O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Prokuratorzy w Sądzie Najwyższym. Chodzi o protesty i ważność wyborów

Dwóch prokuratorów Prokuratury Krajowej zażądało wstępu do sekretariatu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN i dostępu do akt protestów wyborczych - przekazał w poniedziałek zespół prasowy SN. Złożyli oni też stanowisko PG w sprawie ważności wyborów prezydenckich - poinformowano.

Sędziowie Aleksander Stępkowski, Adam Redzik i Paweł Wojciechowski podczas posiedzenia poświęconego protestom wyborczym Fot. PAP/Marcin Obara
Sędziowie Aleksander Stępkowski, Adam Redzik i Paweł Wojciechowski podczas posiedzenia poświęconego protestom wyborczym Fot. PAP/Marcin Obara

O tym fakcie poinformowała także rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak. Przekazała na poniedziałkowym briefingu prasowym, że prokuratorzy z PK z upoważnienia PG wnieśli o wgląd do akt tych protestów wyborczych, co do których PG zajmował wcześniej stanowisko.

Więcej

Prokurator Anna Adamiak Fot. PAP/Rafał Guz
Prokurator Anna Adamiak Fot. PAP/Rafał Guz

Nieprawidłowości wyborcze. Prokuratura ma dwie opinie

Jak poinformowała Adamiak, działania prokuratorów wynikają z tego, że PG "w części spraw kierował wniosek o przeprowadzenie oględzin kart do głosowania", ale "nie został poinformowany, jak jego wniosek został rozpoznany". 

"Jak również, mimo kierowania dwukrotnie pism do I prezes SN Małgorzaty Manowskiej z prośbą o przekazanie orzeczeń, w których już SN orzekł co do określonych protestów, w których PG zajmował stanowisko, to my tych decyzji nie otrzymaliśmy" - dodała prok. Adamiak.

Sąd Najwyższy w poniedziałkowym komunikacie na platformie X przekazał zaś, że dwóch prokuratorów Prokuratury Krajowej złożyło w SN stanowisko Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, w postępowaniu o stwierdzenie ważności wyborów prezydenckich.

Rzecznik SN Aleksander Stępkowski w trakcie poniedziałkowego briefingu prasowego pytany o szczegóły, odpowiedział, że choć jeszcze nie zdążył się z nim zapoznać w pełni, to "nie odbiega ono w znacznej mierze od stanowiska", które PG zabierał wcześniej. 

Czego domaga się Prokurator Generalny?

Zaznaczył, że stanowisko to zawiera wniosek o wyłączenie sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych i postulat przekazania sprawy do rozpoznania Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN. Sędzia Stępkowski ocenił, że jest to "całkowicie pozbawione podstaw prawnych".

Rzeczniczka Prokuratora Generalnego powiedziała w poniedziałek, że gdyby SN nie przychylił się do wniosku PG i sprawę ważności wyborów nadal rozpoznawałaby Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, wówczas PG odstępuje od przedstawienia stanowiska Sądowi Najwyższemu w zakresie ważności wyborów. 

Więcej

Premier Donald Tusk Fot. PAP/Szymon Pulcyn
Premier Donald Tusk Fot. PAP/Szymon Pulcyn

Pozamieniane głosy w komisji wyborczej. Premier zabiera głos

Zastrzegła jednak, że odstąpienie to miałoby charakter "następczy", ponieważ stanowisko PG dotyczące ważności wyborów zostało złożone do SN.

W komunikacie SN dodano, że prokuratorzy, którzy złożyli stanowisko Bodnara, zażądali także wstępu do sekretariatu Izby Kontroli Nadzwyczajnej oraz wydania im akt spraw z protestów wyborczych, tłumacząc swoje żądania "poleceniem, jakie otrzymali od przełożonych". "Pouczono ich  o procedurze, w ramach której mogą uzyskać dostęp do akt z zastrzeżeniem, że nie może to dotyczyć akt, które są w dyspozycji składów orzekających" - czytamy w informacji SN.

Jak poinformował SN w związku z tym - po konsultacjach telefonicznych - prokuratorzy zażądali dostępu do akt 214 spraw zainicjowanych protestami wyborczymi i w tym celu wypełnili "stosowne wnioski - po jednym wniosku dla każdej sprawy, które zostaną później dołączone do akt danej sprawy".

Ile protestów wyborczych wpłynęło do SN?

Do Sądu Najwyższego wpłynęło - jak wcześniej informowano - około 53 tys. 900 protestów przeciwko wyborowi Prezydenta RP. 

Zdecydowana większość została połączona do wspólnych rozpoznań. Na przykład w ostatni weekend SN informował, że pozostawił bez dalszego biegu ponad 50 tys. protestów wyborczych, w tym protesty składane przy wykorzystaniu wzoru opracowanego przez posła KO Romana Giertycha.

Jak poinformował PAP w poniedziałek zespół prasowy dotychczas spośród wniesionych protestów 16 uznano za zasadne, ale bez wpływu na wynik wyborów, 7 za niezasadnych. Do rozpoznania pozostało jeszcze kilkadziesiąt protestów.

Prok. Adamiak informowała wcześniej, że w ramach procedury rozpoznawania protestów przeciwko ważności wyborów na Prezydenta RP, Sąd Najwyższy przekazał PG 321 - z ok 56 tys. protestów wyborczych, wniesionych po tegorocznych wyborach prezydenckich.

Zgodnie z przepisami, Prokurator Generalny "realizuje swoje ustawowe kompetencje poprzez przedstawianie Sądowi Najwyższemu stanowisk w sprawie protestów wyborczych dotyczących ważności wyboru Prezydenta RP". Już w zeszłym tygodniu rzeczniczka PG informowała, że zostało do tego wyznaczonych łącznie w PK 25 prokuratorów.

Po rozpoznaniu wszystkich protestów, na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez PKW, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga o ważności wyboru Prezydenta RP. Posiedzenie w sprawie podjęcia uchwały odnoszącej się do ważności wyborów jest wyznaczone na wtorek 1 lipca br. (PAP)

pab/ nl/ mja/ mok/ mar/
 

Zobacz także

  • Laura Fernandez. Fot. PAP/EPA/JEFFREY ARGUEDAS
    Laura Fernandez. Fot. PAP/EPA/JEFFREY ARGUEDAS

    Prawicowa kandydatka wygrała wybory prezydenckie w Kostaryce [WIDEO]

  • Głosowanie w wyborach w Portugalii, fot. PAP/EPA/
    Głosowanie w wyborach w Portugalii, fot. PAP/EPA/

    Portugalia. Rozpoczęło się głosowanie w wyborach na urząd prezydenta kraju

  • Marine Le Pen Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
    Marine Le Pen Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT

    Rusza proces apelacyjny Marine Le Pen. Stawką kandydatura w wyborach prezydenckich

  • Fale dezinformacji w 2025 r. (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Wojtek Jargiło/Leszek Szymański/Paweł Supernak/Przemysław Piątkowski
    Fale dezinformacji w 2025 r. (zdjęcie ilustracyjne). Fot. PAP/Wojtek Jargiło/Leszek Szymański/Paweł Supernak/Przemysław Piątkowski

    Drony, sabotaż i fake newsy - jak sześć fal dezinformacji zdominowało 2025 r. [ANALIZA]

Serwisy ogólnodostępne PAP