Prezes JSW: węgiel koksowy surowcem krytycznym, ale mimo to nie ma systemu wsparcia
Mimo, iż węgiel koksowy jest europejskim surowcem krytycznym, nie istnieją dla niego żadne mechanizmy wsparcia - wskazał podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego p.o. prezesa JSW Bogusław Oleksy. Dodał, że bez mechanizmu wsparcia trudno będzie utrzymać „w normalnym funkcjonowaniu” aktywa koksowe.
W trakcie panelu górniczego Oleksy był pytany, jak z perspektywy jedynego już producenta węgla koksowego w Unii Europejskiej wyglądają mechanizmy chroniące europejski rynek przed nieuczciwą konkurencją i jak uwzględniane jest strategiczne znaczenie tego surowca dla przemysłu.
- Z punktu widzenia, co daje nam uznanie od 10 lat węgla koksowego za surowiec krytyczny, właściwie nie mamy nic. Patrząc chociażby na sytuację geopolityczną, powinniśmy tworzyć krajowy i europejski local content, a tego zupełnie nie widać - przyznał Oleksy.
- Uważam, że hasło naszego premiera, żebyśmy przestali być „frajerami”, powinno być rozciągnięte na regulacje unijne. Unia powinna wreszcie dostrzec, że trzeba dbać o własne zasoby, bo to jest w przypadku przerwania łańcuchów dostaw szalenie istotny element - podkreślił.
Przypominając, że JSW jest producentem tak węgla koksowego, jak i koksu, Oleksy ocenił, że w obszarze koksowym spółce jest nawet trudniej, ponieważ nie ma ona bezpośredniej integracji z hutnictwem, które może liczyć na wsparcie.
To powoduje, że przy zaburzeniach cenowych na rynku koksu, ta cała branża w Polsce nie ma racji bytu. Bez systemu wsparcia, trudno będzie utrzymać te nasze aktywa w normalnym funkcjonowaniu.
Wskazał na swoisty paradoks, w którym Europa eksportuje co roku ok. 30 mln ton koksu i importuje właściwie tę samą ilość. Pytał również, dlaczego Unia nie dba, aby ten surowiec dla hutnictwa był zapewniany przez przemysł europejski.
- W geopolityce nie zawsze decydują koszty. My musimy zapewnić stabilność dostaw, elastyczność tych dostaw i za to ktoś musi zapłacić. Europa musi zapłacić. To nie my jako Polska powinniśmy płacić za to, że utrzymujemy zasoby materialne i zasoby ludzkie. Także oczekujemy, że ten proces lobbingowy realizowany przez naszych polityków w Brukseli przyniesie wreszcie efekty - podkreślił p.o. prezesa JSW.
Oleksy ocenił jednocześnie, że europejski obszar przemysłowy podlega w całości nadmiernej regulacji.
P.o. prezes JSW zwrócił ponadto uwagę, że wynikający z ustawy o funkcjonowaniu górnictwa proces odchodzenia pracowników będzie przekładał się na obniżenie kompetencji kadr. - PESEL będzie w najbliższych latach decydował o tym, jakie będzie nasze górnictwo - stwierdził.
Przyznając, że potencjał rynku węgla - tak energetycznego, jak i koksowego - kurczy się, a dodatkowo JSW jest poddana weryfikacji przez sytuację hutnictwa zasygnalizował, że spółka pracuje od dłuższego czasu nad ofertą usługi udostępniania wykwalifikowanych kadr, pod kątem np. klientów z Indii czy Mongolii.
Grupa JSW przy m.in. niesprzyjających warunkach rynkowych, a także gwarantowanych załodze warunkach zatrudnienia i wynagradzania, miała w 2024 r. 7,3 mld zł straty netto, a po trzech kwartałach 2025 r. narastająco 2,9 mld zł straty. Spółka deklarowała publikację raportu rocznego za 2025 r. 26 marca br., jednak 11 marca datę tę przełożono na 28 kwietnia br. (PAP)
mtb/ mick/ know/