O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

Reżyser „To właśnie miłość” wyznał, że film zapowiadał się na "katostrofę"

Przez lata film „To właśnie miłość” urósł do miana jednego ze świątecznych klasyków. Jednak reżyser tej popularnej produkcji, Richard Curtis, wyznał niedawno, że niewiele brakowało, był ten projekt zakończył się katastrofą.

Kadr z filmu "To właśnie miłość". Fot. materiały prasowe
Kadr z filmu "To właśnie miłość". Fot. materiały prasowe

Więcej

Kadr z filmu "To właśnie miłość" Fot. PAP/EPA/United Archives/Impress
Kadr z filmu "To właśnie miłość" Fot. PAP/EPA/United Archives/Impress

Mija 20 lat od premiery „To właśnie miłość”. Bożonarodzeniowy hit wraca do kin!

Naszpikowana gwiazdami brytyjskiego kina produkcja opowiada 10 historii z życia kilkunastu osób, które rozgrywają się w okresie przedświątecznym. Bohaterowie szukają miłości, tracą ją, kochają, czasem to uczucie ich zawodzi, czy jest poddawane próbie. Konwencja spodobała się fanom na tyle, że od czasu premiery w 2003 roku, film „To właśnie miłość” znajduje się pośród najchętniej oglądanych świątecznych produkcji.

I choć ta komedia romantyczna do dziś bawi i wzrusza, dla reżysera Richarda Curtisa praca nad tym projektem była drogą przez mękę. W niedawnym wywiadzie dla portalu IndieWire artysta wyjawił, że ta wielowątkowa historia była tak złożona, że projekt niemal poniósł fiasko.

„W przypadku "To właśnie miłość", dziwne jest to, że kiedy skończyliśmy pracę nad nim, była to katastrofa” – powiedział portalowi twórca. Obawiał się, iż widz ostatecznie nie zaangażuje się w żadną z filmowych historii i "To właśnie miłość" nie spodoba im się jako całość.

Wyjaśnił, że aby nadać obrazowi ostateczny kształt, potrzebne było kolejnych sześć miesięcy mozolnego montażu, który ostatecznie uratował tytuł. Choć, jak dodaje, kiedy napisał scenariusz do tej komedii i przeprowadził próby czytane, te wypadły świetnie i nie przeczuwał, że kłopoty czają się za rogiem. "Ten film był dla mnie prawdziwą lekcją" - puentuje Curtis. (PAP Life)

mdn/ag/ep/

Zobacz także

  • Reżyser Vlad Troicki, podczas próby medialnej spektaklu "Ukraiński Dekameron"  w Teatrze Polskim. 2016 r. Fot. PAP/Rafał Guz
    Reżyser Vlad Troicki, podczas próby medialnej spektaklu "Ukraiński Dekameron" w Teatrze Polskim. 2016 r. Fot. PAP/Rafał Guz

    Vlad Troicki dla Sestry.eu: Europa jest jak dziecko bawiące się na plaży, nie słyszy tsunami

  • Otwarcie wystawy „Andrzej Wajda. Artysta. Senator. Obywatel” w gmachu Senatu. Fot. PAP/Leszek Szymańsk
    Otwarcie wystawy „Andrzej Wajda. Artysta. Senator. Obywatel” w gmachu Senatu. Fot. PAP/Leszek Szymańsk

    Wystawa o Andrzeju Wajdzie w Senacie - „Artysta. Senator. Obywatel”

  • Steven Spielberg. Fot. PAP/EPA/ALLISON DINNER
    Steven Spielberg. Fot. PAP/EPA/ALLISON DINNER

    Steven Spielberg wspomina, jak Daniel Day-Lewis wzruszył go do łez swoją grą w „Lincolnie”

  • Paul Thomas Anderson Fot. PAP/EPA/CHRIS TORRES
    Paul Thomas Anderson Fot. PAP/EPA/CHRIS TORRES

    "Paul Thomas Anderson w świecie kina jest już legendą". Oscar przypieczętował jego pozycję

Serwisy ogólnodostępne PAP