O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Przełomowy thriller psychologiczny o legendarnym Hannibalu Lecterze ma 35 lat

35 lat temu, 30 stycznia 1991 r. odbyła się światowa premiera „Milczenia owiec” w reżyserii Jonathana Demmego. To jeden z zaledwie trzech w historii filmów, które zdobyły oscarową „Wielką Piątkę” - nagrody we wszystkich najważniejszych kategoriach.

Anthony Hopkins jako Hannibal Lecter. Fot. PAP/EPA/HO
Anthony Hopkins jako Hannibal Lecter. Fot. PAP/EPA/HO

„Próbowaliśmy studiować Lectera. Oto wyłania się, myśleliśmy szansa, aby dokonać rzeczywiście przełomowego odkrycia. Tak rzadko spotyka się żywy egzemplarz. – Żywy egzemplarz czego? – Czystego socjopaty, bo tym właśnie jest, z całą pewnością. Ale nie sposób go przeniknąć. Jest zbyt skomplikowany, by można było zastosować wobec niego standardowe testy” – czytamy w wydanej w 1988 r. książce Thomasa Harrisa „Milczenie owiec”.

Wyraziste role Hopkinsa i Foster nagrodzone Oscarami

To właśnie na podstawie prozy Harrisa powstał wyreżyserowany przez Jonathana Demmego film z Anthonym Hopkinsem, Jodie Foster (fanką amerykańskiego pisarza) i Tedem Levinem w rolach głównych. – O jego fenomenie zadecydowały przede wszystkim wyraziste role Jodie Foster i Anthony’ego Hopkinsa. Myślę, że warto tutaj wyróżnić także muzykę Howarda Shore’a i znakomitą reżyserię Jonathana Demmego – powiedziała PAP krytyczka Ola Salwa.

„Milczenie owiec” nagrodzono Oscarami w pięciu najważniejszych kategoriach – dla najlepszego filmu, reżyserii, aktora, aktorki i za najlepszy scenariusz. W ten sposób doceniono w historii zaledwie trzy filmy, pozostałe to „Ich noce” (1934) Franka Capry i „Lot nad kukułczym gniazdem” (1975) Milosa Formana.

Kim jest Clarice Starling?

Clarice Starling (Jodie Foster), uzdolniona studentka akademii FBI, otrzymuje wyjątkowo trudne zadanie – pomoc w zdemaskowaniu „Buffalo Billa” (Ted Levine) – brutalnego mordercy, który zabija młode kobiety, odzierając je przy tym ze skóry. Kluczem do rozwikłania zagadki może być rozmowa z dr. Hannibalem Lecterem (Anthony Hopkins) – doświadczonym psychiatrą, odsiadującym dożywotni wyrok za morderstwo i kanibalizm. Jak zdradził autor powieści, postać „Hannibala Kanibala” inspirowana była prawdziwym lekarzem, którego Harris poznał w meksykańskim więzieniu. Mowa o Alfredo Balli Trevino – dr. Salazarze, urodzonym w Monterrey chirurgu, który w 1959 r. zabił i poćwiartował swojego kochanka. Skazany wyróżniał się wśród więźniów inteligencją i nienagannym stylem. Nosił drogi zegarek, jasne garnitury i ciemne okulary. Na początku lat 60-tych Harris odbył z Salazarem rozmowę, podczas której doktor wypytywał młodego dziennikarza o naturę zbrodni i szczegóły dotyczące ofiar.

Fenomen Hannibala Lectera

„Hopkins potrafił stworzyć postać osobnika kulturalnego, mówiącego zawsze głosem spokojnym i beznamiętnym, ale mówiącego rzeczy straszne. Człowieka spokojnego i powściągliwego, który jednak - gdy trzeba - umie się poruszać z piorunującą szybkością. Który jest mądry i potrafi tę mądrość wykorzystać dla czynienia zła” – recenzował na łamach „Filmu” Jan Olszewski.

Starling szybko przekonuje się, jak skomplikowaną, nieoczywistą i przerażającą postacią jest Lecter, który już podczas pierwszego spotkania, pokazuje jej, jak wiele potrafi wyczytać na podstawie kilku drobnych szczegółów. „Minęło sporo czasu, odkąd ostatnio odczułem obecność zła tak wyraźnie, jak podczas pierwszego pojawienia się Anthony'ego Hopkinsa w filmie »Milczenie owiec«. Stoi on nieruchomo na środku podłogi swojej celi, z rękami opuszczonymi wzdłuż ciała, a my od razu czujemy, że nie stoi on na baczność, lecz w spoczynku – jak dzikie zwierzę, pewne swojej wewnętrznej brutalności” – recenzował Roger Ebert. „Jego głos ma precyzję człowieka tak aroganckiego, że nie chce mu się nawet zwracać uwagi na ograniczoną inteligencję zwykłych ludzi. Efekt tej sceny jest tak silny, że przenika całą resztę filmu, nadając grozę scenom, w których nawet nie występuje” – podkreślił amerykański krytyk.

Salwa w rozmowie z PAP zwróciła uwagę, że w „Milczeniu owiec” obserwujemy „połączenie kilku istotnych elementów, jak walka dobra ze złem, relacje pomiędzy płciami i potrzeba odczuwania władzy”. – Mamy tu także do czynienia z dwoma duetami. Pierwszym jest Clarice Starling i dr Lecter. Świeżo upieczona adeptka FBI, jedna z nielicznych kobiet tam pracujących, dopiero ucząca się zawodu, próbująca przebić się w męskim świecie. Lecter natomiast, to doskonale znający tajniki ludzkiej psychiki doświadczony psychiatra, który przeszedł na ciemną stronę mocy. Drugi duet tworzą psychopatyczny morderca i porwana przez niego dziewczyna.

Adaptacja powieści Thomasa Harrisa

Z kolei Todd McCarthy na łamach „Variety” podkreślił, że „umiejętna adaptacja bestsellera Thomasa Harrisa w inteligentny sposób oddaje fascynację aberracyjną psychologią i perwersyjnym złem, dostarczając widzom i krytykom emocji na najwyższym poziomie”. „Foster, w swojej pierwszej roli od czasu zdobycia Oscara za »Oskarżonych« oraz Hopkins, aktor o chłodnej i elokwentnej precyzji, nadają ekscytującą treść rolom napisanym przez Teda Tally'ego. Są tak dobrzy, że Clarice i Hannibal wydają się czasem ważniejsi nawet od fabuły” – podsumował McCarthy.

„To jedna z najlepszych ról, jakie kiedykolwiek czytałem” – powiedział swojemu agentowi Hopkins, który nim ją przyjął, planował porzucić swoją hollywoodzką karierę. „Uważałem, że ten rozdział mojego życia jest już zamknięty. Zamierzałem poświęcić się teatrowi i poważnym rolom w teatrze telewizji” – czytamy w książce Quentina Falka „Anthony Hopkins: The Biography”.

Podczas przygotowań aktor przesłuchiwał taśmy i nagrania dotyczące morderców takich, jak Albert Fish, który miał zjadać swoje ofiary (dzieci), mówiąc, że „bardzo je lubi, bo są smaczne”. Od Charlesa Mansona Hopkins przejął charakterystyczny brak mrugania podczas mówienia. Również postać Buffalo Billa, w którego wciela się Ted Levine, inspirowana była prawdziwymi psychopatami – Edem Geinem, Tedem Bundym i Garym Heidnikiem.

Aktora zainspirował także jego były nauczyciel. „Nigdy nie przyznawałem się do tego publicznie, ale kiedy byłem w Royal Academy, mieliśmy nauczyciela, który uczył metody Stanisławskiego i był zabójczy. Bardzo charyzmatyczny i zabójczy. Rozrywał cię na strzępy. Po prostu rozkładał cię intelektualnie” – opowiadał podczas wywiadu dla „Vanity Fair” z okazji 30-lecia filmu Hopkins.

„Uśmiechał się złośliwie i mówił: »Nie. Zrób to jeszcze raz«. Nazywał się Christopher Fettes. Teraz jest już na emeryturze. Wykonywało się zadanie, a on mówił: »Nie. Zrób to jeszcze raz«. Wzorowałem się na nim: »Nie, Clarice«. Ten nauczyciel pozostał w mojej świadomości przez całe życie. Potem dostałem telefon: »Tony, to wspaniała rola. Czy oparłeś ją przypadkiem na mnie?« – wspominał aktor.

Relacja między Lecterem i Clarice

„Filmowi” Hopkins wyznał, że jego zdaniem Lecter darzy Clarice uczuciem. „Myślę, że Lecter się w niej kocha. Jeśli pan uważnie obejrzy film, nie będzie miał pan wątpliwości. Kocha ją, bo Clarice jest bardzo odważna, bo bardzo ryzykuje. Dlatego Lecter jej pomaga. Udziela jej wskazówek, zarazem wzmacnia ją psychicznie. Dlatego dziewczyna czuje się wystarczająco silna, by wyjść na spotkanie potwora i zabić go” – podsumował Hopkins.

Zdaniem Barbary Hollender, to właśnie „rozmowy pomiędzy młodą, niedoświadczoną dziewczyną i piekielnie inteligentnym, okrutnym, chorym psychicznie człowiekiem są popisem aktorskich umiejętności pary aktorów: Foster i Anthony Hopkinsa”. „Grając oszczędnie i subtelnie oddali ową cieniutką nić przedziwnej sympatii i wzajemnej fascynacji, pomiędzy ludźmi, których dzieli szklana więzienna szyba, doświadczenie, charakter, wszystko. A sama Foster zachwyciła w tym filmie wielką wrażliwością, niepokojącą kobiecością, inteligencją i profesjonalizmem” – podsumowała krytyczka.

Aktorzy, których planowano obsadzić

Co ciekawe Hopkins i Foster nie byli pierwszymi wyborami. Producenci początkowo w roli Lectera widzieli Gene’a Hackmana, który chciał także reżyserować film. Ostatecznie jednak, za namową córki, aktor postanowił się wycofać. Zdaniem Teda Tally’ego – autora scenariusza - zanim Hackman zrezygnował, rozważał pojęcie się samej reżyserii, a do doli Hannibala zaproponował innego aktora. Niestety Tally... nie dopytał, o kogo chodziło.

„Nie podjął ostatecznej decyzji czy będzie grał Hannibala, czy też nie. Rozważał także wcielenie się w Jacka Crawforda, szefa FBI. Wspominał, że w roli Lectera mógłby obsadzić Bobby'ego, ale nie spytałem go kogo dokładnie ma na myśli. Bobby'ego Duvalla? Bobb'ego Redforda? Bobby'ego De Niro? Założył, że będę wiedział o kogo chodzi” – wspominał scenarzysta.

Jodie Foster także nie od razu została agentką Starling. Wcześniej w grę wchodziła m.in. Michelle Pfeiffer. „W związku z »Milczeniem owiec« byłam pełna lęku. W tym filmie było zło. Najbardziej żałuję tego, że straciłam szansę pracy przy kolejnym filmie z Jonathanem Demmem. To przez to, że to zło wygrywa na końcu filmu. Nie podobało mi się to zakończenie. Nie chciałam pokazać tego światu” – opowiadała aktorka w rozmowie z „The New Yorker”.

Oprócz Pfeiffer zastanawiano się także m.in. nad Emmą Thompson, Meg Ryan, Andie MacDowell i Melanie Griffith. Warto zaznaczyć, że pierwowzorem postaci Clarice była Candice DeLong – agentka FBI, która brała udział w schwytaniu Theodore'a Kaczynskiego, czyli terrorysty znanego jako Unabomber.

„Kiedy powstają tak dobrze zrealizowane filmy, z tak spektakularną rolą główną, jaką zagrał Hopkins, można powiedzieć, że kino jeszcze długo nie straci na znaczeniu” – ocenił w „The Guardian” Derek Malcolm. Zdaniem krytyka „»Milczenie owiec« ma w sobie coś wyjątkowego, ale jego sedno zapada w pamięć nie tyle ze względu na to, co mówi, ile na to, jak to mówi”. „I tutaj niemal złośliwy humor reżysera jest co najmniej tak samo ważny, jak ponura, błyskotliwa powaga Harrisa” – podsumował.

Maciej Karpiński określił „Milczenie owiec” mianem filmu poważnego i ważnego. „Poważny dlatego, że z odwagą i zamysłem wkracza w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej psychiki” – zauważył scenarzysta.

„A dlaczego ważny? Otóż uważam, że »Milczenie owiec« przekracza pewną granicę, która dotąd była w kinie dosyć wyraźna. Jest to granica, która oddziela film artystyczny, świadomie stroniący od pewnych dosłownych efektów, od filmu komercyjnego, czy nawet subkomercyjnego, słowem podrzędnego, klasy B, który – odwrotnie – w takich efektach się specjalizował. (…) I oto »Milczenie owiec« tę barierę przełamuje, otwierając perspektywy, które wydają się zarazem obiecujące i przejmujące zgrozą” – podsumował Karpiński. (PAP)

Autor: Mateusz Wyderka

mwd/ aszw/ kgr/

Zobacz także

  • Ana de Armas. Fot. PAP/EPA/TOLGA AKMEN
    Ana de Armas. Fot. PAP/EPA/TOLGA AKMEN

    Ana de Armas gwiazdą remake’u polskiego filmu „Sweat”

  • Marcin Dorociński; Ryan Reynolds. Fot. PAP/Rafał Guz/EPA/OLGA FEDOROVA
    Marcin Dorociński; Ryan Reynolds. Fot. PAP/Rafał Guz/EPA/OLGA FEDOROVA

    Film z Reynoldsem i Dorocińskim z premierą od razu na streamingu

  • Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
    Kadr z filmu „Dalej jazda 2”. Fot. Materiały prasowe
    Specjalnie dla PAP

    Maria Winiarska i Wiktor Zborowski – wspólny film na 50. rocznicę ślubu [WYWIAD]

  • Snoop Dogg. Fot. PAP/EPA/CHRIS TORRES
    Snoop Dogg. Fot. PAP/EPA/CHRIS TORRES

    Snoop Dogg wystąpi w nowym horrorze Eliego Rotha

Serwisy ogólnodostępne PAP