Prezydent Rumunii mianował Adriana Vesteę na stanowisko premiera
Prezydent Rumunii Nicusor Dan mianował w niedzielę Adriana Vesteę z Partii Narodowo-Liberalnej (PNL) na stanowisko premiera. Niecałe dwa tygodnie temu misję utworzenia rządu otrzymał były doradca Dana, europoseł Eugen Tomac, który jednak zrezygnował ze stanowiska szefa gabinetu.
- Eugen Tomac wycofał swoją kandydaturę dziś rano i w tych okolicznościach mianuję Adriana Vesteę na stanowisko premiera – powiedział Dan. Tomac dążył do kierowania rządem technokratów, ale nie uzyskał wystarczającego poparcia w parlamencie.
Już wcześniej rumuńskie partie twierdziły, że rząd mniejszościowy, bez stałej większości w parlamencie, byłby lepszym rozwiązaniem niż rząd technokratów.
Dan dąży do zakończenia kryzysu politycznego
Dan dąży do zakończenia kryzysu politycznego, który zahamował proces decyzyjny, utrudnił dostęp do funduszy UE i doprowadził rumuńską walutę do rekordowo niskiego poziomu. Vestea, przewodniczący rady okręgu Braszów, będzie miała 10 dni na utworzenie rządu i uzyskanie wotum zaufania w parlamencie.
Na początku maja w wyniku przegłosowania przez parlament wotum nieufności upadła koalicja rządowa kierowana przez premiera Ilie Bolojana. Do głosowania doszło po utracie przez koalicję większości w parlamencie, co nastąpiło wskutek odejścia z niej Rumuńskiej Partii Socjaldemokratycznej (PSD). Bolojan objął urząd premiera w czerwcu zeszłego roku, a głównym spoiwem stworzonej przez niego koalicji była chęć niedopuszczenia do sprawowania rządów przez ugrupowania eurosceptyczne i prawicowe oraz uniknięcie przedterminowych wyborów, które skutkowałyby wzmocnieniem ich pozycji w parlamencie.
Kolejne wybory parlamentarne w Rumunii odbędą się dopiero w 2028 r. W Rumunii nigdy nie przeprowadzono przedterminowych wyborów. (PAP)
ek/ zm/gn/