Kilkaset słoików z podejrzanymi substancjami w piwnicy. Laboratoria badają sprawę
Trwają oględziny w domu jednorodzinnym w Płocku, gdzie w poniedziałek policja znalazła kilkaset słoików z podejrzanymi substancjami. Na miejsce ściągnięto dwa dodatkowe mobilne laboratoria chemiczne. Służą one do zabezpieczania niebezpiecznych materiałów.
– Oględziny w domu, w którym znajdują się podejrzane substancje, wciąż trwają. Obecnie na miejscu są już trzy specjalistyczne mobilne laboratoria chemiczne. Są w nich zabezpieczane znalezione środki – powiedziała w czwartek PAP rzeczniczka płockiej policji podkom. Monika Jakubowska.
Jak dodała, na czas przenoszenia z domu odkrytych tam substancji, zwłaszcza tych, które mogą być wybuchowe, w czwartek z okolicznych posesji ponownie zostali ewakuowani najbliżsi sąsiedzi. Najpóźniej do wieczora będą oni mogli wrócić do miejsc swego zamieszkania. Jednocześnie część ulicy, na której trwają działania służb, pozostaje wyłączona z ruchu.
Do tej pory zabezpieczono w sumie około 25 litrów substancji. Czynności z tym związane wymagają najwyższej ostrożności. Trudno obecnie ocenić, jak długo jeszcze potrwają. Konieczne jest również szczegółowe sprawdzenie wszystkich innych pomieszczeń domu
Wcześniej, w środę, informowała, że działania służb mogą być prowadzone nawet przez kilka dni.
Znajdujące się w piwnicy i przechowywane w słoikach substancje niewiadomego pochodzenia oraz składu zgłosiła w poniedziałek dyżurnemu Komendy Miejskiej Policji w Płocku 72-letnia mieszkanka jednorodzinnego budynku przy ul. Zielonej na peryferiach miasta. Znalezisko potwierdzili przybyli na miejsce funkcjonariusze.
Kobieta wyjaśniła, że słoiki z ich zawartością należały do jej męża, z zawodu chemika, który zmarł kilkanaście dni temu.
W tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Płocku wszczęła w środę śledztwo z art. 171 par. 1 Kodeksu karnego, który dotyczy m.in. gromadzenia bez wymaganego zezwolenia substancji mogących sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach.
Jak przekazał PAP szef tej prokuratury Marcin Policiewicz, w oględzinach domu uczestniczy biegły z zakresu chemii. Wyjaśnił również, że po sprawdzeniu wszystkich podejrzanych substancji składowanych w domu i pobraniu próbek do dalszych badań zawartość słoików, która jednoznacznie zostanie uznana za niebezpieczną, będzie zniszczona.
Informując we wtorek o zdarzeniu, policja podała, że z opisów na etykietach umieszczonych na części słoików, których liczbę oszacowano na kilkaset, wynika, że mogą w nich znajdować się substancje niebezpieczne, w tym wybuchowe. Według 72-latki jej mąż mógł składować je w piwnicy od około 20 lat.
Po zgłoszeniu znaleziska kobieta została ewakuowana z domu. Na miejsce przybył pododdział kontrterrorystyczny policji ze specjalnym mobilnym laboratorium chemicznym. Ulica, przy której położony jest budynek, w którym dokonano odkrycia, została czasowo wyłączona z ruchu. We wtorek wieczorem wydzielona strefa bezpieczeństwa została nieco zmniejszona, a ewakuowani wcześniej sąsiedzi powrócili do swych domów.
W związku z prowadzonymi działaniami na ul. Zielonej policja w Płocku jeszcze we wtorek zaapelowała do mieszkańców o szczególną ostrożność i o stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy. (PAP)
mb/ joz/ kgr/