Politolog: kierownictwo PiS chce, by liczba wykluczonych z partii się zmniejszyła
Jeżeli decyzje personalne w PiS zostaną przypieczętowane dopiero we wtorek, to jest kilka dni na indywidualne rozmowy i zmniejszenie liczby wykluczonych posłów - powiedziała PAP politolog prof. Dorota Piontek. I na to - jej zdaniem - liczy kierownictwo PiS.
W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń - pod groźbą wykluczenia z ugrupowania. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył wiceprezes PiS, Mateusz Morawiecki. W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił , że trzydziestu kilku posłów partii „zrezygnowało z członkostwa w formacji”. Dodał, że we wtorek zbierze się Komitet Polityczny PiS, który zatwierdzi ich decyzję.
- Wszystko wskazywało od pewnego czasu, że do jakiegoś przesilenia w PiS musi dojść. Wiadomo było, że Jarosław Kaczyński musi podjąć jakąś decyzję. Natomiast, jeżeli z formalnego punktu widzenia decyzje personalne zostaną przypieczętowane we wtorek, to mamy kilka dni na indywidualne rozmowy. Na to liczy kierownictwo PiS, bo chce, by liczba wykluczonych z partii posłów się zmniejszyła - powiedziała PAP prof. UAM dr hab. Dorota Piontek z Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Politolożka oceniła, że piątkowe wystąpienie Kaczyńskiego oznacza, iż Mateusz Morawiecki i jego najbliżsi, rozpoznawalni współpracownicy - tacy jak np. Michał Dworczyk - są już de facto poza PiS.
Powrót Morawieckiego do partii teraz oznaczałby dla niego kompletne stracenie twarzy. Zakładam, że panowie Morawiecki i Kaczyński już sobie powiedzieli wszystko, co mieli do powiedzenia.
Badaczka oceniła przy tym, że w obecnej sytuacji najbardziej ryzykują mniej znani politycy PiS, którzy mogą nie dostać się na listy w przyszłorocznych wyborach. Prof. Piontek zaznaczyła przy tym, że sondaże dotyczące poparcia dla nowego ugrupowania Mateusza Morawieckiego są na razie mało miarodajne.
- Nawet, jeżeli w tej chwili jest jakiś efekt nowości i otrzymuje ono w badaniach poparcie na poziomie 6-7 proc., to nie wiadomo, czy ono się utrzyma do przyszłorocznych wyborów – podkreśliła.
Zaznaczyła przy tym, że obowiązujący w Polsce system przeliczania głosów na mandaty w wyborach parlamentarnych preferuje duże partie.
Politolog: tracą Kaczyński i Morawiecki
Jej zdaniem na obecnej sytuacji potencjalnie tracą zarówno Morawiecki, jak i Kaczyński. - Morawiecki traci partyjne zaplecze instytucjonalno-finansowe. Będzie (...) przecież postrzegany jako rozłamowiec, jako ta osoba, która postawiła prezesa w sytuacji właściwie bez wyjścia, czyli będzie obciążany winą. I myślę, że większość wyborców PiS przyjmie opowieść, że to Morawiecki jest winny, bo chciał konfrontacji i podważył przywództwo Kaczyńskiego - powiedziała prof. Piontek.
Jak dodała, na rozłamie traci też prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Pokazuje, że już nie panuje nad partią, nad wszystkimi członkami, tak jak (...) dotychczas. Nie jest omnipotentny i można mu się skutecznie przeciwstawić – zaznaczyła badaczka. Wskazała przy tym, że poprzez rozłam PiS straci polityków, którzy zdobyli pewną popularność wśród umiarkowanego elektoratu partii.
Jednocześnie na tym rozstaniu zarówno Kaczyński, jak Morawiecki mogą jednak coś uzyskać.
W piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w południe, że „trzydziestu kilku” członków partii „zrezygnowało” z członkostwa w formacji po upłynięciu terminu ultimatum kierownictwa PiS – działacze mieli złożyć oświadczenia o nieprzynależeniu do żadnych stowarzyszeń. Sprawa dotyczyła przede wszystkim członków stowarzyszenia, ktore założył Mateusz Morawiecki, „Rozwój Plus”.
Nowa partia i klub?
Podczas późniejszej konferencji Morawiecki pytany, czy powstanie nowa partia i klub, powiedział, że „wszystkie plany dotyczące przyszłości przecież musimy przedyskutować”.
Dodał, że jeszcze „parę godzin temu” wyciągnął rękę do prezesa PiS. - W związku z tym nie pytajcie dzisiaj o partię, nie pytajcie o klub, bo nie dyskutowaliśmy o tym – powiedział Morawiecki.
Zapowiedział też, że działacze „Rozwoju Plus” wyruszą w „wielką trasę” po Polsce. (PAP)
szk/ ugw/ know/