Prezydenci Szwajcarii, Włoch i Francji upamiętnili ofiary pożaru w Crans-Montanie
W mieście Martigny, na południu Szwajcarii, upamiętniono w piątek ofiary pożaru, do którego doszło w noc sylwestrową w barze w alpejskim kurorcie Crans-Montana. Zginęło tam 40 osób, a 116 zostało rannych Na uroczystości byli prezydenci: Szwajcarii - Guy Parmelin, Włoch - Sergio Mattarella i Francji - Emmanuel Macron.
W piątek aresztowany został po przesłuchaniu właściciel baru, obywatel Francji - podała włoska agencja Ansa.
Na uroczystość upamiętnienia ofiar, która odbyła się w dniu żałoby narodowej w Szwajcarii, przybyła także przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola.
W czasie ceremonii szef władz kantonu Valais Mathias Reynard oświadczył: - Dziękujemy z całego serca wszystkim krajom, które udzieliły nam wsparcia. Nasze myśli kierujemy do wszystkich ofiar i ich rodzin wszystkich narodowości.
- W tym wspólnym bólu jesteśmy tak zjednoczeni, jak nigdy wcześniej - dodał.
W sali, w której zorganizowano upamiętnienie ofiar, ułożono wielkie serce z białych róż. Głos zabrali także młodzi ludzie, którzy ocaleli z pożaru w barze Le Constellation.
Wśród 40 ofiar śmiertelnych pożaru jest 21 obywateli Szwajcarii, 9 z Francji, 6 z Włoch, a także po jednym z Belgii, Portugali, Rumunii i Turcji.
Obrażenia, w wielu wypadkach bardzo ciężkie, odnieśli obywatele Szwajcarii, Francji, Włoch, Serbii, Belgii, Portugalii, Czech, Australii, Bośni i Hercegowiny, Konga, Luksemburga. Ranne są też dwie Polki.
Ansa podała, że w piątek przez sześć godzin w prokuraturze w mieście Sion, stolicy kantonu Valais, przesłuchiwano właścicieli baru - małżeństwo z Francji. Szwajcarska prokuratura postawiła im zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci, nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała i nieumyślnego wywołania pożaru. Zeznaniom przysłuchiwali się też adwokaci reprezentujący rodziny niektórych ofiar.
Właściciel lokalu Jacques Moretti został po przesłuchaniu aresztowany. Jego żona, pozostająca na wolności, wyszła z prokuratury ze swoimi adwokatami.
Osobne śledztwo w sprawie śmierci sześciorga włoskich nastolatków w Crans-Montanie wszczęła prokuratura w Rzymie.
Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ ap/ sma/