Prezydent: nie można zostawić Polaków samych w rejonie Zatoki Perskiej
Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że w obliczu konfliktu w regionie Bliskiego Wschodu Polska nie może zostawić Polaków samych w rejonie Zatoki Perskiej. Ja podejmuję wysiłki w tym kierunku i tego żądam od rządu - powiedział. Dodał, że w tej sytuacji efektywnością powinno wykazać się MSZ.
Prezydent Nawrocki w poniedziałek podczas XI Europejskiego Kongresu Samorządów w Mikołajkach był pytany w rozmowie z Dorotą Gawryluk, o aktualną sytuację na Bliskim Wschodzie w związku z konfliktem między Iranem a USA oraz Izraelem. Odpowiadając podkreślił, że Stany Zjednoczone są dla Polski najważniejszym sojusznikiem, a Polska pozostaje najważniejszym sojusznikiem Ameryki w regionie Europy Środkowej. - W Polsce jest 10 tysięcy żołnierzy amerykańskich. Nasze gospodarki ze sobą współpracują. Iran wspierał Rosję, Iran chciał zbudować broń atomową, która była zagrożeniem dla porządku świata - zaznaczył.
Podkreślił, że chociaż Polska jest gotowa do wspierania USA na poziomie deklaratywnym, tak nie wyśle żołnierzy w region objęty konfliktem. - To nie jest plan państwa polskiego, ani nie mamy tam (na Bliskim Wschodzie - PAP) na dzień dzisiejszy swoich bezpośrednich interesów - stwierdził prezydent.
Nawrocki zaapelował do rządu, aby „trochę bardziej zabrał się do pracy w pomocy polskim turystom i mieszkańcom Zatoki Perskiej”. - Dzisiaj od rana zasypuje, także Kancelarię Prezydenta, fala niezrozumienia Polaków przebywających w regionie Zatoki Perskiej. (...) Myślę, że od tego jest MSZ, żeby właśnie teraz pokazało swoją efektywność - podkreślił.
Prezydent pytany, czy Polska powinna wysłać w ten region samoloty po przebywających tam obywateli odparł, że „z całą pewnością nie powinniśmy zostawić Polaków samych w rejonie Zatoki Perskiej”. - Ja podejmuję wysiłki w tym kierunku i tego żądam od rządu - oświadczył.
Ocenił ponadto, że w „geopolitycznym” rozumieniu Iran jest państwem, które „zagraża pewnemu porządkowi wartości, w którym są i Stany Zjednoczone, i Europa, i Polska”. - Iran był reżimem, czy jest reżimem, który prześladował chrześcijan, co dla mnie jest ważne jako dla prezydenta Polski, ale także reżimem, który wspiera Federację Rosyjską - zaznaczył Nawrocki. Wyraził w związku z tym przekonanie, że decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o rozpoczęciu operacji „Epicka Furia” przeciwko Iranowi skutkuje osłabieniem sojusznika Rosji.
Zdaniem Nawrockiego działania USA w regionie są dowodem na głęboką „operacyjność i skuteczność armii amerykańskiej”. - Uderzenie na 900 miejsc, wykorzystanie wielodomenowości sił amerykańskich, bardzo precyzyjna operacja, która w krótkim czasie - po raz kolejny w ciągu kilku miesięcy - pokazuje, że mamy do czynienia z prawdziwym mocarstwem, nie tylko deklaratywnym - podkreślił. Dodał, że Polska musi śledzić oraz analizować potencjalne skutki trwającego konfliktu na sytuację w otoczeniu Polski.
W sobotę rano Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. Teheran w odpowiedzi zaatakował amerykańskie bazy w kilku krajach regionu, a także Izrael. W nalotach amerykańsko-izraelskich zginął m.in. najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei oraz grupa innych czołowych postaci irańskiego reżimu.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór podczas poniedziałkowego briefingu podał, że nie ma żadnych informacji, aby jakikolwiek polski obywatel ucierpiał na Bliskim Wschodzie w związku z działaniami wojskowymi. Wszystkie zorganizowane grupy opuściły Izrael drogą lądową, Polacy opuszczają również Jordanię, zarówno drogą lotniczą, jak i na pokładach promów. W kwestii państw w okolicach Zatoki Perskiej rzecznik MSZ powiedział, że tam najbezpieczniej jest pozostać na miejscu, w miejscach schronienia.
Wewiór był pytany, czy Polska rozważa - tak jak część innych państw, w tym Czechy - by wysłać swoje samoloty aby ewakuować obywateli. Premier Czech Andrej Babisz powiedział w poniedziałek po porannym posiedzeniu rady bezpieczeństwa państwa, że do Egiptu i Jordanii zostaną wysłane samoloty rządowe po czeskich obywateli. Rzecznik MSZ zauważył, że w przypadku tego kraju czy też Słowacji, mowa jest o innej skali powrotów niż w przypadku Polski.
Zaznaczył, że Polska jest przygotowana na różne scenariusze, ale jeśli - jak obecnie - najbezpieczniejszym scenariuszem jest pozostanie na miejscu, np. Katarze czy Emiratach Arabskich, to jest to najlepsze rozwiązanie. Zauważył, że zamknięcia części lotnisk mogą okazać się krótkotrwałe i wtedy szybszym rozwiązaniem jest skorzystanie z komercyjnych lotów niż organizowanie innych form transportu.
Tegoroczny Europejski Kongres Samorządów odbywa się pod hasłem „Samorząd w czasach niepewności - lokalne odpowiedzi na globalne wyzwania”. W dwudniowym programie jest ponad 250 wydarzeń: sesji plenarnych, paneli dyskusyjnych, debat, warsztatów, prezentacji i spotkań autorskich.
Gościem tegorocznego kongresu jest prezydent Karol Nawrocki. Udział zapowiedziało też wielu polityków i parlamentarzystów, w tym prezydent Warszawy, wiceprzewodniczący KO Rafał Trzaskowski, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, poseł i wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki, a także byli premierzy Jerzy Buzek i Leszek Miller. (PAP)
iwo/ ali/ par/ grg/