Kataklizm w Portugalii. Po wylaniu rzeki woda zniszczyła główną autostradę
Służby obrony cywilnej Portugalii nakazały w środę przed północą ewakuację ludności w związku z wylaniem rzeki Mondego w rejonie Coimbry, na środkowym zachodzie kraju. Woda przerwała wały przeciwpowodziowe, niszcząc główną autostradę kraju – A1.
Informację o zniszczeniu trasy łączącej Lizbonę z Porto potwierdził późnym wieczorem minister infrastruktury Portugalii Miguel Pinto Luz precyzując, że „woda podmyła trasę, prowadząc do jej przerwania”.
Minister wyjaśnił, że jeszcze przed zniszczeniem autostrady władze prewencyjnie zamknęły na niej ruch. Dodał, że rząd nakazując zamknąć trasę miał świadomość istniejącego ryzyka dla użytkowników A1.
Ewakuacja w okolicach Coimbry
Tymczasem przed północą portugalska armia przekazała, że wskutek przerwania jednego z wałów przeciwpowodziowych konieczna była ewakuacja czterech osób znajdujących się na jednym z pól w okolicach Coimbry. Od środy w rejonie tego miasta trwa ewakuacja ponad 3 tys. osób. W operacji tej służbom obrony cywilnej pomaga wojsko. Późnym wieczorem władze Coimbry ogłosiły, że w związku z powodziami rozpoczęto ewakuację mieszkańców Sao Martinho de Arvore, Quimbres i Sao Joao do Campo.
Orkany i powodzie
Utrzymujące się od końca stycznia nad Portugalią orkany doprowadziły do licznych zniszczeń oraz śmierci co najmniej 16 osób. Do czwartkowego poranka ewakuowanych, głównie w związku z powodziami, zostało blisko 4,5 tys. osób.
Liczne podtopienia występują w głównych miastach kraju: Lizbonie, Porto i Coimbrze, a także w popularnych wśród turystów miejscowościach, takich jak Sesimbra oraz Cascais.
Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)
zat/ san/ know/