Próbował odciąć mężczyźnie głowę na ulicy. Policja i politycy apelują po ataku w Belfaście
Szef policji i politycy z Irlandii Północnej zaapelowali we wtorek o spokój po ataku nożownika w północnym Belfaście. Brytyjskie MSW potwierdziło, że podejrzany ma status uchodźcy i pozwolenie na pięcioletni pobyt.
Politycy największych partii w Irlandii Północnej wystąpili we wtorek podczas wspólnej konferencji prasowej. - Apeluję do ludzi, by dali policji przestrzeń i czas, wymagane do przeprowadzenia pełnego dochodzenia - powiedziała Michelle O'Neill, pierwsza minister, reprezentująca republikańską Sinn Fein.
Jej zastępczyni, Emma Little-Pengelly, liderka DUP, największej partii lojalnej wobec Londynu, również zaapelowała o spokój. Oceniła, że skazanie napastnika musi nastąpić tak szybko, jak to możliwe, a zaraz potem - jej zdaniem - powinien on zostać deportowany.
Naomi Long z partii Alliance ostrzegła, że emocje mieszkańców mogą stać się paliwem dla osób podżegających do przemocy w celach politycznych. - Apeluję do poszczególnych społeczności, by nie dały się w ten sposób wykorzystać - wezwała.
Szef północnoirlandzkiej policji (PSNI) Jon Boutcher podkreślił, że - według jego informacji - na wtorkowy wieczór zaplanowano demonstracje. Wyraził nadzieję, że nie przerodzą się one w zamieszki podobne do tych, do których doszło w regionie w 2024 i 2025 r.
Nie pozwólcie, by ludzie, którzy nie mają o Irlandii Północnej pojęcia, wpływali na zachowanie jej mieszkańców z oddali, poprzez media społecznościowe
Brytyjskie MSW potwierdziło, że zatrzymany na miejscu podejrzany przyjechał do Zjednoczonego Królestwa w 2023 r. z Republiki Irlandii. Tłumaczył wtedy, że skorzystał z Common Travel Area, strefy swobodnych podróży, ustanowionej między północą i południem wyspy. Home Office powiadomiło, że mężczyźnie przyznano status uchodźcy i pozwolenie na pobyt do 2028 r.
PSNI poinformowała, że zatrzymany to Sudańczyk, prostując tym samym błędną informację ze swego poprzedniego komunikatu, jakoby był on Somalijczykiem. Według policji zatrzymany mieszkał w okolicy, w której doszło do ataku, a wcześniej nie był notowany.
Funkcjonariusze oceniają, że na obecnym etapie dochodzenia nic nie wskazuje na to, że był to atak terrorystyczny.
Do ataku doszło w poniedziałek około godziny 22.30 czasu lokalnego (godz. 23.30 w Polsce) w okolicy Kinnaird Avenue na północy Belfastu. Napastnik został obezwładniony przez osoby znajdujące się w okolicy, a szef PSNI Jon Boutcher wyraził przekonanie, że uratowało to życie ofiary.
PSNI przekazała, że ofiara to mężczyzna w wieku około 40 lat. Doznał poważnych obrażeń twarzy, oczu i pleców; obecnie przebywa w szpitalu. Policja podała, że napastnik wykorzystał do ataku nóż kuchenny.
Incydent potępił premier Keir Starmer. „Nie mam żadnej tolerancji dla tak okropnych scen przemocy na naszych ulicach” - napisał w mediach społecznościowych.
The horrific attack in Belfast last night is sickening.
I have absolutely no tolerance for abhorrent scenes of violence like this on our streets.
My thoughts are first and foremost with the victim, and I thank the first responders, including members of the public who…— Keir Starmer (@Keir_Starmer) June 9, 2026
Policja apeluje, by ludzie nie rozsyłali krążącego w sieci brutalnego nagrania ze zdarzenia, ponieważ może to przeszkodzić w prowadzeniu dochodzenia i narazić na cierpienie rodzinę ofiary.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ rtt/ sma/