Rozdano Złote Palmy w Cannes. Paweł Pawlikowski ze statuetką
„Fjord” Cristiana Mungiu otrzymał Złotą Palmę dla najlepszego filmu podczas sobotniej gali zamknięcia 79. festiwalu w Cannes. Statuetka za reżyserię trafiła ex aequo do Pawła Pawlikowskiego za „Ojczyznę” oraz Javiera Calvo i Javiera Ambrossi za „La bola negra”.
Uhonorowany główną nagrodą „Fjord” to opowieść o dwóch rodzinach żyjących w małej wiosce w Norwegii – jedna jest norweska od pokoleń, drugą tworzy religijna para migrantów. „Początkowa bliskość szybko znika, gdy rodziny zaczynają dostrzegać między sobą coraz więcej różnic obyczajowych i kulturowych. Cichy konflikt wkrótce przeradza się w kryzys moralny i emocjonalny, z którego nie ma dobrego wyjścia” – czytamy w opisie dystrybutora Gutek Film.
Odbierając Złotą Palmę, Mungiu wyraził zaniepokojenie stanem świata. - Nie jestem dumny z tego, co pozostawiamy naszym dzieciom. Zanim zaczniemy oczekiwać od nich, że zmienią planetę, powinniśmy sami wprowadzać małe zmiany, zaczynając od siebie. Uważam, że kino jest od tego, aby poruszać istotne kwestie. Takie tematy pozwalają nam zrozumieć, w jakim kierunku zmierzamy. Do refleksji skłaniają też obserwacje ludzi w bliższym i dalszym otoczeniu. Dzisiejsze społeczeństwa są podzielone, zradykalizowane. Ten film jest wyrazem sprzeciwu wobec wszelkich form fundamentalizmu. To przesłanie na rzecz tolerancji, integracji i empatii. Kochamy te piękne słowa, ale musimy wprowadzać je w życie - zwrócił uwagę.
Grand Prix uhonorowano Andrieja Zwiagincewa za „Minotaura”. Rosyjski reżyser, od 2022 r. żyjący na emigracji, zaapelował do prezydenta Rosji Władimira Putina o zakończenie rosyjskiej inwazji na Ukrainę. - Miliony osób po obu stronach linii frontu marzą o jednym - aby masakry w końcu ustały. Jedyną osobą, która może położyć kres tej rzezi, jest prezydent Rosji. Cały świat na to czeka - zwrócił uwagę.
Statuetka za reżyserię trafiła ex aequo do Javiera Calvo i Javiera Ambrossi za „La bola negra” oraz Pawła Pawlikowskiego za „Ojczyznę”. To kolejny po „Zimnej wojnie” obraz, który zapewnił polskiemu twórcy tę nagrodę. Scenariusz Pawlikowski współtworzył z Henkiem Handloegtenem. Sercem opowieści są relacje niemieckiego pisarza (w tej roli Hanns Zischler) z jego córką Eriką (Sandra Hüller) i synem Klausem (August Diehl). Akcja rozgrywa się w 1949 r., w trakcie podróży z położonego w amerykańskiej strefie wpływów Frankfurtu do kontrolowanego przez Sowietów Weimaru, w którą Mann wyrusza z Eriką.
- Sztuka powinna wykraczać poza nagłówki, bańki informacyjne, drugorzędne narracje, opowiadać o tym, co naprawdę widzą ludzie, co jest zgodne z ich intuicją. Musi istnieć przestrzeń wolności dla sztuki. Żyjemy w świecie, w którym coraz więcej osób jest głęboko przekonanych, że stoją po właściwej stronie. To jest absolutnie przerażające. Kino musi się temu opierać, pokazywać, że sprawy nie są proste, czarno-białe. Właśnie dlatego nakręciliśmy ten film - wspomniał Pawlikowski, dziękując wszystkim, którzy przyczynili się do powstania obrazu.
W trakcie gali Honorową Złotą Palmę za całkoształt twórczości przyznano aktorce, reżyserce, scenarzystce, piosenkarce i autorce tekstów Barbrze Streisand. Laureatka nie przyjechała do Cannes odebrać nagrody, ale nagrała podziękowania w formie video. - Filmy mają magiczną moc. Jednoczą nas, otwierają serca i umysły. To właśnie tę sztukę świętujemy w Cannes. Jestem bardzo dumna, że mogę być częścią tej społeczności, a także wdzięczna za zaszczyt, jaki otrzymałam. Niech żyje kino! - powiedziała.
Nagrodę jury otrzymał „The Dreamed Adventure” Valeski Grisebach. Statuetka za scenariusz trafiła do Emmanuela Marre'a za „A Man of His Time”. Najlepszymi aktorkami zostały Virginie Efira i Tao Okamoto, które wystąpiły w „All of a Sudden”. Natomiast za role męskie w „Coward” wyróżniono Emmanuela Macchię i Valentina Campagne.
Zwycięzców konkursu głównego wyłoniło jury w składzie: południowokoreański reżyser, scenarzysta i producent Park Chan-wook (przewodniczący), amerykańska aktorka i producentka Demi Moore, irlandzko-etiopska aktorka i producentka Ruth Negga, belgijska reżyserka i scenarzystka Laura Wandel, chińska reżyserka i scenarzystka Chloé Zhao, chilijski reżyser i scenarzysta Diego Céspedes, francusko-amerykański aktor Isaach De Bankolé, szkocki scenarzysta Paul Laverty oraz szwedzki aktor Stellan Skarsgard.
Wcześniej ogłoszono laureata Złotej Palmy dla najlepszego filmu krótkometrażowego. Jurorzy pod przewodnictwem hiszpańskiej reżyserki i scenarzystki Carli Simón docenili tą statuetką „For The Opponents” Federico Luisa.
Z kolei jury Złotej Kamery, którego pracom przewodniczyła kanadyjska aktorka i reżyserka Monia Chokri, uhonorowało za najlepszy debiut Marie-Clémentine Dusabejambo za „Ben’Imana”. (PAP)
dap/ wj/ grg/