Podpalenie domu premiera Wielkiej Brytanii. Napastnicy zwerbowani przez rosyjskiego Telegrama
Ława przysięgłych Centralnego Sądu Karnego w Londynie uznała w poniedziałek dwóch mężczyzn za winnych podpalenia domu i samochodu należących do premiera Keira Starmera. Według prokuratury zostali zwerbowani przez rosyjskojęzycznego użytkownika komunikatora Telegram.
Mężczyźni to: dwudziestodwuletni Roman Ławrynowycz, obywatel Ukrainy, oraz starszy o pieć lat Stanislav Carpiuc, obywatel Rumunii.
Według prokuratury mężczyźni działali na polecenie niezidentyfikowanej osoby o pseudonimie „El Money”, która mówiła w języku rosyjskim i za dokonanie podpaleń obiecała mężczyznom zapłatę w kryptowalucie.
Helen Flanagan, szefowa wydziału antyterrorystycznego londyńskiej Metropolitan Police poinformowała, że według wiedzy śledczych skazanymi powodowała tylko chęć zysku - Nie ma dowodów na to, by zdawali sobie sprawę z tego, kogo biorą na celownik i dlaczego. To miał być szybki skok na kasę- podkreśliła Flanagan.
W maju ubiegłego roku w Kentish Town na północy Londynu sprawcy podpalili Toyotę, która kiedyś należała do Keira Starmera. Kilka dni później podłożyli ogień pod dwa domy, w tym dom, w którym mieszka szwagierka premiera i jej rodzina. Szef brytyjskiego rządu nadal był właścicielem tego budynku. W żadnym z wypadków nikt nie ucierpiał, choć rodzina szefa rządu była tego wieczora w domu, a pojazd uległ zniszczeniu.
Sąd ogłosi wymiar kary w piątek. Na razie mężczyźni pozostaną w areszcie
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ kj/ sma/