Premiera kontynuacji „Pasji” przesunięta
Zakończyły się zdjęcia do dwuczęściowej kontynuacji głośnego filmu „Pasja” – „The Resurrection of the Christ” w reżyserii Mela Gibsona. Z tej okazji twórcy zaprezentował pierwsze zdjęcie z długo oczekiwanej produkcji. Jednocześnie poinformowano, że premiery obydwu filmów zostały przesunięte.
6 maja 2027 roku w kinach zadebiutuje pierwsza część filmu - „The Resurrection of the Christ: Part One” („Zmartwychwstanie Chrystusa: Część Pierwsza”). To o niespełna dwa miesiące później, niż pierwotnie planowano. Jeszcze dłużej trzeba będzie poczekać na część drugą. Ta miała pojawić się w kinach właśnie 6 maja 2027 roku, ale ostatecznie trafi tam rok później – 25 maja 2028 roku. Oba filmy wejdą na ekrany w Dzień Wniebowstąpienia – chrześcijańskie święto upamiętniające wniebowstąpienie Jezusa.
Zdjęcia do obu filmów trwały jednocześnie przez 134 dni i zakończyły się przed planowanym terminem. Filmowcy pod przewodnictwem Gibsona odwiedzili Rzym, Bari, Ginosę, Craco, Brindisi i Materę. Według słów reżysera, udało mu się zrealizować filmy dokładnie tak, jak wcześniej to sobie wyobrażał.
Na pierwszym oficjalnym zdjęciu z produkcji można zobaczyć stojącego na wzniesieniu Jezusa Chrystusa, za którym podążają tłumy. W jego rolę wcielił się fiński aktor, Jaakko Ohtonen. W pozostałych rolach występują: Mariela Garriga, Pier Luigi Pasino, Kasia Smutniak, Riccardo Scamarcio oraz Rupert Everett.
„Jestem niezmiernie wdzięczny mojej niezwykle utalentowanej obsadzie i ekipie za to, że włożyli w tę produkcję całe swoje serce. Razem stworzyliśmy coś naprawdę poruszającego. Ten film stanowi istotną część dorobku mojego życia i wymagał ode mnie wszystkiego, co mam do zaoferowania jako filmowiec i artysta. Dla mnie to znacznie więcej niż tylko film. To misja, którą realizuję od ponad 20 lat, aby opowiedzieć historię, którą uważam za najważniejszą w dziejach ludzkości” – przekazał Gibson w oświadczeniu.
„Mel to prawdziwy wizjoner, który ma artystyczne wyczucie skali i instynkt gawędziarza pozwalający uchwycić emocjonalną prawdę. Każdy obraz, który widzieliśmy z planu, wygląda jak ożywione arcydzieło malarskie. Niewielu reżyserów potrafi tworzyć tak epickie widowiska, a jednocześnie zapewnić im taką głębię. Mel stworzył film niezwykle ambitny, na który widzowie na całym świecie czekali od ponad 20 lat” – dodał Adam Fogelson, prezes Lionsgate Motion Picture Group. (PAP Life)
kal/ag/ep/