Projekt KE zmian w ETS. Czy doprowadzi do obniżenia kosztów uprawnień do emisji CO2?
Proponowane przez Komisję Europejską zmiany w systemie handlu emisjami EU ETS są krokiem w dobrym kierunku, jednak w obecnym kształcie nie doprowadzą do istotnego obniżenia kosztów uprawnień do emisji CO2 ani cen energii dla odbiorców – ocenił Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE).
KE przedstawiła 17 lipca reformę systemu handlu uprawnieniami do emisji ETS. Celem zmian jest jego dostosowanie do przyjętego przez UE w 2025 r. celu ograniczenia emisji we Wspólnocie o 90 proc. do 2040 r., a także uwzględnienie obaw niektórych rządów, że system ten ogranicza konkurencyjność europejskiego przemysłu.
Polska na unijnym szczycie w czerwcu zabiegała m.in. o zwiększenie liczby darmowych uprawnień w systemie dla przemysłów energochłonnych, a także o wzmocnienie Funduszu Modernizacyjnego, z którego korzystają państwa o niższych dochodach.
PKEE to organizacja zrzeszająca polskie spółki energetyczne, która działa też w Brukseli i w relacjach z unijnymi instytucjami zabiega o interesy polskiego sektora energetycznego.
Według PKEE, w propozycji KE są elementy negatywne, jak i pozytywne. Eksperci ocenili przede wszystkim, że propozycja dotycząca obniżenia tzw. współczynnika redukcji uprawnień (LRF) z 4,3 proc. do 3,7 proc. w latach 2031–2035 oraz do 1,7 proc. od 2036 r. nie zapewni odpowiedniej podaży uprawnień po 2040 r. W rezultacie nie przełoży się na ich niższe ceny. W ocenie PKEE obniżka współczynnika w pierwszym okresie powinna być większa.
LRF to parametr w systemie ETS, który określa, o ile co roku zmniejsza się całkowita liczba uprawnień do emisji CO2 dostępnych na rynku. Im wyższy, tym szybciej maleje liczba uprawnień, a co za tym idzie, rosną ich ceny.
PKEE pozytywnie ocenił z kolei propozycję zmniejszenia wskaźnika poboru uprawnień do tzw. Rezerwy Stabilności Rynkowej (MSR). Wskazał jednak, że pozostawienie wyłącznie mechanizmu opartego na liczbie uprawnień w obiegu, bez uwzględnienia wskaźników cenowych, nie pozwoli skutecznie ograniczyć zmienności cen.
MSR to mechanizm w systemie ETS, który został wdrożony po to, żeby zlikwidować nadpodaż uprawnień na rynku. Gdy na rynku jest za dużo uprawnień, MSR "zabiera" część z nich z aukcji i odkłada do rezerwy. Gdy uprawnień jest za mało, MSR może część z nich uwolnić z powrotem na rynek, zwiększając podaż.
PKEE poparł również utrzymanie po 2030 r. Funduszu Modernizacyjnego, uznając go za kluczowy instrument finansowania inwestycji, m.in. w sieci elektroenergetyczne, magazyny energii i ciepłownictwo. Jednocześnie organizacja oceniła, że jego budżet powinien zostać zwiększony z proponowanych przez KE 2–2,5 proc. do co najmniej 4,5 proc.
Według PKEE pozytywnie należy ocenić także propozycję utworzenia nowych instrumentów finansowych – Investment Booster i Bank Dekarbonizacji Przemysłu (ang. Industrial Decarbonisation Bank) – choć ich konstrukcja powinna obejmować projekty energetyczne.
Investment Booster to proponowany przez KE mechanizm, który ma wykorzystać część dochodów z ETS do wsparcia inwestycji przemysłowych i transformacji energetycznej, szczególnie w państwach i sektorach najbardziej obciążonych kosztami dekarbonizacji.
Bank to z kolei nowy instrumentu finansowy mający przyspieszyć inwestycje w dekarbonizację europejskiego przemysłu i wzmocnić jego konkurencyjność.
PKEE opowiedział się również za utrzymaniem bezpłatnych przydziałów uprawnień dla sektora ciepłowniczego po 2030 r. Skrytykował przy tym brak w propozycji kontynuacji dodatkowych przydziałów uprawnień dla ciepłownictwa w zamian za inwestycje dekarbonizacyjne.
Komitet sprzeciwił się również propozycji objęcia systemem ETS spalarni odpadów komunalnych w latach 2031–2034 z możliwością wyłączenia do 2035 r. Zdaniem organizacji instalacje te powinny pozostać poza systemem na stałe, aby ograniczyć wzrost kosztów gospodarki odpadami ponoszonych przez samorządy.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ ap/ mhr/ kgr/