Prezydent Nawrocki po spotkaniu liderów dziewięciu państw regionu: szczyt NATO w Ankarze powinien pokazać jedność Sojuszu
Nadchodzący szczyt NATO w Ankarze powinien pokazać jedność Sojuszu – powiedział prezydent Karol Nawrocki w środę po szczycie Bukareszteńskiej Dziewiątki. Liderzy wschodniej flanki zgodzili się, że kluczowe jest realizowanie postanowień o wydawaniu 5 proc. PKB na bezpieczeństwo i wspieranie Ukrainy.
Szczyt Bukareszteńskiej Dziewiątki, formatu zrzeszającego państwa wschodniej flanki NATO, który służy m.in. koordynacji ich stanowisk na forum Sojuszu, odbył się w stolicy Rumunii. W szczycie poza przedstawicielami państw regionu wzięli udział także m.in. podsekretarz w Departamencie Stanu USA Thomas Di Anno, sekretarz generalny NATO Mark Rutte i liderzy państw nordyckich, w tym premier Danii Mette Frederiksen i prezydent Finlandii Alexander Stubb.
Wspólna deklaracja
Na szczycie przywódcy wschodniej flanki przyjęli wspólną deklarację, w której m.in. podkreślono, że głównym i bezpośrednim zagrożeniem dla wszystkich państw regionu jest Rosja, a strategicznym celem wschodniej flanki jest wspieranie broniącej się przed rosyjską inwazją Ukrainy. Liderzy wschodniej flanki podkreślili też rolę wszechstronnego wsparcia dla Mołdawii w jej procesie integracji europejskiej i uniezależniania się od Moskwy.
Na konferencji prasowej po szczycie prezydenci Polski i Rumunii, Karol Nawrocki i Nicusor Dan, wraz z sekretarzem generalnym NATO zgodzili się, że fundamentem NATO pozostają dobre relacje transatlantyckie. – Zgodziliśmy się, by motto B9 brzmiało: „oferujemy więcej dla bezpieczeństwa transatlantyckiego” – mówił prezydent Dan, wskazując m.in. na fakt, że państwa wschodniej flanki szybko zwiększają swoje wydatki na bezpieczeństwo, dochodząc do narzuconego na zeszłorocznym szczycie NATO w Hadze progu 5 proc. PKB. Jak zaznaczył, jego kraj osiągnął obecnie próg 2,5 proc. PKB, z czego 40 proc. to wydatki na nowy sprzęt wojskowy.
Dan mówił przy tym o koncepcji „NATO 3.0” i lepszym bilansowaniu wysiłków ponoszonych przez USA i kraje europejskie. Wtórował mu sekretarz generalny NATO, który podkreślił, że obrona Ameryki zaczyna się w Europie, a wspólnym zadaniem całego Sojuszu jest obrona około miliarda jego mieszkańców po obu stronach Atlantyku.
Rutte ocenił, że spotkanie sojuszników NATO od Morza Czarnego po Bałtyk do Arktyki pokazuje „jedność i determinację, aby stać razem i bronić się przeciwko każdemu zagrożeniu z każdego kierunku”.
- Rosja rzeczywiście pozostaje najważniejszym i najbardziej bezpośrednim zagrożeniem dla NATO i kontynuuje swoją bezwzględną agresywną wojnę przeciwko Ukrainie — podkreślił. Rutte dodał, że NATO wzmocniło swoje granice na północy i wzdłuż wschodniej flanki, ale wyraził przekonanie o potrzebie zwiększenia działań obronnych.
„Pieniądze są kluczowe”
Przypomniał, że podczas szczytu NATO w Hadze w ub.r. sojusznicy zobowiązali się podnieść nakłady na obronność do 5 proc. PKB do 2035 r. - Pieniądze są kluczowe. Tegoroczny szczyt w Ankarze również będzie mówił o gotowości do walki i (wzywał — PAP) do znacznej rozbudowy naszych przemysłów obronnych — przekazał Rutte.
Dodał, że innym priorytetem szczytu w Ankarze będzie „stałe i silne wsparcie Ukrainy w walce o wolność”. Podkreślił, że państwa NATO muszą wychodzić naprzeciw potrzebom Ukrainy. Prezydent Nawrocki podkreślił, że jest „zdecydowanym zwolennikiem poszerzenia formatu B9 o państwa skandynawskie”, dlatego szczególnie cieszy go ich obecność na szczycie. Jak mówił, B9 od swojego początku pełni funkcję „głosu wschodniej flanki” w NATO.; podziękował też sekretarzowi generalnemu za wrażliwość Sojuszu na ten głos.
Zauważył, że obecnie Morze Bałtyckie jest terenem działań hybrydowych ze strony Federacji Rosyjskiej, czego doświadczają „niemal wszystkie państwa B9”. Prezydent podkreślił przy tym, że Rosja jest „najpoważniejszym, długoterminowym i bezpośrednim zagrożeniem” dla bezpieczeństwa państwa NATO. - Kreml dąży do odbudowy stref wpływów, osłabienia spójności NATO właściwie każdego tygodnia czy każdego miesiąca oraz do podważania suwerenności i demokracji państw naszego regionu — zaznaczył.
Przypomniał, że grupa B9 rozpoczęła współpracę na spotkaniu w Bukareszcie ponad dekadę temu i wtedy — jak mówił — państwa zdecydowały o współpracy na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. - Nasze dzisiejsze spotkanie — mogę to powiedzieć z pełnym przekonaniem — kontynuuje i wzmacnia tę współpracę — ocenił. Nawiązując do lipcowego szczytu w Ankarze, Nawrocki podkreślił, że powinien on „pokazać polityczną jedność i militarną siłę” Sojuszu. Wyraził też nadzieję, że ze stolicy Turcji popłynie „jasny sygnał” ponaglający sojuszników do zwiększania nakładów na bezpieczeństwa.
Jak powiedział, „Rosja niestety wciąż zachowuje zdolność do odbudowy i rozwoju sił zbrojnych”. – Mamy tego świadomość; z niepokojem obserwujemy rozbudowę infrastruktury wojskowej wzdłuż granicy wschodniej flanki, w tym zwłaszcza na Białorusi. W tej sytuacji jedność Sojuszu to moralny obowiązek – ocenił.
- Bardzo się cieszę, że wszyscy uczestnicy spotkania grupy B9 i goście, obserwatorzy państwa nordyckie podzielają pogląd — i to także wybrzmiewało z naszych przemówień — pewnej ważkości relacji transatlantyckich. My wszyscy trzej zgodziliśmy się, że nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych (...) i to wybrzmiewało niemal w każdym głosie naszej dzisiejszej dyskusji — zauważył prezydent.
Nawrocki podkreślił, że "jedność, odpowiedzialność i solidarność transatlantycka pozostają dziś najważniejszym warunkiem skutecznego odstraszania oraz utrzymania bezpieczeństwa całego obszaru".
- I bardzo się cieszę, i za to jeszcze raz dziękuję wszystkim uczestnikom (...), że po raz kolejny udowodniliśmy (...), że państwa naszego regionu potrafią mówić jednym głosem w sprawach fundamentalnych dla bezpieczeństwa Europy — dodał.
Prezydent Polski: przyszłoroczny szczyt B9 odbędzie się w Warszawie
Prezydent przekazał również, że państwa członkowskie jednogłośnie postanowiły, iż przyszłoroczny szczyt B9 odbędzie się w Warszawie; wyraził nadzieję, że również w nim wezmą udział przywódcy z północy w Europie.
Na marginesie środowego szczytu w Bukareszcie prezydent Nawrocki spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, który był gościem spotkania. Nawrocki powiedział podczas konferencji prasowej, że jego spotkanie z ukraińskim przywódcą było kontynuacją pewnego formatu rozmów, rozpoczętych od wizyty ukraińskiego prezydenta w Warszawie w grudniu ub. roku. Polski prezydent, pytany o wystosowane wtedy przez Zełenskiego zaproszenie do Kijowa, wyraził przypuszczenie, że może uda się tam w przyszłym roku. Nawrocki zwrócił też uwagę, że okazją do spotkania i rozmów będzie także zbliżająca się międzynarodowa konferencja dotycząca powojennej odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w Gdańsku w czerwcu.
Wieczorem w środę prezydent Nawrocki zamieścił wpis na platformie X, w którym podziękował prezydentowi Rumunii za „wzorową organizację spotkania oraz przyjęcie w Bukareszcie”, a także podkreślił, że niezmiernie cieszy go obecność na nim szefa NATO, „która potwierdza znaczenie głosu państw wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego”.
Za nami owocny szczyt państw Bukaresztańskiej Dziewiątki. Serdecznie dziękuję @NicusorDanRO za wzorową organizację spotkania oraz przyjęcie nas w Bukareszcie. Cieszy mnie również obecność @SecGenNATO Marka Rutte, która potwierdza znaczenie głosu państw wschodniej flanki @NATO.… pic.twitter.com/IRcHXUfw4o
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) May 13, 2026
„Ważnym sygnałem była także obecność państw nordyckich. Wspólnie budujemy zintegrowaną przestrzeń bezpieczeństwa - od Arktyki, przez Morze Bałtyckie aż po Morze Czarne - czym wzmacniamy jedność całego Sojuszu” - dodał. „Potwierdziliśmy również, że fundamentem bezpieczeństwa Europy pozostaje silna więź transatlantycka oraz ścisła współpraca ze Stanami Zjednoczonymi. NATO pozostaje zjednoczone i gotowe do obrony każdego centymetra terytoriów sojusznicznych” - napisał Nawrocki.
Bukareszteńska Dziewiątka to format zrzeszający obecnie dziewięć państw wschodniej flanki NATO: Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię, Czechy, Słowację, Węgry, Bułgarię i Rumunię.
Z Bukaresztu Mikołaj Małecki (PAP)
mml/ kar/ mhr/gn/