Monika Horna-Cieślak: blisko 70 proc. młodych osób doświadcza przemocy rówieśniczej
Blisko 70 proc. młodych osób doświadcza przemocy rówieśniczej - powiedziała w Studiu PAP rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak. Zaznaczyła, że do biura RPD napływa coraz więcej spraw, które dotyczą tego, jak traktują się wzajemnie rówieśnicy.
Rzeczniczka praw dziecka Monika Horna Cieślak była gościem Studia PAP podczas kongresu Impact w Poznaniu. Polska Agencja Prasowa ma patronat nad wydarzeniem.
RPD zwróciła w rozmowie uwagę na problem rosnącej skali przemocy rówieśniczej wśród młodych ludzi. Jej przypadki coraz częściej zgłaszają rodzice i nauczyciele. - Obecnie w Polsce blisko 70 proc. młodych osób doświadcza takiej przemocy - podkreśliła Monika Horna-Cieślak. - W biurze RPD przybywa spraw, które dotyczą tego, jak traktują się wzajemnie rówieśnicy - dodała.
Rzeczniczka wyjaśniła, że przemocą rówieśniczą może być m.in. negatywny komentarz, wyrzucenie z grupy na komunikatorze, przerobienie zdjęcia. Podkreśliła, że opiekunowie powinni rozmawiać z dziećmi o tym, czego można dziś doświadczyć w internecie, jednak w jej ocenie dorośli w ogóle nie zdają sobie sprawy ze skali problemu przemocy rówieśniczej.
Często dzieci, które dzwonią do nas na telefon zaufania, mówią nam o tym, że rodzice zadają im dwa pytania: „co chcesz zjeść?” i „jak było w szkole?”. To ważne pytania, ale niewystarczające. Warto zapytać: „co cię dzisiaj miłego spotkało?”, „co było dzisiaj dla ciebie trudne?”, „jak twoje relacje z kolegami, koleżankami?”
Horna-Cieślak pytana była również o procedury chroniące dzieci przed przemocą dorosłych, jakie zostały wdrożone po śmierci Kamilka z Częstochowy. Nad chłopcem znęcał się jego ojczym. Na początku maja br. Sąd Okręgowy w Częstochowie nieprawomocnie skazał mężczyznę na 25 lat więzienia, m.in. za doprowadzenie do śmierci dziecka w 2023 r. Matka Kamilka m.in. za znęcanie się nad nim, ma spędzić w więzieniu 16 lat.
Jako rzeczniczka praw dziecka nie mam możliwości zaskarżenia wyroku, który zapadł. Natomiast uważam, że ten wyrok powinien być zaskarżony, ponieważ ojczym został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. Uważam, że to jest zbyt niska kara. Kara powinna być zdecydowanie wyższa
Rzeczniczka zwróciła też uwagę na wyroki, jakie zapadły wobec osób mieszkających z Kamilkiem, które będąc świadkami jego cierpienia, nie udzieliły mu pomocy. - Bardzo nas martwi, że osoby, które przychodziły obok poparzonego dziecka leżącego na podłodze, otrzymały wyrok w zawieszeniu. (...) Zawsze musimy reagować na przemoc wobec dzieci. Ten wyrok niestety nie daje nam takiej prewencji i nas nie uczy - podsumowała.
Rozmawiał Michał Torz (PAP)
mt/ mgw/ akar/ kgr/