Policja weszła do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa. Szefowa instytucji zabrała głos
Policja weszła do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa – przekazała w środę Komenda Stołeczna Policji. Prokuratura Krajowa poinformowała o „czynnościach w biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych”.
Jak przekazała KSP na platformie X, na polecenie Prokuratury Krajowej, funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji w obecności prokuratorów weszli do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa „w celu przeprowadzenia czynności procesowych przewidzianych w Kodeksie postępowania karnego”.
„Działania zostały podjęte na podstawie postanowienia prokuratora. Czynności Policji realizowane są wyłącznie w zakresie określonym przez prokuratora i pod jego nadzorem. Są one prowadzone w sposób możliwie najmniej uciążliwy dla funkcjonowania instytucji" - poinformowała na platformie X KSP.
🚨 Komunikat prasowy Komendy Stołecznej Policji
Dzisiaj (środa, 21 stycznia), na polecenie Prokuratury Krajowej, funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji w obecności prokuratorów weszli do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa w celu przeprowadzenia czynności procesowych… pic.twitter.com/zp2aY8af4c— Policja Warszawa (@Policja_KSP) January 21, 2026
Podkreśliła, że policja działała na podstawie i w granicach prawa. „Na obecnym etapie postępowania, mając na uwadze jego dobro, Policja nie udziela dodatkowych informacji. Gospodarzem postępowania jest Prokuratura Krajowa" - podkreśliła KSP.
W siedzibie KRS mieści się biuro Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych.
Prokurator PK Anna Adamiak w środę na platformie X poinformowała o czynnościach procesowych przeprowadzanych w siedzibie biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. W tej sprawie na godz. 13.45 zapowiedziała briefing.
Do sprawy na X odniosła się Krajowa Rada Sądownictwa.
Policja i prokuratorzy znowu pojawili się w siedzibie KRS. Czyżby po akta dyscyplinarne sędziów? To pierwszy efekt dzisiejszej prezentacji »ustawy praworządnościowej« w Sejm przez szefa MS?
Policja przed siedzibą @KRS_RP i wewnątrz. Łącznie jakieś 30 osób. pic.twitter.com/bcPF0YXyhj
— Rzecznik Prasowy Krajowej Rady Sądownictwa (@RzecznikKRS) January 21, 2026
Prokuratura przeprowadzała już czynności w Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępców w lipcu ubiegłego roku. Postępowanie to dotyczyło niewydawania przez m.in. Przemysława Radzika i Michała Lasotę (powołanych w 2018 r. przez ówczesnego szefa MS Zbigniewa Ziobrę) akt procesowych spraw dyscyplinarnych, które powinny znaleźć się u powołanych przez szefa MS Adama Bodnara Rzeczników Dyscyplinarnych Ministra Sprawiedliwości, tzw. rzeczników ad hoc.
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak informowała wówczas, że policja i prokuratura nie weszły do siedziby KRS, tylko do pomieszczeń zajmowanych przez zastępców rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych. Podkreślała, że czynności przeprowadzono w biurach zastępców rzecznika dyscyplinarnego, które mieszczą się pod adresem Krajowej Rady Sądownictwa, ale nie w pomieszczeniach zajmowanych przez KRS. W związku z tym – mówiła - czynności przeprowadzane przez prokuratora nie mają nic wspólnego z działalnością KRS, nie stanowią więc naruszenia prawa konstytucyjnego organu, jakim jest KRS - tak, jak to jest przedstawiane w przestrzeni publicznej.
Szefowa KRS: policja ograniczyła mi dostęp do siedziby KRS
Szefowa KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka oświadczyła, że policja ograniczyła jej dostęp do budynku, w którym mieści się siedziba Krajowej Rady Sądownictwa. Podkreślała, że do budynku uniemożliwiono wejście m.in. obecnym na miejscu posłom PiS.
Wiosną z 2025 r. minister sprawiedliwości odwołał z funkcji rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Piotra Schaba, a także jego zastępcę Przemysława Radzika, kilka miesięcy później odwołany został drugi z zastępców rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota. Nie uznają oni jednak tych decyzji i wciąż zajmują biura w tym budynku.
Pawełczyk-Woicka przyjechała do siedziby KRS, po tym, gdy wystąpiła w Sejmie w czasie pierwszego czytania tzw. ustawy praworządnościowej. Przed budynkiem byli także posłowie PiS m.in. Dariusz Matecki, Michał Woś i Kazimierz Smoliński, policjanci i dziennikarze. Szefowa KRS mówiła dziennikarzom zgromadzonym tuż przed głównym wejściem, że może wejść tylko nim, ale w samochodzie na parkingu ma dokumenty i stamtąd już nie może wejść, bo tylne drzwi są zamknięte; nie wydano jej kluczy do innych wejść.
Więc najprawdopodobniej z władzami uczelni po prostu ustalili, że zamkną drzwi. Ja jeszcze dzisiaj byłam w Sejmie, więc liczono na to, że nie zdążę dojechać. Taka jest prawda
Dodała, że „rzecznicy dyscyplinarni są na urlopach”, ale stawił się „zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędzia Lasota”.
Więc to było ustalone, ten moment, żeby właśnie wtedy przeprowadzić tą akcję. Bo tu chodzi o to, żeby to było niejawne
W pewnym momencie zwróciła uwagę, że policjanci nie wpuszczają do budynku jej zastępcy Stanisława Zduna, a także posłów, którzy mają przecież immunitet. Ostatecznie Pawełczyk-Woicka weszła do budynku. Już w środku apelowała, by policja wpuściła posłów. Jak mówiła zabezpieczenie budynku nie polega na tym, że „nie wpuszcza się posłów, nie wpuszcza się sędziów, nie wpuszcza się mecenasów”. - Idziemy do prokuratury - zapowiedziała w pewnej chwili.
Do siedziby KRS próbował także wejść poseł Matecki. Jak mówił, policja mu to siłą uniemożliwiła, czym przekroczyła swoje uprawnienia. Całą sytuację nazwał „zamachem stanu” i „dyktaturą”.
akuz/ from/ kkr/ mok/ mas/ aba/ mow/ sma/