O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Premier wobec wydarzeń w Alkmaar: oczekuję od strony holenderskiej bardzo jasnego raportu

Jestem naprawdę oburzony, w jaki sposób strona polska został potraktowana. Oczekuję od strony holenderskiej bardzo jasnego raportu - podkreślił w opublikowanym piątek nagraniu premier Mateusz Morawiecki. Zapowiedział, że ambasador Królestwa Niderlandów zostanie wezwany do polskiego MSZ z żądaniem wyjaśnień.

Premier Mateusz Morawiecki Fot. PAP/Paweł Supernak
Premier Mateusz Morawiecki Fot. PAP/Paweł Supernak

Więcej

Prezes Legii Dariusz Mioduski Fot. PAP/Rafał Guz
Prezes Legii Dariusz Mioduski Fot. PAP/Rafał Guz

Wstrząsająca relacja prezesa Legii: padły słowa pani burmistrz, że nie życzy sobie Polaków w mieście [NASZE WIDEO]

Dwóch piłkarzy Legii Warszawa - Portugalczyk Josue i Serb Radovan Pankov - zostało przez holenderską policję wyprowadzonych z autokaru i przewiezionych na komisariat po meczu Ligi Konferencji z AZ Alkmaar (0:1). Na stadionie doszło do przepychanek, naruszono nietykalność cielesną kilku członków polskiej ekipy.

Jak przekazują obecni na meczu polscy dziennikarze, zamieszanie powstało w chwili, gdy miejscowa policja i służby ochrony podjęły decyzję o zamknięciu stadionu, rzekomo w celu uniknięcia kolizji z mającą opuszczać wtedy obiekt zorganizowaną grupą kibiców stołecznego klubu. Przedstawiciele Legii, w tym piłkarze, mieli mieć utrudniony dostęp do autokaru, wywiązały się utarczki słowne i przepychanki. Ostatecznie policja otoczyła kordonem pojazd, w którym była już znaczna część ekipy.

Szef rządu podczas piątkowej transmisji live na Facebooku odniósł się do wydarzeń z holenderskiego Alkmaar.

"Polscy piłkarze i kibice zachowywali się spokojnie, tymczasem zostali bardzo brutalnie potraktowani" - powiedział premier Morawiecki. Jak podkreślił, "nie ma naszej zgody na traktowanie naszych kibiców".

"Jestem naprawdę oburzony, w jaki sposób strona polska został potraktowana" - powiedział szef rządu.

"Jestem przekonany, że w bardzo krótkim czasie nastąpi wyjaśnienie tej sytuacji. Ambasador Królestwa Niderlandów zostanie wezwany do naszego MSZ, z żądaniem wyjaśnień" - zapowiedział szef rządu.

Więcej

Budynek MSZ Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Budynek MSZ Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik

Po wydarzeniach w Alkmaar Polska wzywa ambasador Królestwa Niderlandów

Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński napisał w piątek na platformie X, że "w związku z wiarygodnymi, bardzo niepokojącymi informacjami o dyskryminacyjnych działaniach holenderskich służb wobec obywateli RP m.in. na terenie miasta Alkmaar, do MSZ została na jutro wezwana Ambasador Królestwa Niderlandów".

Premier przyznał, że pojawiają się już "próby tłumaczenia sytuacji po stronie holenderskiej".

"Pewnie będą próbowali w jakiś sposób wybielić się, czy wyjaśnić od swojej strony. Ja, w każdym razie, oczekuję od strony holenderskiej bardzo jasnego raportu" - oświadczył premier Morawiecki.

Dodał, iż "wie, że nasi zawodnicy, nasi kibice mają również filmy z brutalnych interwencji nagarnie telefonami komórkowymi".

"Na przykładzie z holenderskiego Alkmaar doskonale widać, jakim bezpiecznym krajem jest Polska. U nas można do późna siedzieć w restauracjach, przechadzać się po zmroku po ulicach miast i nikomu nie grozi żaden gang nielegalnych imigrantów ani inne niebezpieczeństwo" - zwrócił uwagę premier Morawiecki.

Jak relacjonowano na stronie internetowej TVP Sport, "funkcjonariusze alergicznie reagowali na media. Pojawiła się agresja i naruszanie nietykalności cielesnej. Niektórych próbowano przesłuchiwać i wypytywać... z kim rozmawiali przez telefon. Cała sytuacja zaczęła zakrawać na absurd".

W pewnym momencie policjanci postanowili zatrzymać zawodników Josue i Pankova, w innym przypadku mieli grozić szturmem na autokar. Na nagraniach wideo z telefonów widać, jak portugalski kapitan Legii jest prowadzony przez kordon policji, według relacji dziennikarzy założono mu kajdanki. W sprawę zaangażował się właściciel i prezes stołecznego klubu Dariusz Mioduski, który był mocno szarpany przez jednego z funkcjonariuszy.

Do piłkarzy udali się m.in. trener Kosta Runjaic oraz kierownik drużyny Konrad Paśniewski.

"Skandaliczne zachowanie policji i ochrony wobec piłkarzy i prezesa Legii Warszawa, niespotykany stopień agresji i chamstwa. Absolutny skandal. Została naruszona także nietykalność cielesna kilku zawodników i członków sztabu zarówno przez ochronę, jak i policję. Sytuacja bez precedensu" - przekazał w mediach społecznościowych Jarosław Jankowski, działacz klubu, szef rady nadzorczej sekcji koszykówki.(PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mar/
 

Zobacz także

  • Rob Jetten. Fot. PAP/EPA/	Jeroen Jumelet
    Rob Jetten. Fot. PAP/EPA/ Jeroen Jumelet

    Rozmowy koalicyjne w Holandii. Liderzy ugrupowań uzgodnili główne założenia rządu mniejszościowego

  • Strażacy na miejscu pożaru, fot. PAP/EPA/JEROEN JUMELET
    Strażacy na miejscu pożaru, fot. PAP/EPA/JEROEN JUMELET

    Dwa wybuchy i wielki pożar w holenderskim Utrechcie. Są ranni

  • Stolica Grenlandii Nuuk. Fot. PAP/EPA/Mads Claus Rasmussen
    Stolica Grenlandii Nuuk. Fot. PAP/EPA/Mads Claus Rasmussen

    Grenlandia w orbicie zainteresowań Trumpa. Holenderski minister niepewny ws. zwierzchności Danii

  • Usuwanie lodu z samolotu linii KLM na lotnisku w Amsterdamie, fot. PAP/EPA/ANP/KOEN VAN WEEL
    Usuwanie lodu z samolotu linii KLM na lotnisku w Amsterdamie, fot. PAP/EPA/ANP/KOEN VAN WEEL

    Holandia. Setki odwołanych lotów, chaos na kolei i rekordowe korki z powodu ataku zimy

Serwisy ogólnodostępne PAP