Ekspert: Węgrzy mają dość Orbana, ale wsparcie Trumpa może uratować mu skórę
Węgrzy mają dość premiera Viktora Orbana, ale wsparcie Donalda Trumpa może uratować mu skórę - ocenił w artykule opublikowanym w niedzielę przez dziennik „Guardian” Andras Biro-Nagy, ekspert Centrum Nauk Społecznych ELTE w Budapeszcie i dyrektor ośrodka Policy Solutions.
Po 16 latach nieprzerwanej władzy Orban stoi przed swoim największym wyzwaniem. W ciągu ostatnich lat Węgry spadły z pozycji jednego z najsilniejszych państw Europy Środkowo-Wschodniej do jednego ze słabszych. Partia TISZA zjednoczyła wcześniej rozdrobnioną opozycję. Prawie połowa Węgrów deklaruje obecnie chęć zmiany rządu - napisał Biro-Nagy.
Dodał jednocześnie, że „wielu wyborców wciąż wątpi, że zmiana jest w zasięgu ręki”. „Frustracja związana z Orbanem może nie wystarczyć, by przezwyciężyć strach przed nieznanym” - zauważył ekspert. Zwrócił uwagę na to, że „Orban ma coś, z czym jego rywal nie może się równać - wiatr w żagle wiejący z Waszyngtonu”.
Analityk przypomniał, że Orban oparł swoją kampanię na „przechwałkach” dotyczących utrzymywania dobrych stosunków z prezydentami USA, Rosji i Chin. Węgierski premier nie oczekuje już od wyborców, że „będą go nagradzać za dobrze rządy, ale ostrzega, że niezależnie od ich niezadowolenia, Węgry mogą znaleźć się w jeszcze gorszej sytuacji” - podkreślił Biro-Nagy.
Celem nie jest mobilizacja nadziei, ale jej stłumienie – upewnienie się, że wyborcy postrzegają urnę wyborczą nie jako szansę na zmianę, lecz jako ryzyko
W obliczu wojny w Europie, migracji, wojen kulturowych i geopolitycznych wstrząsów, Orban głosi przesłanie: żyjemy w epoce zagrożenia, a zmiana na szczycie to ryzyko, na które kraj nie może sobie pozwolić - dodał ekspert.
Biro-Nagy zaznaczył, że w narracji Orbana wszystko co niebezpieczne wiąże się z Brukselą, a pokój i stabilność utożsamiane są z „węgierską ścieżką”, którą zapewniają rzekomo jego rządy.
Wyborcom wmawia się, że wybór jest cywilizacyjny, a przesłanie to nawiązuje do ostrzeżeń administracji Trumpa przed europejską liberalną demokracją
Ekspert ocenił, że sceptycyzm Trumpa wobec Ukrainy i jego gotowość do obwiniania Kijowa za wojnę z Rosją ośmieliły Orbana, pozwalając mu być jeszcze łagodniejszym wobec Rosji i bardziej surowym wobec Ukrainy, jednocześnie prezentując to stanowisko jako uzasadnione globalnymi zmianami sił.
Węgierski analityk zwrócił też uwagę na odmienne strategie kampanijne obecnego rządu i opozycji: podkreślanie znaczenia sytuacji międzynarodowej przez Orbana i zapewnianie, że tylko on może w tym nowym niebezpiecznym świecie swobodnie się poruszać oraz skupienie się lidera opozycji Petera Magyara na tematach krajowych - kosztach utrzymania czy usługach publicznych.
Mimo że TISZA prowadzi w niezależnych sondażach, Orban zachowuje szansę na zwycięstwo - przyznał w swoim tekście Biro-Nagy.
Największą szansą opozycji jest przekonanie rozczarowanych rządem, że mogą zaoferować wiarygodną alternatywę i realne usprawnienia w życiu codziennym. Orban chce, aby wyborcy uwierzyli, że największym zagrożeniem jest sama zmiana. Magyar chce, aby uwierzyli, że zagrożeniem tym jest stagnacja -
Wybory na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ sp/ sma/