Bliski Wschód. USA nasilają działania dyplomatyczne, brak „pozytywnej” reakcji Teheranu
USA przekazały Iranowi, za pośrednictwem Pakistanu, propozycję zakończenia trwającej od prawie miesiąca wojny. Przedstawiciel Teheranu, cytowany przez Reutersa, stwierdził jednak, że reakcja Iranu na amerykańską propozycję „nie jest pozytywna”. W reakcji na działania USA spadają ceny ropy i gazu.
Jak podał we wtorek dziennik „New York Times”, a w środę potwierdziła agencja Reutera, Pakistan przekazał Iranowi propozycję Stanów Zjednoczonych w sprawie zakończenia konfliktu. Propozycja, która zawiera 15 punktów, nie została upubliczniona; według mediów zawiera ona m.in. ograniczenia sankcji, wycofanie się Iranu z programu jądrowego, ograniczenie przez Teheran liczby rakiet i wsparcia dla grup zbrojnych w regionie, a także otwarcie kluczowej dla transportu ropy i gazu cieśniny Ormuz.
15-punktowy plan USA
W ocenie „NYT” przekazanie Iranowi 15-punktowego planu sygnalizuje chęć szybkiego zakończenia wojny przez Biały Dom. Jednak cytowany w środę przez Reutersa przedstawiciel irańskich władz ocenił, że wstępna reakcja Teheranu na amerykański plan „nie jest pozytywna”. Wcześniej irańska Press TV, powołując się na przedstawiciela władz, podała, że Iran zapoznał się z propozycjami USA i uznał zawarte w nich warunki za przesadne.
Według doniesień dziennika „Wall Street Journal” władze w Teheranie domagają się zamknięcia amerykańskich baz wojskowych w Zatoce Perskiej i zakończenia ataków Izraela na libański Hezbollah jako warunków zawieszenia broni. Iran żąda również reparacji i zniesienia wszelkich sankcji.
Wciąż trwa wymiana ognia między walczącymi stronami. Izraelska armia powiadomiła, że zaatakowała jedyne w Iranie centrum rozwoju technologii okrętów podwodnych i systemów wsparcia irańskiej marynarki wojennej w Isfahanie. W nocnych nalotach na południu Libanu zginęło co najmniej dziewięć osób.
Portal Times of Israel poinformował w środę, że rząd Izraela pozwolił armii na powołanie do służby do 400 tys. rezerwistów w związku z trwającymi konfliktami z Iranem i wspieranym przez Teheran szyickim Hezbollahem; poprzedni, zatwierdzony w grudniu, limit wynosił 280 tys. Z kolei lider Hezbollahu Naim Kassem wezwał rząd Libanu do cofnięcia decyzji o zakazie działalności militarnej tego wspieranego przez Iran ruchu.
Irański analityk ostrzega: Teheran gotów zająć wybrzeża Bahrajnu i ZEA
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przekazał w środę rano, że w nocy siły irańskie ostrzelały cele w Izraelu, Bahrajnie, Kuwejcie i Jordanii. Irański analityk ds. bezpieczeństwa narodowego Morteza Simiari ostrzegł w wywiadzie dla państwowej telewizji, że Teheran jest gotów przejąć wybrzeża Bahrajnu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), jeśli USA „popełnią jakikolwiek błąd” w regionie.
Iran wciąż blokuje cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej i gazu ziemnego. We wtorek stacja CBS przekazała, że amerykański wywiad wykrył w cieśninie dwa typy min morskich, które miał rozstawić IRGC. Władze Iranu poinformowały we wtorek państwa członkowskie Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO), że statki, których „nie uzna za wrogie”, mogą przepływać przez cieśninę Ormuz, o ile będą koordynować tranzyt z władzami w Teheranie.
Kryzys energetyczny
Blokada Ormuzu spowodowała gwałtowny wzrost cen energii na świecie. W reakcji na gotowość USA do zakończenia konfliktu ceny ropy mocno spadły w środę; również ceny gazu w Europie zanotowały wyraźny spadek, choć są nadal o około 60 proc. wyższe niż przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Orlen obniżył w środę ceny hurtowe paliw, w tym benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 30 zł za metr sześc., a oleju napędowego Ekodiesel o 118 zł za metr sześc.
Jak zapewnił dyrektor Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) Fatih Birol, agencja jest „gotowa do podjęcia dalszych działań”, mających na celu uwolnienie dodatkowych rezerw ropy naftowej, „jeśli i gdy będzie to konieczne”. Na początku marca MAE poinformowała, że państwa członkowskie uwolnią 400 mln baryłek ropy naftowej ze swoich rezerw, aby złagodzić skutki wojny.
Szefowa Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Christine Lagarde oświadczyła w środę, że jest gotowa do działań, w przypadku gdy rosnące w wyniku wojny z Iranem ceny energii będą znacząco napędzać inflację.
Wojna USA i Izraela z Iranem trwa od 28 lutego. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam bazy amerykańskie, jak i obiekty cywilne. (PAP)
mrf/ kar/ ppa/