Paszteciki, które są kulinarną wizytówką Malty
Kuchnia maltańska to wyjątkowa fuzja smaków. Dostrzegalne są tam wpływy śródziemnomorskie – zwłaszcza włoskie – a także arabskie i brytyjskie. Na Malcie jada się potrawy z królika i jagnięciny, zapiekane makarony i świeże ryby. Wśród przekąsek króluje zaś pastizzi. To paszteciki nadziewane ricottą albo zielonym groszkiem.
Malta słynie głównie ze zjawiskowych, iście filmowych krajobrazów. Na przestrzeni lat wielokrotnie wykorzystywali je w swoich produkcjach topowi reżyserzy. To właśnie na terenie malowniczej europejskiej wyspy Ridley Scott kręcił „Gladiatora”, a Wolfgang Petersen – „Troję”. Powstawały tam również zdjęcia do „Gry o tron” i nowej serialowej wersji „Hrabiego Monte Christo”.
Pobyt na Malcie dostarczy nam wszelako nie tylko estetycznych, ale i kulinarnych doznań – tutejsza kuchnia obfituje bowiem w różnorodne smaki zaczerpnięte z innych krajów. Bliskość słonecznej Italii doprowadziła do rozpropagowania na wyspie potraw na bazie makaronu, po Brytyjczykach natomiast zostały steki, szarlotka i smażona ryba z frytkami. Wpływy arabskie z kolei objawiają się dużą popularnością dań z jagnięciny i królika.
Wśród przekąsek, po które na co dzień sięgają Maltańczycy, króluje pastizzi. To niewielkie, przypominające paszteciki wypieki, najczęściej z natłuszczanego ciasta francuskiego, które w najbardziej klasycznej wersji nadziewa się serem ricotta lub pastą z zielonego groszku – niekiedy z dodatkiem anchois. Szczególnie kultowym w tym kontekście miejscem jest piekarnia Crystal Palace w Rabacie, do której ustawiają się zwykle długie kolejki. Lokale specjalizujące się w tej przekąsce nazywają się pastizzerias.
Pastizzi także jest efektem mieszania się na Malcie rozmaitych wpływów – korzenie tej przekąski sięgają czasów panowania arabskiego na wyspie między IX a XI wiekiem. Farsz z grochu, prosty w przygotowaniu i pożywny, odzwierciedlał potrzeby ludzi niezamożnych, dla których rośliny strączkowe były podstawowym źródłem białka. Nadziewanie pasztecików ricottą upowszechniło się później, wraz z rozwojem hodowli owiec i coraz silniejszym oddziaływaniem kuchni włoskiej.
W swojej obecnej formie pastizzi ukształtowały się prawdopodobnie w XIX wieku, kiedy zaczęły być sprzedawane masowo jako tania, sycąca i łatwo dostępna przekąska. Z biegiem czasu paszteciki te stały się nieodłącznym elementem codziennego życia Maltańczyków. Do dziś są one czymś więcej niż tylko jedzeniem: stanowią symbol lokalnej tożsamości kulinarnej i ciągłości tradycji. (PAP Life)
Autorka: Iwona Oszmaniec
iwo/ag/ep/