W Toruniu powstanie film o malarzu Jacku Yerce
Ryszard Kruk nakręci dokument o malarzu Jacku Yerce. „Być jak Yerka” ma być m.in. opowieścią o kujawsko-pomorskich, toruńskich inspiracjach jednego z najbardziej znanych współczesnych polskich surrealistów. Sam artysta przyznał, że jest przerażony tym, że realizacja filmu staje się faktem.
W Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu poinformowano we wtorek, że film został dofinansowany kwotą 100 tysięcy złotych w ramach Funduszu Filmowego Kujawy i Pomorze.
- Jesteśmy już po otwarciu projektu. Zaczynamy etap zdjęć. Byliśmy na dokumentacji w pracowni mistrza. Dokumentowaliśmy też różne miejsca w Toruniu i Borach Tucholskich, bo szukamy inspiracji, które służą mistrzowi do tworzenia obrazów - powiedział reżyser filmu Ryszard Kruk.
Podkreślił, że ważna jest dla niego możliwość zrobienia filmu o tak wybitnym malarzu. - Udało nam się pozyskać poważnego koproducenta, czyli Wytwórnię Filmów Fabularnych we Wrocławiu. (...) Także dzięki temu mamy niebywałe techniczne i artystyczne możliwości - dodał Kruk.
Yerka wskazał, że nie zastanawiał się ani chwili. - Wielokrotnie próbowano mi wchodzić do głowy i na głowę, ale nigdy się nie udawało, dlatego od kilkudziesięciu lat robię to, co robię. Maluję swoje życie, przekonania, myśli i sny. Ten projekt wydawał mi się „mięciutkim” projektem od początku. Bardzo mili ludzie, sobie rozmawiamy, oglądamy różne miejsca, a dzisiaj... jestem przerażony, że to już naprawdę się dzieje - mówił nieco żartobliwie malarz.
Dodał, że będzie musiał otworzyć swoją głowę i pracownię, aby wpuścić do niej tłum obcych ludzi. - Teraz może już nie obcych zupełnie, ale może być bardzo ciekawie - podsumował malarz.
Wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego Zbigniew Ostrowski podkreślił, że z małżeństwem Kruków województwo współpracuje już od wielu lat. - To są bardzo dobrze wydane pieniądze. Są to produkcje o nierozbuchanych kosztorysach, gdzie każda złotówka jest wydawana w sposób przemyślany. Można tylko liczyć, ile razy pomnażane są te środki w efekcie artystycznym i promocyjnym - ocenił Ostrowski.
Jacek Yerka (wł. Kowalski) urodził się w 1952 roku w Toruniu. 24 lata później ukończył pracownię grafiki artystycznej na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Od początku swojej drogi artystycznej zajmował się równocześnie plakatem i malarstwem. W latach 1974-80 zdobył kilkadziesiąt nagród i wyróżnień na krajowych i międzynarodowych konkursach na plakat, m.in. w Londynie, Bagdadzie, Barcelonie, Mediolanie, na Biennale Plakatu w Lahti i Warszawie. Od 1980 zajmuje się wyłącznie malarstwem, które przyniosło mu światową rozpoznawalność. Jego obrazy to surrealistyczne pejzaże pełne baśniowych i abstrakcyjnych elementów. Zalicza się go do nurtu realizmu fantastycznego. W 1995 na World Fantasy Convention został nagrodzony World Fantasy Award dla najlepszego artysty. Tworzył scenografię i kreował potwory oraz machiny w filmie fantasy „Strawberry Fields”.
W Toruniu ma swoją katarzynkę na chodnikowej galerii przed Dworem Artusa. Są nimi wyróżniane najwybitniejsze postaci związane z miastem, w nim urodzone, uczące się bądź zaczynające tu karierę. (PAP)
twi/ miś/ grg/