”, którego można zabić.

Zdaniem „La Croix” Trump „sam uczestniczył w tej brutalizacji społeczeństwa”, systematycznie zaliczając swych krytyków do „wrogów wewnętrznych”. Dziennik zarzuca prezydentowi USA, że „uczynił z agresywności i braku respektowania wszelkich form grzeczności swój znak firmowy”.

Dziennik wyraża też ocenę, że atak może być korzystny dla Trumpa w czasie, gdy „grzęźnie w Iranie i ponosi coraz więcej niepowodzeń w sferze gospodarczej”. „La Croix” ocenia, że atak powinien skłonić Republikanów do zjednoczenia się wokół Trumpa, a Demokratów - do uciszenia krytyki ze względów przyzwoitości. Huret prognozuje, że Trump „będzie próbował wyciągnąć z tego korzyść polityczną” i to się uda, jednak kraj i demokracja płacą „wygórowaną cenę”.

Autorzy: Jacek Lepiarz, Anna Wróbel (PAP)

lep/ san/awl/ap/kgr/

Zobacz także

  • Steve Witkoff, Jared Kushner. Fot. PAP/EPA/KRISTINA KORMILITSINA / SPUTNIK / KREMLIN
    Steve Witkoff, Jared Kushner. Fot. PAP/EPA/KRISTINA KORMILITSINA / SPUTNIK / KREMLIN

    MSZ Iranu: nie będzie bezpośrednich rozmów delegacji Iranu i USA w Islamabadzie

  • Prezydent USA Donald Trump. Fot. EPA/BONNIE CASH / POOL
    Prezydent USA Donald Trump. Fot. EPA/BONNIE CASH / POOL

    Trump: Irańczycy do nas zadzwonili, chcą się dogadać

  • F-15 (zdj. ilustracyjne) Fot. PAP/EPA/VALDA KALNINA
    F-15 (zdj. ilustracyjne) Fot. PAP/EPA/VALDA KALNINA

    Amerykański myśliwiec zestrzelono nad Iranem. Trump: nasze wojsko uratowało drugiego pilota

  • Strajk w Teheranie przeciwko amerykańsko-izraelskim atakom, fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH
    Strajk w Teheranie przeciwko amerykańsko-izraelskim atakom, fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

    MSZ Chin o groźbach Trumpa: sprzeciwiamy się wszelkiej ingerencji w sprawy wewnętrzne Iranu

Serwisy ogólnodostępne PAP