Pisarka Karolina Lewestam: ubrania z lumpeksów to bilety do nieznanych światów
Tytułowe „szmaty”, czyli ubrania kupione w lumpeksach, były w moim domu centrum świata, czymś, co łączyło kobiety, a także pozwalało przenieść się w zupełnie nieznane światy. Były także remedium na starzenie się ciała - powiedziała PAP filozofka, pisarka Karolina Lewestam, autorka książki „Szmaty”.
Lewestam opowiada w książce o matce, ciotkach i innych bliskich jej kobietach - określanych przez nią jako „matki” - które w dzieciństwie zabierały ją w podróże po dolnośląskich lumpeksach i szpitalach. Na strychu, pijąc domowe wino, przymierzały używane ubrania i opowiadały przy tym o swoim prawdziwym, ale także wyobrażonym życiu.
U nas w domu szmaty były centrum świata. Ze wszystkimi moimi „matkami” siadałyśmy wokół kupy szmat. Wybierałyśmy różne rzeczy, patrzyłyśmy na siebie. To był rytuał połączenia, bycia razem
Podkreśliła, że te używane ubrania łączyły je i pokazywały zupełnie nowe światy. - Wystarczyło założyć niesamowitą suknię, żeby przenieść się w zupełnie inne miejsce, a nawet czasy – dodała.
Jednocześnie wtedy bliskie jej kobiety były dla niej „starymi babami”. - Jako nastolatka widziałam tę ich obsesję na punkcie starych szmat jako coś odrzucającego, niefajnego, coś, od czego muszę uciec – podkreśliła.
W swojej książce – jak mówi - chciała pokazać potrójne znaczenie ubrań z lumpeksów. – Najpierw opisuję je jako „bibliotekę snów”. Są czymś, co kobiety w średnim wieku zakładały, żeby stać się kimś innym, zobaczyć siebie w nowym świetle – powiedziała. Jako młoda dziewczyna traktowała te ubrania również jako tarczę - zakładało się je, aby zasłonić ciała. - Zaczęłam widzieć szmaty jako remedium na starzenie się ciała albo na wzrok, który pada na to ciało z zewnątrz – powiedziała. A potem spostrzegła, że jej matki są skupione na ciałach innych osób.
Bez przerwy są zanurzone w opiece nad kimś – nad swoimi dziećmi, umierającymi rodzicami, mężami, ciotkami czy sąsiadkami. Przymierzanie szmat staje się dla nich odskocznią od tego wszystkiego
Dzięki ubraniom bliskie kobiety mogą przestać choć przez chwilę myśleć o swoim losie.
Dziś Lewestam stawia pytanie o to, gdzie przebiegają granice między byciem dziewczynką, kobietą a „starą babą”. – Zaczęłam pisać tę książkę dlatego, że sama weszłam w tzw. wiek średni i moje ciało też zaczęło się zmieniać. To powoduje refleksję nad tym, jak ja widziałam swoje matki, kiedy były w wieku, w którym jestem teraz ja – powiedziała Lewestam.
Zaznaczyła, że posiadanie wokół siebie bliskich kobiet jest wielką wartością. Patrzenie, jak się różnią, jak ze sobą rozmawiają, a nade wszystko - na niesamowitą wartość kobiecej przyjaźni. – Kiedy się dorasta, nie ma nic ważniejszego - podkreśliła.
Książkę Karoliny Lewestam pt. „Szmaty” wydało Czarne.
Karolina Lewestam – filozofka, publicystka, pisarka. Obroniła doktorat z etyki na Uniwersytecie Bostońskim. Wieloletnia felietonistka „Dziennika Gazety Prawnej”, obecnie – magazynu „Pismo”. Publikowała teksty dziennikarskie i eseje w obu tych czasopismach, a także w „Gazecie Wyborczej”, „Opcjach”, „Pressie” i „Kukbuku”. Pięciokrotnie nominowana do Nagrody Grand Press. Autorka książek „Pasterze smoków. Rodzice kontra świat”, za którą otrzymała nominację do Odkryć Empiku 2022, oraz „Mała Księżniczka” opartej na motywach „Małego Księcia”. Za książki dla starszych dzieci „Silla i strażniczka perły” z serii „Opowieści Świata Zorzy” zdobyła nagrodę Literacka Podróż Hestii i Nagrodę Literacką m.st. Warszawy. Matka trójki dzieci.
Autorka: Anna Kruszyńska (PAP)
akr/ miś/ kgr/