Rosja zaatakowała infrastrukturę kolejową w dwóch obwodach Ukrainy
Wojska rosyjskie zaatakowały dworzec kolejowy w obwodzie dniepropietrowskim na wschodzie Ukrainy, doszło także do kolejnego ataku na lokomotywownię w Konotopie w obwodzie sumskim na północy kraju - poinformował w środę wicepremier ds. odbudowy Ukrainy Ołeksij Kułeba.
„Dziś rano wróg uderzył (...) w stację kolejową w obwodzie dniepropietrowskim. Uszkodzone zostały lokomotywy, wagony oraz infrastruktura. Wybuchł pożar, który szybko ugaszono. Rano doszło również do kolejnego ataku na lokomotywownię w Konotopie – odnotowano uszkodzenia taboru technicznego. Wróg kontynuuje ataki na ten węzeł kolejowy w obwodzie sumskim” – napisał Kułeba w komunikatorze Telegram.
Wicepremier zaznaczył, że pracownicy nie ucierpieli, a na miejscu pracują służby ratunkowe i ekipy remontowe. „To kolejny celowy atak na cywilną logistykę i infrastrukturę krytyczną. Mimo uderzeń wszystkie służby dokładają wszelkich starań, by jak najszybciej przywrócić funkcjonowanie i pomóc ludziom” - zapewnił Kułeba.
Mimo ataków rosyjskich na infrastrukturę kolejową, jak podkreślił wicepremier, ukraińska kolej działa sprawnie i szybko przywraca ruch pociągów nawet tego samego dnia, w którym były ataki.
Według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego rosyjskie wojska pod koniec stycznia zmieniły taktykę ataków na infrastrukturę energetyczną i celują teraz w logistykę.
Państwowy przewoźnik Ukrzaliznycia powiadomił, że wysoka aktywność rosyjskich dronów zwiadowczych nad trasami kolejowymi na północnym i południowym wschodzie Ukrainy spowodowała, że pasażerów pociągów cywilnych w tych regionach przesadzono do autobusów.
Ukrzaliznycia stała się najważniejszym przewoźnikiem w czasie wojny. Zapewnia transporty wojskowe, przewozy cywilne, w tym ewakuację ludności z terenów przyfrontowych, a także dostawy pomocy humanitarnej.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
ira/ ap/ ep/