Politico: rywal Orbana przejął jego nacjonalistyczną narrację i obrócił ją przeciw niemu
Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar przejął od premiera Viktora Orbana jego nacjonalistyczną narrację i obrócił ją przeciw niemu - zauważył w piątek portal Politico. Przyjmując język akcentujący suwerenność państwa i sceptycyzm wobec Brukseli, Magyar stał się najpoważniejszym jak dotąd rywalem premiera - oceniono.
Po ponad dekadzie dominacji w węgierskiej polityce Orban jest atakowany nacjonalistycznym przekazem. To podejście pomogło Magyarowi w sondażach, ale jednocześnie osłabiło nadzieje Brukseli, że będzie on reprezentował zdecydowane proeuropejskie zerwanie z konfrontacyjnym stylem obecnego szefa rządu - podkreśliło Politico.
„Nie chodzi o to, że obróciliśmy jego nacjonalistyczny język przeciwko niemu (Orbanowi - PAP)” – tłumaczył w rozmowie z portalem Marton Hajdu, szef sztabu partii TISZA w Parlamencie Europejskim. „Obracamy przeciwko niemu kłamstwa o ochronie węgierskich interesów narodowych” - zaznaczył.
Magyar - jak zauważył portal - próbuje uderzyć w Orbana w jednej z najbardziej drażliwych kwestii, dotyczącej etnicznych Węgrów za granicą i mniejszości romskiej w kraju.
Rząd Orbana cieszył się dotąd silnym poparciem diaspory, ponieważ przyznał jej członkom obywatelstwo i prawa wyborcze, zapisał ich ochronę w konstytucji oraz finansował węgierskojęzyczne szkoły i media, promujące narrację partii rządzącej poza granicami Węgier. Również węgierscy Romowie w swojej większości głosowali dotąd na Fidesz premiera Orbana.
Politico przypomniało kilka „zwrotów”, które osłabiły popularność obozu rządzącego w tych dwóch kategoriach. Pod koniec ubiegłego roku sojusznik Orbana, premier Słowacji Robert Fico, przeforsował ustawę przewidującą kary za publiczną krytykę dekretów Benesza - zestawu ustaw z czasów II wojny światowej, które pozbawiły etnicznych Węgrów i Niemców w byłej Czechosłowacji obywatelstwa i majątku.
Orban zareagował na decyzję słowackiego rządu ostrożnie, podczas gdy Magyar publicznie wezwał Bratysławę do wycofania się z tego postanowienia i oskarżył rywala o ignorowanie problemu.
Do podobnej sytuacji doszło w Rumunii, gdzie Orban poparł skrajnie prawicowego kandydata na prezydenta George Simiona, pomimo jego antywęgierskich wypowiedzi. Magyar oskarżył premiera o zdradę.
Przewodniczący Tiszy stanął również w ostatnich tygodniach w obronie społeczności romskiej na Węgrzech po tym, gdy minister w gabinecie Orbana obraził tę mniejszość w jednej z publicznych wypowiedzi.
Magyar - mimo proeuropejskiej retoryki w kampanii - starał się jednocześnie nie zbliżać zbytnio do Brukseli, przyznając w 2024 r. w rozmowie z Politico, że „nie wierzy w europejskie superpaństwo”. TISZA jest „partią w pełni prowęgierską” – zaznaczył Hajdu. Będzie reprezentować interesy Węgier „wewnątrz UE, a nie poza nią i nie przeciwko niej” - dodał.
Portal przypomniał też kilka wypowiedzi, w których Magyar przyjął bardziej konfrontacyjny ton wobec Unii Europejskiej. Opozycjonista zaznaczył m.in., że sprzeciwia się przyspieszonej akcesji Ukrainy do UE, odmówił wysłania na Ukrainę węgierskich żołnierzy czy broni oraz poparł rolników w ich proteście wobec umowy z Mercosurem.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Większość niezależnych sondaży daje Tiszy od kilku do kilkunastu punktów procentowych przewagi nad Fideszem.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ rtt/ know/