Premier: po wizycie prezydenta w USA nie spodziewam się niczego
Premier Donald Tusk powiedział w czwartek, że nie spodziewa się niczego po wizycie prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych. Polski prezydent ma udać się do USA w niedzielę.
Prezydent Karol Nawrocki udaje się z wizytą do Waszyngtonu. W niedzielę, jak informował w środę szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, Nawrocki na zaproszenie obchodzącego w tym dniu urodziny prezydenta USA Donalda Trumpa, weźmie udział w organizowanej w Białym Domu gali UFC Freedom 250.
W czwartek w Sejmie dziennikarze spytali szefa rządu o to, czego spodziewa się po wizycie Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych. - Niczego - odpowiedział premier Tusk.
Wcześniej o tym, że prezydent Nawrocki otrzymał zaproszenie na urodziny Donalda Trumpa i w niedzielę wybiera się do USA, nieoficjalnie informowała PAP.
Przydacz, potwierdzając te nieoficjalne informacje, wskazał we wpisie na platformie X, że w tym roku Stany Zjednoczone świętują 250. rocznicę podpisania Deklaracji Niepodległości. „Wizyta będzie okazją do rozmów w zakresie bezpieczeństwa i relacji dwustronnych” - zapowiedział minister.
„Polskę i Stany Zjednoczone łączą wieloletnie relacje oparte na wspólnej historii, wartościach oraz strategicznym partnerstwie, które dziś znajduje odzwierciedlenie w sojuszniczej współpracy politycznej, gospodarczej i obronnej” - dodał Przydacz.
W niedzielę w ogrodach Białego Domu ma się odbyć gala mieszanych sztuk walki (MMA) federacji UFC. Ma ona upamiętnić 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych i uczcić Dzień Flagi, ale odbędzie się także w dniu 80. urodzin prezydenta Trumpa, który prywatnie jest fanem UFC. (PAP)
wni/ sdd/ ep/